Rekordowy sezon dla sztuki współczesnej

W minionym tygodniu odbyły się trzy ważne aukcje dzieł sztuki. Jak podał nowojorski dom aukcyjny Christie's w podsumowaniu tygodnia, trzy wymienione aukcje przyniosły dochód wynoszący dokładnie 1,05 miliarda dolarów.

Zdaniem analityków rynku sztuki, najważniejszą z aukcji była sprzedaż dzieła Amedeo Modiglianiego, "Naga śpiąca". Obraz włoskiego malarza, został sprzedany w Nowym Jorku za rekordową sumę 170,4 mln dolarów.

Była to najwyższa cena, jaką kiedykolwiek uzyskał obraz Modiglianiego i ponad dwukrotnie wyższa od poprzedniego rekordu ceny za płótno tego malarza, który wynosił 70,7 mln dolarów. Cena wywoławcza sprzedanego w dzieła, wyznaczona przez dom aukcyjny Christie's, wynosiła 100 mln dolarów.

Na tej samej aukcji obraz "Pielęgniarka", namalowany przez czołowego twórcę amerykańskiego pop artu Roya Lichtensteina, sprzedano za 95,3 mln dolarów. Była to również rekordowa suma, jaką zapłacono za dzieło tego twórcy.

Reklama

Dwa dni później odbyła się licytacja poświęcona sztuce powojennej i współczesnej, na której najwyższe noty osiągnęły dzieła Luciana Freuda (34,885 milionów dolarów) oraz Lucio Fontany (29,173 milionów dolarów). Całodniowa aukcja zakończyła się łącznym wynikiem 331,809 milionów dolarów.Wydarzeniem zamykającym tydzień aukcji w Christie's była licytacja dzieł impresjonistycznych i modernistycznych mająca miejsce.

Choć tego wieczoru nie padł żaden rekord sprzedaży dzieł, odnotować należy, iż prace autorstwa Pablo Picasso oraz Henri Matissa wylicytowano odpowiednio za 10,469 i 9,125 milionów dolarów.

_ _ _ _ _ _

Wysokie obroty i liczne rekordy - tak wyglądał aukcyjny rynek sztuki współczesnej w minionym sezonie. Jakie są źródła jego siły? Aukcyjny rynek sztuki współczesnej trzyma się mocno. Według najnowszych danych portalu ArtPrice w poprzednim sezonie (lipiec 2014-lipiec 2015) sprzedano na nim ponad 55 tys. prac o łącznej wartości 1,76 mld dolarów. Wprawdzie to o 13 proc. mniej niż w zeszłym roku, ale aż o 1800 proc. więcej niż 15 lat temu. W minionym sezonie padło na tym rynku aż 2 785 cenowych rekordów. Domy aukcyjne z jednej strony obserwują rosnącą liczbę nowych klientów, z drugiej na całym świecie powstają nowe instytucje i muzea, które budują swoje własne kolekcje. Od początku wieku utworzono już więcej muzeów niż przez cały wiek XIX i XX. Rynek ten jest również bardzo transparentny m.in. dzięki takim organizacjom jak Art Price, które zajmują się jego monitorowaniem, gromadzeniem danych i ich upublicznianiem. Zdaniem ekspertów z Wealth Solutions, najwięcej prac licytowanych jest obecnie w Stanach Zjednoczonych (37% proc. rynku pod względem obrotów), w Chinach (30,9 proc.) oraz w Wielkiej Brytanii (23,3 proc.). Zastrzec jednak należy, że większość rynku amerykańskiego należy do Nowego Jorku, który jest światową stolicą rynku sztuki, a znaczną część rynku brytyjskiego, jak również europejskiego dzierży Londyn. W pierwszym z wymienionych miast sprzedaż w minionym sezonie osiągnęła poziom 631,3 mln dolarów, a w drugim 407,3 mln dolarów. W Chinach największymi ośrodkami są z kolei Pekin (228,1 mln dol.) oraz Hongkong (146,7 mln dol.). Oczywiście najpopularniejszą techniką jest nieustannie malarstwo (61,2 proc. obrotów), daleko za nim są rysunek (17,4 proc.) oraz rzeźba (15,3 proc.). Artystą współczesnym, który odpowiadał za największą sprzedaż na rynku aukcyjnym jest nieżyjący już Jean-Michel Basquiat. W minionym sezonie zlicytowano łącznie 79 jego prac o wartości 125,8 mln dolarów. Basquiat jest również autorem najdrożej sprzedanej pracy w tym segmencie rynku. Jego The Field Next to the Other Road (1981) zmieniło właściciela za 37,1 mln dolarów. Jednak rynek sztuki współczesnej to nie tylko obrazy sprzedawane za miliony dolarów. 64 proc. zlicytowanych prac nie kosztowało więcej niż 5 tys. dolarów. Jedynie 8 proc. z nich przekroczyło pułap 50 tys. - Oczywiście naszą uwagę, jak również uwagę mediów przykuwają spektakularne i rekordowe transakcje. Należy jednak pamiętać, że większość prac wystawionych na sprzedaż potrafi być przystępna cenowo. Dotyczy to szczególnie sztuki współczesnej. Na rozwiniętych rynkach aukcyjnych to często także właśnie klasa średnia jest ich podporą i to ona odpowiada za przeważającą część transakcji. Rynek ten nie jest w związku z tym zarezerwowany wyłącznie dla miliarderów i arabskich szejków, a taki jego obraz może powstać, gdy śledzimy doniesienia w serwisach informacyjnych. Należy także dodać, że sztuka współczesna to nie tylko aukcje, czyli rynek wtórny, ale przede wszystkich rynek pierwotny, opierający się na zakupach w galeriach lub bezpośrednio u samych autorów. Dzięki temu mamy również możliwość nabycia prac artystów na początku ich kariery. - mówi Karolina Nowak. Wealth Solutions
Dowiedz się więcej na temat: sztuka | sztuka współczesna | rekordowe | dom aukcyjny | aukcje
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »