Dla Almy potencjałem jest nowe otwarcie

To co dla Almy stanowi jedyny potencjał, to nowe otwarcie. Jak w każdym biznesie, często aby zacząć na nowo działać, trzeba dosłownie zaorać to, co było do tej pory balastem i przystąpić do walki z czystym kontem - mówi serwisowi portalspozywczy.pl Radosław Kaczmarek Strategy Consultant & Partner w agencji strategicznej Melting Pot.

- "Co się stało z naszą Almą? Pyta Adam w Tel-Avivie. Ciężko sprostać takim czasom, ciężko w ogóle kupić coś delikatesowego uczciwie..." Archiwalny tekst Jacka Kaczmarskiego dopasowany do tego tematu idealnie obrazuje stan marki delikatesów Alma w styczniu 2017, która, jeśli się w jakiś sposób odrodzi, to na pewno nie sposób taki, żeby być taką Almą jaką była jeszcze rok temu. A na pewno nie z punktu widzenia marketingu.

A czy się odrodzi w ogóle? - zastanawia się w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Radosław Kaczmarek Strategy Consultant & Partner w agencji strategicznej Melting Pot.

Reklama

- Praktycznie co kilka dni czytamy kolejny komunikat dotyczący kłopotów tej dużej niegdyś sieci i większość z nich ma wydźwięk albo wprost negatywny (brak wypłat wynagrodzeń dla pracowników, zamknięte kolejne sklepy, pikiety pracowników) albo powiązany z desperacją (ratunkowa emisja akcji, kontrowersyjny biznesmen ratuje spółkę).

Nie wchodząc na tereny, na których łatwo potknąć się o wiedzę niedostępną dla konsumenta, stwierdzić można tylko jedno - im dłużej taka sytuacja trwa, tym gorzej dla samej Almy - tłumaczy ekspert.

Dodaje, że to, co zostało z Almy, tylko i wyłącznie straszy codziennie jej potencjalnych klientów. - Jej obecne sklepy są idealną antyreklamą i widokiem jak z lat 80-tych zeszłego wieku.

Puste półki zapełniane na siłę torbami marki Food&Joy albo zgrzewkami piwa w puszkach, brak podstawowych produktów w praktycznie każdej kategorii, resztki dawnej oferty z coraz bliższymi datami przydatności do spożycia i przygnębiająca atmosfera - kto raz tam wejdzie, jeśli nie będzie musiał, na pewno nie wróci - mówi Kaczmarek.

Tłumaczy, że pozamykane sklepy to też jasny komunikat dla ich klientów - trzeba zacząć robić zakupy gdzie indziej. A łatwo przyzwyczaić się do oferty Lidla i bliskości Biedronki.

- Z drugiej strony pamiętajmy, że Polacy to konsumenci, którzy ciągle kierują się smart shoppingiem oraz coraz bardziej wygodą robienia zakupów. A jednocześnie, są przy tym bardzo nielojalni w stosunku do marek i marek sieci handlowych - to rynek, gdzie lokalizacja, wygoda i postrzeganie cenowe są kluczem do serc kupujących - wyjaśnia ekspert Melting Pot.

- Co to oznacza? To że akcja ratunkowa tej sieci jak najbardziej marketingowo ma sens. Powrót jest oczywiście możliwy, tylko na nieco innych warunkach niż do tej pory, bo potencjał budowanej latami marki jest nie do przecenienia. Pamiętajmy też, że sieci handlowych opartych o dobre lokalizacje, duże powierzchnie i produkty delikatesowe nie buduje się w jeden sezon - tłumaczy.

- Patrząc jednak bardziej realistycznie, bez wchodzenia w meandry biznesowe, to co dla Almy stanowi jedyny potencjał, to nowe otwarcie. Jak w każdym biznesie, często aby zacząć na nowo działać, trzeba dosłownie zaorać to co było do tej pory balastem i przystąpić do walki z czystym kontem.

Czy tak będzie w przypadku Almy? - zastanawia się Kaczmarek.

- Każdy scenariusz marketingowy w przypadku próby stawiania sieci na nowo jest możliwy, ale on wynikać będzie już tylko i wyłącznie z tego co przyniesie plan ratunkowy, który równie dobrze może nie zadziałać i za kilka miesięcy po Almie pozostaną już tylko szyldy na zamkniętych sklepach. Tutaj marketing jest bardzo wtórny do finansów.

A wtedy, jeśli już Alma zakończy swój żywot na naszym ryku, radzilibyśmy inwestorom kupno praw marki, jeśli oczywiście będzie racjonalnie wyceniona, bo miejsce na markę z ofertą delikatesową ciągle na naszym rynku jest i będzie - podsumowuje Radosław Kaczmarek.

Więcej informacji na portalspozywczy.pl

Ty też możesz pomóc! Czekamy na Twoje wsparcie na pomagam.interia.pl!

Dowiedz się więcej na temat: Biedronka | Lidl | Alma Market SA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »