Przejd� do g��wnej cz�ci strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Własna działalność to zarobki "na rękę" wyższe nawet o kilkanaście tysięcy złotych niż na etacie

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Samozatrudniony może zarabiać na rękę kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych więcej rocznie niż etatowiec - przy takich samych zarobkach brutto. Ale własna działalność ma także minusy.

Własna działalność to zarobki "na rękę" wyższe nawet o kilkanaście tysięcy złotych niż na etacie
Własna działalność to zarobki "na rękę" wyższe nawet o kilkanaście tysięcy złotych niż na etacie /©123RF/PICSEL

Etat czy samozatrudnienie? Przed takim dylematem stają często osoby podejmujące pracę, nierzadko w związku z sugestią pracodawcy, ale także w sytuacji, gdy chcą zarabiać więcej na rękę przy tej samej kwocie brutto. Działalność gospodarcza daje bowiem możliwość obniżenia zobowiązań wobec fiskusa dzięki wyższym niż w przypadku etatu kosztom uzyskania przychodów, które obniżają podstawę opodatkowania (im wyższe koszty, tym niższy podatek). Najpopularniejsze z nich to: koszty rozmów telefonicznych, eksploatacji samochodu (w tym benzyny, myjni, olejów, zmiany opon, ubezpieczenia, przeglądów), amortyzacja samochodu (miesięcznie zaliczamy w koszty stałą kwotę, np. przy nowym samochodzie osobowym, za który zapłaciliśmy 60 tys. zł brutto, można przez 5 lat zaliczać miesięcznie w koszty ok. 900 zł; nie dotyczy aut w leasingu), raty leasingowe, zakup komputera, programów komputerowych, materiałów biurowych itp., a także koszt usługi księgowej. Pod tym względem działalność gospodarcza wygrywa z etatem, ponieważ pracownicy mają stałe i bardzo niskie koszty uzyskania przychodów: miesięcznie wynoszą one zaledwie 111,25 zł (dla zatrudnionych u jednego pracodawcy znajdującego się w miejscowości zamieszkania pracownika).

czytaj również

  • Od czterech kwartałów realne dochody osiągane przez osoby prowadzące działalność gospodarczą rosną wyraźnie szybciej od dochodów z pracy najemnej - wynika ze statystyk opublikowanych przez NBP. Nic dziwnego, że dla jednej czwartej drobnych przedsiębiorców chęć osiągania wyższych dochodów była najważniejszym powodem uruchomienia własnego biznesu. więcej »

Co więcej, z danych opublikowanych właśnie przez NBP wynika, że dochody z działalności gospodarczej od II kwartału 2011 roku rosną wyraźnie szybciej niż te z pracy najemnej. W I kwartale 2012 r. (najnowsze dane) realne dochody z działalności gospodarczej wzrosły po wyłączeniu czynników sezonowych o 6,6 proc. rok do roku, a analogiczne dochody z pracy tylko o 0,7 proc.

Wysokie składki etatowców

Zarówno w przypadku etatu, jak i samozatrudnienia podstawę opodatkowania, czyli kwotę, od której obliczany jest podatek, obniżamy także dzięki składkom ZUS na ubezpieczenia społeczne. W przypadku etatu składki na ubezpieczenia społeczne są wysokie, bo adekwatne do zarobków. Ma to plusy i minusy. Plusem jest z pewnością fakt, że wysokie składki mocno obniżają podstawę opodatkowania. Minusem - że składki są tak wysokie, że w efekcie, mimo znacznego obniżenia podatku, na rękę zazwyczaj otrzymujemy i tak mniej, niż przy działalności gospodarczej.

Najwięcej "na rękę" przy preferencyjnym ZUS

Ze względu na koszty uzyskania przychodów, które są niewątpliwie przewagą działalności gospodarczej nad zatrudnieniem, trudno jest porównywać, do jakiej kwoty opłaca się jeszcze etat, a od jakiej już własna firma. Jeśli to zrobimy w dużym uproszczeniu - przy założeniu, że przy działalności gospodarczej nie ponosimy żadnych kosztów oprócz minimalnych składek ZUS - w takiej sytuacji progiem opłacalności będzie dopiero kwota ok. 5500 zł brutto. Przy takich zarobkach pensja na rękę będzie jeszcze wyższa od wpływów na rękę w ramach własnej firmy o ok. 19 zł miesięcznie. Dotyczy to jednak tylko przedsiębiorców, którzy płacą zwykły ZUS. Należy bowiem pamiętać, że osoby, które dopiero rozpoczynają działalność gospodarczą, przez 2 lata od momentu rozpoczęcia działalności mają prawo do preferencyjnych, znacznie korzystniejszych stawek ZUS na ubezpieczenia społeczne (143,56 zł miesięcznie zamiast 674,88 zł), nie płacą także składek na fundusz pracy (51,83 zł miesięcznie). Przy preferencyjnych składkach to działalność gospodarcza wygrywa z etatem - o 459 zł miesięcznie (ok. 5,5 tys. zł rocznie) przy założeniu tej samej kwoty zarobków w wysokości 5500 zł. Co więcej, w przypadku preferencyjnego ZUS działalność zaczyna być już bardziej opłacalna od etatu przy zarobkach ok. 2 tys. zł brutto.

Do niższych składek ZUS mają prawo osoby, które zakładają własną firmę i nie prowadziły działalności gospodarczej w ciągu ostatnich 5 lat (chyba że w ramach własnej firmy współpracują z byłym pracodawcą, robiąc dokładnie to samo, co na etacie).

Oblicz swoją płacę netto. Sprawdź, ile trafia do ZUS, NFZ i US

Duże koszty, niski podatek

Należy jednak pamiętać, że powyższe wyliczenia to wersja minimum. Jeśli bowiem dodamy do niej koszty uzyskania przychodu - np. opłaty za telefon oraz wydatki za benzynę czy amortyzację auta - różnica na korzyść własnej firmy będzie się zwiększać tym mocniej, im wyższe będą koszty. Przy tej samej kwocie 5500 zł brutto i miesięcznych kosztach w wysokości 2 tys. zł finansowa przewaga działalności nad etatem wzrasta do 341 zł miesięcznie (ponad 4 tys. zł rocznie) przy zwykłym ZUS i do 786 zł miesięcznie w przypadku preferencyjnych składek (ponad 9,4 tys. zł rocznie). W tym ostatnim przypadku i przy zarobkach na poziomie 8 tys. zł brutto miesięczna przewaga przekracza już 1120 zł, co w skali roku daje ponad 13,5 tys. zł więcej niż pensja etatowca.


Tax Care S.A.

Osoby, które decydują się na własną działalność gospodarczą, muszą mieć świadomość, że nie chronią ich już przepisy kodeksu pracy. Oznacza to m.in., że formalnie nie mają prawa do płatnego urlopu. W praktyce wygląda to tak, że przedsiębiorca może zawrzeć z firmą umowę o współpracy, w ramach której zagwarantuje sobie określoną liczbę płatnych dni bez świadczenia usług. Jeśli jednak z nich nie skorzysta, nie będzie miał prawa do finansowego ekwiwalentu czy przeniesienia ich na następny rok (tak jak ma to miejsce w przypadku etatu). W umowie o współpracę może też określić, jak długi będzie okres jej wypowiedzenia, ale samozatrudnionemu nie przysługuje już klasyczna odprawa.

Trzeba także pamiętać, że w razie choroby przedsiębiorca otrzymuje tylko niski zasiłek z ZUS, zazwyczaj zdecydowanie niższy, niż jego przeciętne, miesięczne zarobki - płacił przecież niskie, zryczałtowane składki, nie mające nic wspólnego z jego faktycznym przychodem. Tymczasem pracownik na etacie w razie choroby otrzymuje 80 proc. wynagrodzenia, a kobieta w ciąży - 100 proc. pensji. Jeśli na działalność gospodarczą decyduje się kobieta, która dopiero planuje mieć dzieci, musi liczyć się z tym, że w razie kłopotów w ciąży będzie otrzymywać z ZUS-u bardzo niskie świadczenia na zwolnieniu lekarskim - adekwatne do stawek, jakie płaciła. Tak samo mało otrzyma na urlopie macierzyńskim.

czytaj również

Głodowa emerytura przedsiębiorcy

Przy działalności gospodarczej należy także liczyć się z opłatą za usługi biura rachunkowego. Co prawda nie ma obowiązku rozliczania się z fiskusem przy pomocy księgowej, ale rzadko który przedsiębiorca chce wziąć na swoje barki prowadzenie księgowości. Pocieszeniem jest fakt, że wydatki na obsługę księgową można w całości zaliczyć w koszty, a więc tym samym - obniżyć podatek.

Przedsiębiorcy, którzy płacą najniższe możliwe składki ZUS, niezależne od faktycznych przychodów firmy, muszą liczyć się także z niską emeryturą. Z wyliczeń Tax Care wynika, że 30-letni dziś przedsiębiorca otrzyma na emeryturze świadczenie, które dzisiaj byłoby warte zaledwie 800 złotych.

Z drugiej strony, część pieniędzy zaoszczędzonych na rezygnacji z etatu można przeznaczyć na dodatkowe oszczędzanie na emeryturę w ramach nieobowiązkowego III filaru (np. IKE czy PSO, czyli programy systematycznego oszczędzania).

Agata Szymborska-Sutton

Źródło informacji: Tax Care S.A.

Więcej o:
O,
Tax Care S.A.,
działalność gospodarcza,
przedsiębiorca,
zarobki,
na

Kalkulator ustawowy

Data powstania zobowiązania*:

Data zapłaty zobowiązania*:

Rynek międzybankowy

 

Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (65)

Dodaj komentarz

~Mich -

Prawda jest inna i powszechnie znana: zwykle jedyne co ulega zmniejszeniu, to koszty pracodawcy jego obowiązki wobec pracownika przychody ZUS. Także cała sprawa ma dużo głębsze znaczenie. Gdyby było tak jak w artykule, pracodawcy proponowali by wybór. Tymczasem wyboru nie ma, proponowane jest po prostu samozatrudnienie jako jedyna opcja. Oczywiście obniża to koszty pracy, natomiast ciekaw jestem jak w tej sytuacji wygląda sytuacja w ZUS.

~rozłoszczona. -

A jaka to ma byc działalnosc bo wszystko już zagospodaerowane i z czym mam wejsc na rynek pewnie otworzyc nowy AMBER GOLD albo marychę sprzedawac tam zarobki milonowe a za kilka tysięcy to pewnie cegły sprzedawac dla idiotów

~Daniel -

Panowie Wy się nie dziwcie, że wam jest ciężko skoro Wy nic nie robicie by było lepiej. Jak wiadomo trzoda z Wiejskiej jest uzależniona od Vox Populi, a więc czas zrobić kilka solidnych strajków. Pan Tusk już niech zostawi swojego chłopaka i przestanie tłuc mu tyłek na kolanie za te ambery, tylko może niech wyjdzie w ludzi i posłucha ich co mają mu do powiedzenia. Były obietnice liberalizacji i ułatwienia prawa względem przedsiębiorców i coś mozolnie idą te zmiany... . Zrobić kilka solidnych strajków, opierdzielić cwaniaków i niech się biorą do roboty, a nie. Kolejna sprawa, to zauważalne lizanie kapitału zagranicznego, a nasz to już mają gdzieś. Niech zrozumieją w końcu, że Polak też umie tylko trzeba mu pomóc, a nie podlizywać się obcokrajowcom. Trochę pomocy i w szybszym tempie powstałoby kilka firm w naszym kraju o globalnym zasięgu. Strajkować i wziąć za pyski polityków. To oni mają robić dla nas, a nie my dla nich.

~Tasia Kusk -

Co tydzień lub dwa pojawia się ten sam artykuł, który jest całkowicie oderwany od realiów. Jeśli chcecie znać, prawdę, to pytajcie lepiej ludzi prowadzących jednoosobowe firmy jak to jest im łatwo. Poznacie prawdę o nierzetelnych klientach, którym też jest coraz trudniej i którzy często nie będą wam mogli zapłacić na czas (oczywiście wy musicie zapłacić daninę na rzecz państwa od razu). Dowiecie się, że im większego klienta złapiecie, tym większa szansa, że nie ostaniecie kasy za pracę(najgorzej jak waszym klientem jest coś finansowane z budżetu). Dowiecie się, że w złodziejskich bankach jesteście gorzej traktowani niż ktoś na umowie "śmieciowej". W przypadku jakichkolwiek kłopotów z DG odpowiadacie za to całym majątkiem. Na pisanie o innych "przyjemnościach" bycia na swoim nie mam czasu. Drodzy Autorzy, zamiast pisać takie idiotyczne artykuły, zacznijcie pisać o tym jak się prowadzi firmę w UK. Tam wszystko jest na tyle łatwe i tanie, że radzą sobie osoby trwale bezrobotne w Polsce, nawet bez dobrej znajomości angielskiego. W Polsce brak świstka, inna interpretacja przepisów przez różne urzędu mogą każdego doprowadzić do bankructwa. W UK urzędnik jest po to aby pomóc przedsiębiorcy, a nie szukać na niego haków. Zacznijcie propagować brytyjskie rozwiązania, tak aby w końcu wprowadzono je w Polsce, zamiast pisać propagandowe śmieci.

~? -

a na koniec przyjdzie pani ze skarbowego tu podpisze tam podkresli i da protokól kontroli a tam 100000zł do zaplaty :-) i co ? zyski diabli wzięli?

~pkl -

Autor się chyba naćpał i wena mu przyszła.To może nich sam spróbuje....tak bez znajomości rozkręcić działalność.

~grześ -

Mentalność złodzieja polega na tym, że nie lubi konkurencji i w każdym widzi złodzieja. Trudno sie więc dziwić, że państwo stara sie za wszelka cenę niszczyć prywatną działalność. Nie dotyczy to tylko molochów produkujących afery o czym ostatnio bardzo jest głośno.

~Dziesięcina -

A najlepiej się będzie prowadzić działalność jak WOLNOŚĆ POdatkowa przypadnie na......listopad / Grudzień

~danet24.pl -

Hej! Założyłem działalność bo miałem do wyboru albo to (umowa o współpracę - po obcięciu kosztów wychodziło około 1400 zł -szał) albo umowę o pracę za stawkę minimalną, gdzie na dojazd trzeba wybulić około 300/mc. Teraz liczba godzin z umowy o współpracę została zredukowana o 50%, kończy się preferencyjny ZUS i zostaję z ręką w nocniku Niestety konkurencja jest na tyle duża że niełatwo się wybić, nawet stosując ceny dumpingowe a brak funduszy na reklamę blokuje możliwość ewentualnego uniezależnienia się od zleceniodawcy.

~analfabeta -

Ktoś kto pisze takie brednie to pewnie z marsa przyleciał .....Halo tu POLSKA ----tutaj jak otworzysz własną działalność to cię ze skóry obedrą ...................................................................... A dlaczego jest tyle bankryctw - to pytanie jest dla autora tekstu .