Studia? Niestety - tanio nie jest!

Na uczelniach publicznych najpopularniejszym kierunkiem jest medycyna, dopiero daleko za nią plasują się pozostałe: filologia iberyjska, angielska czy architektura i prawo. Na studiach prywatnych prym pod względem kosztów wiodą studia menedżerskie. Za które kierunki studiów trzeba w Polsce zapłacić najwięcej?

Na uczelniach publicznych pod względem kosztów równych nie ma sobie medycyna. Za sześć lat studiów lekarskich niestacjonarnych trzeba zapłacić ponad 200 tys. zł. Jeszcze więcej kosztuje niestacjonarna stomatologia. Najdroższa pod tym względem jest Warszawa. Studia lekarskie na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym kosztują 36,2 tys. zł za rok. Za całą edukację trzeba, więc zapłacić ponad 217 tys. zł. Znacznie więcej kosztują studia stomatologiczne na warszawskiej uczelni. Trzeba na nie wyłożyć 40 tys. zł rocznie.

Drugi w kolejności pod względem kosztów jest Uniwersytet Medyczny w Lublinie. Studia lekarskie kosztują tu 36 tys. zł rocznie, natomiast lekarsko-dentystyczne - 37,8 tys. zł. Tanio nie jest też na Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Katowicach. Studia lekarskie kosztują tu 33,5 tys. zł za rok, stomatologiczne - 40 tys. zł. Nic więc dziwnego, że dużym powodzeniem wśród polskich studentów, którym nie udało się dostać na studia medyczne dzienne, cieszy się edukacja na Ukrainie. Tam roczne czesne wynosi już około 4 tys. dolarów, czyli ok. 15 tys. zł.

Reklama

Filologie wysoko

Co z pozostałymi kierunkami? Po kierunkach medycznych wysoko plasuje się filologia iberyjska. Studia niestacjonarne, wieczorowe na Uniwersytecie Warszawskim kosztują 9,9 tys. zł. Nieco mniej trzeba zapłacić za studiowanie architektury. Na Politechnice Warszawskiej kosztuje ona 9,8 tys. zł za rok. Natomiast 9 tys. zł za rok trzeba zapłacić za kierunek filologiczno-kulturoznawczy na UW. Sporo po kieszeni uderzą niestacjonarne studia na orientalistyce, ze specjalizacją arabistyka. Na UW kosztują 8,1 tys. zł. Dalej jest psychologia i filologia angielska. Studia niestacjonarne wieczorowe na Uniwersytecie Warszawskim kosztują 7,8 tys. zł za rok. Sporo trzeba wyłożyć też na prawo. Studia niestacjonarne na Uniwersytecie Warszawskim kosztują 7 tys. zł za rok, co daje 35 tys. zł za cały okres studiowania.

Prywatne kosztują

Kosztowne są studia prywatne. Za studia dzienne na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, według rankingu "Perspektyw" najlepszej niepublicznej uczelni w kraju, na kierunkach zarządzanie, psychologia w zarządzaniu czy na przykład ekonomia, finanse i rachunkowość trzeba zapłacić nieco ponad 10 tys. zł za rok. Ale już studia w języku angielskim pochłoną prawie drugie tyle. Program "Bachelor in Managment", przeznaczony dla osób, które planują swoją karierę w obszarze zarządzania i przedsiębiorczości na międzynarodowym rynku, kosztuje 8,9 tys. zł za semestr, a program "Double Degree Bachelor Program in Management with Professional Placement", prowadzony we współpracy z niemiecką uczelnią Duale Hochschule Baden-Württemberg Mannheim, w której realizowane są pierwsze 3 semestry studiów, to już wydatek rzędu 10,5 tys. zł za semestr. Tanio nie jest również na Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych. Za studia inżynierskie stacjonarne dzienne trzeba zapłacić 10,8 tys. zł za rok. Te w języku angielskim kosztują już 12,8 tys. zł za rok. Nieco taniej jest na drugiej w rankingu "Perspektyw" niepublicznej uczelni - Uniwersytecie Humanistycznospołecznym SWPS. Za studia prawnicze trzeba zapłacić 8,7 tys. zł za rok, za psychologię 9 tys. zł.

Portal Skarbiec.biz S.A. największy, niezależny serwis o prawie, finansach i gospodarce

Skarbiec.biz
Dowiedz się więcej na temat: Niestety | nauka | studia MBA | studenci
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »