Black Rock kładzie nacisk na politykę klimatyczną

​Wiele czasu - niektórzy stwierdziliby zapewne, że zbyt wiele - poświęcałem ostatnio kwestii klimatu jako przyszłego czynnika wyceny. Ostatnio jednak pojawiła się informacja, która jest więcej niż interesująca i niejako potwierdza obrany przeze mnie kierunek. Black Rock, największa na świecie spółka zarządzająca funduszami, z aktywami o wartości 7 bln USD, podobnie jak my zapatruje się na zmiany klimatu - mianowicie "prezes BlackRock utrzymuje, że kryzys klimatyczny doprowadzi wkrótce do "fundamentalnego przekształcenia finansów".

Po II wojnie światowej motorem otoczenia gospodarczego była maksymalizacja wzrostu - wszystko inne uchodziło za drugoplanowe. Priorytetowe traktowanie zmian klimatu może być zatem najbardziej istotną zmianą dla rynków w tym pokoleniu, a w nadchodzącej dekadzie i później oznacza to, że:  

1. Polityka klimatyczna stanie się priorytetem, a spółki, konsumenci i rządy będą dążyć do optymalizacji działalności pod kątem walki ze zmianami klimatu. Pierwszą pochodną klimatu będzie wzrost - nastąpi zmiana charakteru i struktury systemu gospodarczego oraz drastyczna realokacja priorytetów w zakresie finansowania. 

Reklama

2. De facto świat zacznie po cichu akceptować niższy wzrost - lub przynajmniej wzrost innego rodzaju. Z czasem może to przerodzić się w lepsze rozwiązanie dla dzisiejszych nieskutecznych systemów gospodarczych, ponieważ rozwiązania w sprawie klimatu będą musiały mieć charakter fizyczny, a tym samym obejmować współpracę pomiędzy ludźmi i znaczny kapitał. Jeżeli zaś motorem tego procesu będzie "społeczeństwo" i wspólne cele/platformy, może to okazać się szczególnie pozytywne. (Zachęcam wszystkich do zapoznania się z książką autorstwa sir Paula Colliera - The Future of Capitalism - to najlepsza książka o ekonomii, jaką przeczytałem od czasów studiów i Adama Smitha czy Hume’a.)   

3. Nie chcemy dyskutować z kwestiami naukowymi czy tempem globalnego ocieplenia, jesteśmy pragmatyczni, obserwując i mierząc konsekwencje dla przyrody, obiektywne ograniczanie zasobów naturalnych i coraz więcej oznak, że światowa polityka osiągnęła punkt zwrotny.   

Jakie są implikacje dla trendu: 

- Podwyższenie mnożnika akcji spółek związanych z ekologią/ESG/klimatem. ·        

- Doprowadzenie do od dawna pożądanego zwrotu w kierunku "pasywnych inwestycji" i debaty, czy są one przyjazne dla klimatu. ·        

- Spowodowanie/wymuszenie ponownej analizy światowych indeksów, zgodnie z przewidywaniami BlackRock. ·        

Dla spółek to istotny koszt i problemy w zakresie strategii oraz dostosowania działalności do polityki klimatycznej. Ryzyko utraty reputacji okaże się jednak zbyt wysokie, by zignorować ten trend.  

Jakie będą konsekwencje?

Nie jesteśmy w stanie wystarczająco mocno podkreślić, że wydarzenie to może całkowicie zmienić otoczenie inwestycyjne, ponieważ BlackRock i inne duże fundusze posiadają znaczne ilości światowych akcji. Bloomberg opublikował dobry artykuł i grafikę przedstawiającą koncentrację "Wielkiej Trójki" funduszy indeksowych, z których największym jest BlackRock.

Zmiana priorytetów wśród inwestorów i spółek zasługuje na naszą niepodzielną uwagę w 2020 r. i później, w szczególności w okolicach wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, ponieważ zwycięstwo kogokolwiek innego niż Donald Trump przyspieszy zmiany regulacji, zapoczątkowane już presją społeczną i obawami przed katastrofą.  

Steen Jakobsen, Główny Ekonomista i CIO Saxo Banku

Saxo Bank
Dowiedz się więcej na temat: zmiany klimatyczne | efekt cieplarniany | szczyt ekologiczny
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »