Dramatyczny spadek giganta

40 proc. straciły w poniedziałek do południa akcje piątego największego na brytyjskim rynku banku hipotecznego - Northern Rock, pogłębiając 32-proc. spadek z piątku.

Trzeci dzień z rzędu klienci posiadający w Northern Rock konta oszczędnościowe ustawiają się w długich kolejkach przed oddziałami banku. W piątek i sobotę wycofali łącznie 2 mld funtów w gotówce.Mimo iż bank jest wypłacalny, w obliczu tak wielkiej utraty zaufania analitycy nie dają mu szans na zachowanie odrębności i przewidują, iż zostanie przejęty. Wśród powodów nowej fali wyprzedaży papierów Northern Rock wskazuje się na to, iż Bank Anglii (BoE) w nocy z czwartku na piątek nieoczekiwanie udzielił mu linii kredytowej bez określenia maksymalnej sumy pożyczki, którą może zaciągnąć.

Reklama

W Londynie ujawniono też, iż inny bank - Lloyds TSB - prowadził rozmowy z Northern Rock o przejęciu, zanim bank ten wystąpił o kredyt do BoE; wycofał się jednak w związku z rosnącymi trudnościami zaciągnięcia kredytu na rynku międzybankowym. Nastrojom klientów banku zaszkodziła też poniedziałkowa wypowiedź b. szefa amerykańskiej Rezerwy Fed Alana Greenspana, który wyraził opinię, iż boom na brytyjskim rynku nieruchomości jest bliski końca.

Analitycy winą za zaistniałą sytuację obciążają także strategię rozwoju biznesu Northern Rock. Doprowadziła ona do tego, iż bank nadmiernie uzależnił się od taniego kredytu na rynku międzybankowym, który następnie udostępniał klientom, zaciągającym dług pod zastaw kupowanej nieruchomości. Inne formy działalności banku miały trzeciorzędne znaczenie. Dążąc do zwiększenia udziału w rynku, bank udzielał kredytu chętniej niż inne banki. Jego strategia załamała się, gdy na skutek mniejszej płynności na rynku międzybankowych i rosnących stóp oprocentowania stracił możliwość dostępu do taniego pieniądza.

Wyprzedaż na londyńskim parkiecie objęła w poniedziałek również inne banki hipoteczne: Bradford & Bingley oraz Alliance & Leicester, które straciły odpowiednio 8 proc. i 18 proc. Także notowania spółek bankowych w innych krajach europejskich były w poniedziałek pod presją. Największa przecena objęła banki hiszpańskie, a nieco mniejsza - włoskie i portugalskie.

Brytyjski minister finansów Alastair Darling oraz premier Gordon Brown spotkają się w poniedziałek wieczorem z ministrem skarbu USA Hankiem Paulsonem w celu omówienia perturbacji na rynku finansowym.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: rock | bank
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »