Japonia: Premier rozwiązał parlament, wybory oczekiwane w grudniu

Premier Japonii Yoshihiko Noda w piątek rozwiązał parlament i zapowiedział przedterminowe wybory. Media wskazują, że odbędą się one prawdopodobnie 16 grudnia. Sondaże przewidują porażkę w wyborach rządzącej Partii Demokratycznej premiera Nody.

Noda i Partia Demokratyczna (PD) krytykowani są za niedotrzymanie obietnic wyborczych, nieskuteczność w forsowaniu programu reform i zbyt powolną likwidację skutków awarii elektrowni atomowej Fukushima.

Noda przeforsował w parlamencie bardzo niepopularną ustawę o podwojeniu do roku 2015 podatku obrotowego (obecnie 5 proc.). Premier argumentował, że jest to posunięcie konieczne dla pokrycia wzrastających kosztów opieki społecznej.

Słabnięcie japońskiej gospodarki, trzeciej na świecie, również przyczyniło się do spadku popularności gabinetu Nody.

Reklama

Na najwięcej miejsc w nowym parlamencie może liczyć, według sondaży, Partia Liberalno-Demokratyczna (PLD), której przywódcą jest Shinzo Abe. Był on premierem od września 2006 do września 2007 r. PLD sprawowała władzę w Japonii przez większość powojennego okresu.

Abe uchodzi za zdecydowanego nacjonalistę i zwolennika twardego stanowiska wobec Chin w sporze o niezamieszkałe wysepki Senkaku (chiń. Diaoyu) na Morzu Wschodniochińskim. Są one obecnie kontrolowane przez Japonię. Poza Chinami pretensje do nich zgłasza również Tajwan.

Jednak zdaniem analityków PLD nie zdobędzie większości w 480-osobowej Izbie Reprezentantów (izbie niższej parlamentu). W tej sytuacji PLD będzie zmuszona szukać możliwości sformowania koalicji z partiami różniących się od niej programami i priorytetami. Sondaże dają obecnie PLD 25-30 proc. głosów, a PD - niewiele ponad 10 proc. Oznacza to, że - pomijając rozproszone poparcie dla kilku mniejszych ugrupowań - prawie połowa wyborców nie wie jeszcze, na kogo zagłosuje.

Agencja Associated Press podkreśla, że może to utrudnić proces decyzyjny w czasie, gdy Japonia zmaga się z trwającym już drugie dziesięciolecie słabnięciem gospodarki, usuwaniem skutków klęski żywiołowej z ub. roku (w tym największej awarii elektrowni atomowej od czasów Czarnobyla), wzrastającym zadłużeniem publicznym i szybko starzejącym się społeczeństwem.

Japonia musi też podjąć decyzję, czy zamierza trzymać się wcześniej zapowiedzianych planów stopniowej rezygnacji z energetyki jądrowej do roku 2040. Wielu członków PLD jest temu przeciwnych. Do tego dochodzi osłabienie współpracy gospodarczej z Chinami spowodowane sporem o Senkaku.

Noda uzależnił rozwiązanie parlamentu od wcześniejszej wstępnej zgody opozycji na kilka kluczowych reform, m.in. na zmniejszenie liczebności deputowanych do parlamentu. Abe przystał na ten warunek w dniu, w którym premier złożył mu tę propozycję.

- Jest mało prawdopodobne, by wybory przyniosły wyraźne zwycięstwo komukolwiek. Będzie więc wiele przetargów i zakulisowych działań - przewiduje Koichu Nakano, profesor politologii z Sophia University

Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata w Biznes INTERIA.PL

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Premier Japonii | przedterminowe wybory | one
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »