Grunt pali się pod nogami górników

W tym roku eksport polskiego węgla może być nawet o połowę wyższy niż w 2012 r. - wynika z deklaracji producentów i sprzedawców węgla, uczestniczących we wtorek w katowickiej konferencji "Coaltrans Poland".

Spółki węglowe w eksporcie zamierzają szukać szans zbytu swojego węgla, którego ok. 9 mln ton znajduje się obecnie - wobec braku nabywcy - na przykopalnianych zwałach.

Prezes największego producenta węgla - Kompanii Węglowej - Joanna Strzelec-Łobodzińska zadeklarowała, że KW chce wyeksportować w tym roku ok. 9 mln ton węgla wobec ok. 6 mln ton w ubiegłym roku. Oznacza to wzrost eksportu o ok. 50 proc.

To właśnie eksport Kompanii najbardziej waży na wielkości całego polskiego eksportu tego surowca. Dla porównania - mniejszy Katowicki Holding Węglowy eksportuje rocznie jedynie ok. 630 tys. ton węgla, przy rocznej produkcji rzędu 12 mln ton.

Reklama

Wcześniej Kompania Węglowa zapowiedziała, że jej tegoroczne wydobycie węgla będzie o ok. 3 mln ton mniejsze od ubiegłorocznego. Powodem jest dostosowanie wielkości produkcji do popytu na rynku. Kopalnie spółki wydobędą ok. 36,5 mln ton węgla.

Według danych Ministerstwa Gospodarki, w ubiegłym roku cały polski eksport węgla wzrósł do 7,4 mln ton wobec 5,7 mln ton rok wcześniej.

Dużą część swojego eksportu Kompania Węglowa realizuje za pośrednictwem katowickiej spółki Węglokoks. W latach 2011-2012 firma ta eksportowała w sumie niespełna 5 mln ton węgla rocznie, podczas gdy np. w 2010 roku prawie 9 mln ton.

- W tym roku zakładamy wzrost eksportu do poziomu ok. 8-9 mln ton, w zależności od sytuacji rynkowej. Spodziewamy się także, że w drugiej połowie tego roku ceny węgla mogą się umocnić - powiedział prezes Węglokoksu Jerzy Podsiadło.

W ubiegłym roku zmniejszył się natomiast import węgla - z ponad 14,5 mln ton w roku 2011 do niespełna 10,1 mln ton w ubiegłym roku.

Ceny

Nadprodukcja węgla, skutkująca zgromadzeniem na zwałach ok. 9 mln ton zapasów, oraz wysokie koszty wydobycia, będące zagrożeniem dla rentowności - to obecnie największego problemy polskiego górnictwa - wynika z raportu firmy doradczej Deloitte.

We wtorek firma przedstawiła w Polsce swój doroczny globalny raport "Tracking the trends 2013", poświęcony sytuacji sektora wydobywczego. Eksperci Deloitte uczestniczyli też we wtorkowej międzynarodowej konferencji "Coaltrans Poland" w Katowicach, poświęconej tej tematyce, podczas której zaprezentowali główne tezy raportu oraz najważniejsze wyzwania, stojące przed polskim górnictwem.

Z opracowania wynika, że problemy polskiego górnictwa są zbliżone do tych, z jakimi boryka się ten sektor w innych krajach. To przede wszystkim rosnące koszty oraz niepewność popytu na węgiel. By utrzymać rentowność i konkurencyjność, potrzebne jest m.in. ograniczenie kosztów i dostosowanie produkcji do popytu.

Podaż

W Polsce nadwyżka produkcji nad możliwościami sprzedaży jest bardzo widoczna w postaci przykopalnianych zwałów, na których jest już ok. 9 mln ton niesprzedanego surowca. Dalsze ponad 5 mln ton to zapasy energetyki.

Zdaniem ekspertów Deloitte polskim spółkom węglowym trudno będzie sprzedać taką ilość zapasów, tym bardziej, że problemy ze sprzedażą narastają.

Tomasz Konik z działu doradztwa podatkowego Deloitte ocenił, że próba pozbycia się zgromadzonych zapasów na krajowym rynku, o ile w ogóle wykonalna, musiałaby prawdopodobnie odbyć się "istotnie poniżej dotychczasowych cen rynkowych", co spowodowałoby spory spadek marż spółek wydobywczych, nawet poniżej progu ich rentowności.

Sytuację pogarsza fakt, że ze względu na wysokie koszty wydobycia polskie kopalnie są coraz mniej konkurencyjne. Zdaniem ekspertów Deloitte "koszty produkcji części krajowych spółek wydobywczych osiągnęły poziom, który może być poważnym zagrożeniem dla ich rentowności".

Eksperci wskazują, że tendencja wzrostu kosztów w światowym górnictwie może się jeszcze pogłębić ze względu na postulaty płacowe pracowników oraz rosnące koszty wynikające z regulacji.

Autorzy raportu podkreślają również, że spowolnienie gospodarcze w Chinach (które są największym konsumentem węgla), w połączeniu z rosnącą rozbieżnością między oficjalnymi prognozami globalnego popytu a rzeczywistym zapotrzebowaniem, niekorzystnie wpływa na ceny surowców i w konsekwencji na decyzje inwestycyjne.

Obecnie wiele przygotowanych już projektów węglowych zostało zawieszonych, w związku z niepewnością rynkową.

Problem ten nie ominął również polskiego górnictwa, które w ubiegłych latach rekompensowało wzrastające koszty rosnącymi cenami węgla, utrzymując rentowność.

- Obecnie wydaje się jednak, że presja ze strony importu będzie istotnie ograniczać możliwość dalszego kompensowania rosnących kosztów produkcji w cenach sprzedaży węgla- skomentował cytowany w komunikacie prasowym ekspert Deloitte Marek Chlebus.

Koszty

Na niekorzyść polskiego górnictwa działają tu trudne warunki geologiczne, zwiększające koszty wydobycia.

"Biorąc pod uwagę jednostkowy koszt produkcji polskich kopalń, który obecnie kształtuje się na poziomie ok. 300 zł za tonę (ok. 100 USD), oraz prognozy analityków Banku Światowego na najbliższe lata, mówiące o cenie sprzedaży węgla energetycznego na rynkach zagranicznych w granicach 90-100 USD za tonę, to przy obecnych kosztach produkcji możemy spodziewać się zagrożenia dla rentowności części polskich spółek wydobywczych" - czytamy w raporcie Deloitte.

Tym samym polskiemu węglowi będzie trudno konkurować z surowcem z Azji czy Ameryki Południowej, gdzie koszty wahają się od ok. 40 do 60 USD za tonę, oraz z węglem rosyjskim, którego koszt jest poniżej 80 USD za tonę.

Co dalej?

Presja konkurencyjna sprawia, że - jak wskazują analitycy - w niedalekiej przyszłości polskie górnictwo musi postawić na obniżenie kosztów wydobycia i wzrost efektywności produkcji oraz dostosować plany produkcyjne do mniejszego popytu na węgiel, wynikającego ze spowolnienia gospodarczego.

"Jeśli spółki wydobywcze nie podejmą konkretnych działań, mających na celu ograniczenie kosztów produkcji (...), mogą trwale utracić konkurencyjność na światowych rynkach" - wskazał Chlebus, zaliczając do takich działań m.in. racjonalizację wydatków, zmianę struktury kosztów oraz wdrożenie skutecznych mechanizmów weryfikacji i kontroli zobowiązań i wydatków.

Eksperci wskazują, że polskie górnictwo musi stale dostosowywać się do zmieniających się warunków. "Najważniejszym elementem pozostaje utrzymanie jego konkurencyjności, szczególnie w obliczu rosnącej presji ze strony węgla pochodzącego z importu" - ocenił Artur Maziarka z działu audytu Deloitte, zwracając przy tym uwagę na konieczność dbania o ekologię i relacje górnictwa z otoczeniem.

PAP
Dowiedz się więcej na temat: ceny prądu | 'Wtorek' | węgiel | węgiel kamienny | kopalnie | górnicy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »