2-3 proc. towarów w Unii Europejskiej to podróbki

Około 2-3 proc. wszystkich towarów sprzedawanych na terytorium Unii Europejskiej to podróbki. Corocznie na unijnych granicach celnicy zatrzymują około 180 mln podrabianych przedmiotów.

"To jest tylko wierzchołek góry lodowej, bo bardzo trudno jest dokładnie ocenić ilość podrabianego towaru sprowadzanego do Unii" - poinformował dziennikarzy w piątek przewodniczący Komisji ds. Zwalczania Podróbek Europejskiego Stowarzyszenia ds. Znaków Towarowych (ECTA) Marius Schneider.

W Krakowie w piątek odbyły się obrady jesiennego zjazdu Europejskiego Stowarzyszenia ds. Znaków Towarowych. Podczas spotkania eksperci w dziedzinie ochrony własności intelektualnej i przemysłowej dyskutowali o tym, jak lepiej chronić przedsiębiorców i gospodarki poszczególnych krajów przed zalewem podrabianych towarów.

Reklama

Jak zauważył Schneider, mimo wprowadzenie restrykcyjnego unijnego prawa dotyczącego ochrony własności intelektualnej nadal mamy do czynienia z wprowadzaniem na wspólny rynek ogromnej ilości podrobionych i pirackich towarów. Problemem dotyczy prawie wszystkich gałęzi przemysłu. Najczęściej podrabiane są wyroby tytoniowe, spożywcze, odzież, zabawki i sprzęt elektroniczny.

"To nie tylko towary luksusowe, jak torebki czy apaszki, ale też leki, podzespoły motoryzacyjne czy narzędzia, które mogą stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia konsumentów" - podkreślił przedstawiciel ECTA.

Co kupujemy?

Według niego towary podrabiane można podzielić na dwie kategorie: kupowane świadomie przez konsumentów oraz kupowanie bez wiedzy o tym, że są podróbkami. Ilość tych drugich rośnie, co jest szczególnie niebezpieczne, bo często są to np. farmaceutyki.

Specjaliści oceniają, że o ile regulacje prawne obowiązujące w Unii Europejskiej i poszczególnych krajach członkowskich pozwalają na efektywną ochronę dóbr własności intelektualnej i przemysłowej, to bez pomocy i wysokiej świadomości konsumentów ta walka nigdy nie zostanie wygrana.

Według informacji przekazanych przez polską przedstawicielkę w komisji Dorotę Rzążewską, w naszym kraju liczba zatrzymanych towarów spada od ponad 6 milionów sztuk w 2007 roku do niecałego miliona w 2009 r. Spadek ten jest związany zarówno z coraz skuteczniejszą walką z podróbkami, jak i z kryzysem. "Sprowadzanie podrobionych towarów jest wciąż powszechnym procederem - każdego dnia dochodzi średnio do kilku zatrzymań obejmujących często wiele tysięcy towarów" - zaznaczyła.

Podróbki na zlecenie

Jak pokazują dane, wykrywalność podrobionych towarów jest coraz większa. Jednak nieuczciwi przedsiębiorcy wciąż sprowadzają podrobione towary z innych rynków, a nawet zlecają ich produkcję w takich krajach jak Chiny, z których pochodzi ponad 60 proc. podróbek sprowadzanych do Unii Europejskiej. Coraz więcej podróbek rozprowadzanych jest poprzez internet a jakość trudna do odróżnienia od oryginału.

W 2009 r. funkcjonariusze zatrzymali w całej Polsce ponad 2,6 mln sztuk towarów naruszających prawa własności intelektualnej (m.in. podrabianych i pirackich) o łącznej wartości ok. 40 mln euro.

_ _ _ _ _

Obecnie najszybciej rozwijających się w czasie kryzysu biznesów jest przemyt podróbek. To gigantyczny biznes, obrót tymi towarami generuje rocznie 400 mld dol. Chińskie towary są sprowadzane na Stary Kontynent, przez włoską mafię, która wprowadza je do obrotu przez sieć współpracujących firm.

Do Polski , najczęściej zatrzymywanymi przez Służbę Celną podrabianymi towarami w 2009 r. były papierosy (około 1,3 mln szt.). Zmiana akcyzy z początkiem nowego roku pewnie to pogłębi.

Europejskie Stowarzyszenie ds. Znaków Towarowych (The European Communities Trade Mark Association, ECTA) zostało założone w 1980 r. Zrzesza około 1,5 tys. członków pochodzących z krajów Unii Europejskiej, a także członków stowarzyszonych na całym świecie. ECTA reprezentuje interesy dużych, średnich i małych przedsiębiorstw.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: proca | towary | podróbki | podróbka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »