Ukraiński Naftohaz chce wznowić dostawy gazu do Polski

Naftohaz Ukrainy, państwowa spółka paliwowa, ma zamiar wznowić wstrzymane na początku roku dostawy błękitnego paliwa do Polski.

Do końca 2011 r. koncern chce przesłać do Polski do 300 mln metrów sześciennych paliwa - napisał w środę dziennik "Kommiersant-Ukraina. Planom ukraińskiego koncernu, który w przyszłości zamierza sprzedawać Polsce dziesięciokrotnie więcej gazu, może przeszkodzić rosyjski Gazprom. Nie chce on konkurentów na polskim rynku błękitnego paliwa - czytamy.

Sprawdź bieżące notowania PGNiG na stronach BIZNES INTERIA.PL

Gazeta wyjaśnia, że ukraiński rząd przygotowuje właśnie rozporządzenie, które do końca roku pozwoli dostarczyć do Polski do 300 milionów metrów sześciennych paliwa o wartości 90 mln dolarów, a w przyszłości zwiększyć jego eksport do 3 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie.

Reklama

"Kommiersant" powołuje się przy tym na źródła w ukraińskim ministerstwie paliw i energetyki oraz w samym Naftohazie. Informacje te potwierdzają także służby prasowe rządu w Kijowie.

Dziennik stwierdza, że zamiary ukraińskiej państwowej spółki już dziś wywołują zaniepokojenie Rosjan.

- Na niewielki przesył gazu w granicach 100-200 milionów metrów sześciennych (z Ukrainy do Polski) można się jeszcze zgodzić, lecz objętości przekraczające 1,5 miliarda metrów sześciennych, przy polskim rynku gazowym, obejmującym 14 mld metrów sześciennych. stanowią dziesiątą cześć tego rynku, co oznacza konkurencję dla naszego paliwa - przekazał "Kommiersantowi" wysokiej rangi anonimowy przedstawiciel Gazpromu.

Oświadczył jednocześnie, że Rosjanie postarają się przekonać Ukraińców, by nie sprzedawali Polsce więcej niż 1,5 mld m sześc. gazu rocznie.

Ukraiński Naftohaz wstrzymał dostawy gazu ziemnego do Polski przez Hrubieszów 1 stycznia. Naftohaz argumentował to zmianą przepisów wewnętrznych na Ukrainie, zgodnie z którymi cały gaz ziemny z własnego wydobycia powinien iść wyłącznie na pokrycie potrzeb Ukrainy. Według strony ukraińskiej, uniemożliwiało to realizację dostaw gazu ziemnego do Polski.

PGNiG nie zgodziło się wówczas ze stanowiskiem strony ukraińskiej i zapowiedziało, że będzie domagać się realizacji umowy, która obowiązuje do końca 2020 r.

Zgodnie z umową między PGNiG a Naftohazem Ukrainy z 26 października 2004 r., która obowiązuje do 31 grudnia 2020 r., PGNiG złożyło zamówienie na dostawy gazu ziemnego na rok 2011 r. w wysokości ok. 168 mln metrów sześciennych. Dotychczas odbiór gazu ziemnego przez Hrubieszów wynosił ok. 9 mln m sześciennych rocznie.

Pobierz: program do rozliczeń PIT

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: dostawy gazu | Ukraina | Polskie | PGNiG | koncern | naftohaz | paliwowa | spółka | kommiersant
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »