Dramatyczna sytuacja Polskiego Radia

- Sytuacja finansowa Polskiego Radia jest dramatyczna. Na 2011 r. zaplanowano 18 mln zł straty, likwidacją zagrożone są zespoły artystyczne - mówił wiceprezes spółki Władysław Bogdanowski.

Wszystkiemu winne mają być spadające wpływy z abonamentu rtv. Podczas spotkania z senacką komisją kultury Bogdanowski wskazywał, że niezbędne jest pilne podjęcie dwojakich działań: parlament powinien przygotować ustawę gwarantującą skuteczne ściąganie abonamentu, a radio przeprowadzić gruntowną restrukturyzację.

Bogdanowski przytoczył dane, z których wynika, że w 2010 r. spółka otrzymała z abonamentu 156 mln zł, a plan na 2011 r. zakłada ok. 120 mln zł.

Polskie Radio poinformowało przy tym, że Program 1 kosztował w 2010 r. 35 mln zł, Program 2 - 24 mln zł, 3 - 29,8 mln zł, 4 - 14,6 mln zł, Polskie Radio dla Zagranicy - 13,4 mln zł. Radio przedstawiło też koszt utrzymywania zespołów artystycznych: Polska Orkiestra radiowa kosztowała 2,7 mln zł, Chór PR - 1,8 mln zł, a Orkiestra Kameralna Amadeus w Poznaniu - 1,4 mln zł.

Reklama

Właśnie zespoły artystyczne zarząd radia wskazywał jako jednostki najbardziej zagrożone likwidacją wobec spadających wpływów z abonamentu.

Członek KRRiT Sławomir Rogowski mówił, że w 2011 r. do zagospodarowania będzie ok. 385 mln zł z abonamentu. Po ok. 120 mln zł otrzymać mają: tzw. duże radio i regionalne spółki radiofonii publicznej, ok. 144 mln zł trafią w sumie do TVP i regionalnych oddziałów telewizji.

Tymczasem, jak szacuje KRRiT, dla dobrego funkcjonowania mediów publicznych potrzeba ponad 1 mld zł publicznych pieniędzy. Według Rogowskiego, wówczas nie byłoby potrzeby dyskusji o proporcjach misji i komercji, czy też zagrożenia likwidacją orkiestr radiowych.

Dodał, że z punktu widzenia KRRiT potrzeba: daleko idących zmian legislacyjnych w sprawie abonamentu (ale te wymagają czasu), uszczelnienia obecnego systemu ściągalności tej opłaty (tu według KRRiT bardzo trudna jest współpraca z Pocztą Polską, która notuje straty na ściąganiu abonamentu). W najbliższym czasie KRRiT planuje też kampanię informacyjną, nawołującą do wnoszenia opłat za dostęp do programów TVP i Polskiego Radia.

Członek Rady Programowej Polskiego Radia, a zarazem b. prezes tej spółki - Krzysztof Czabański, wskazywał też na możliwość pozyskania dla radia dodatkowych środków z tytułu sporu, jaki radio prowadzi ze spółką TP Emitel, za pośrednictwem której sygnał radiowy rozsyłany jest do odbiorców. Według Czabańskiego, Emitel nadawców publicznych traktuje gorzej niż komercyjnych, stosując wobec tych pierwszych zawyżone ceny kosztów emisji.

W nie lepszej sytuacji niż tzw. duże radio są regionalne spółki radiofonii publicznej. Np. Radio Łódź poinformowało, że na 2011 r. planuje 2 mln zł straty. Spółki regionalne, oprócz niskich wpływów z abonamentu, skarżyły się na bardzo wysokie koszty emisji i "haracze autorskie", jak nazywano opłaty z tytułu praw autorskich, które spółki musza przekazywać do ZAIKS-u.

- ZAIKS to od wielu lat nasz koszmar - mówił wiceprezes Radia Gdańsk Jacek Naliwajek. Dodał, że organizacja ta jako monopolista w zarządzaniu prawami autorski dyktuje publicznym rozgłośniom warunki, z którymi nie ma dyskusji.

Prezydium senackiej komisji kultury zobowiązało zwrócić się w tej sprawie o wyjaśnienia od ZAIKSU.

Polecamy: PIT 2010

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Polskie Radio | zespoły | radio | straty | Polskie | sytuacja | spółki
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »