Od kwietnia gaz będzie mógł płynąć z Niemiec do Polski

Od kwietnia będzie można przesyłać gaz gazociągiem jamalskim z Niemiec do Polski. Będzie to możliwe po zakończeniu rozbudowy stacji pomiarowej Mallnow, niedaleko polskiej granicy.

Prezes Gaz-Systemu Jan Chadam w wypowiedzi dla IAR podkreśla, że jest to kolejna inwestycja, która podnosi bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju. Wyjaśnia, że jest to możliwość dostarczania surowca do Polski, gdyby okazało się, że nie może on być przesyłany z kierunku tradycyjnego - wschodniego na zachód. Dodaje, że jest to rozwiązanie na sytuacje kryzysowe. - Mam nadzieję, że na sytuacje bardzo hipotetyczne - podkreśla. Jan Chadam uzupełnia, że gaz moglibyśmy kupować na przykład w Niemczech, Francji albo w krajach Beneluksu.

Zaznacza, że chodzi o możliwość przesyłu 5 i pół miliarda metrów sześciennych gazu rocznie. Przypomina, że obecnie sprowadzamy nieco ponad 10 miliardów metrów sześciennych tego surowca.

Podobnie, jak Ministerstwo Gospodarki oraz Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, Gaz-System zapewnia, że mimo zaognionej sytuacji na Ukrainie, dostawy gazu z kierunku wschodniego do Polski odbywają się bez jakichkolwiek zakłóceń.

Kliknij i pobierz darmowy program PIT 2013

IAR/PAP
Dowiedz się więcej na temat: gaz | Niemiec | Gazy | Polskie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »