Już nie długo kolejne "wyspy cyfrowe"

Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Anna Streżyńska powiedziała wczoraj PAP, że pozwolenie na nadawanie przez TP Emitel programów TVP1, TVP2, TVP Info, Polsat, TVN, TV4, TV Puls w naziemnej telewizji cyfrowej (tzw. DVB-T) przedłużono do końca lutego.

W wrześniu ub.r. Streżyńska wydała decyzje o rezerwacji częstotliwości na telewizję cyfrową dla TVP1, TVP2, TVP Info, Polsat, TVN, TV4, TV Puls. Tym samym rozpoczęła się w Polsce cyfryzacja telewizji naziemnej. Operatorem pierwszego multipleksu cyfrowego, na którym nadawane są programy, został tymczasowo TP Emitel. W ciągu miesiąca nadawcy mieli sami wybrać stałego operatora.

To się jednak nie udało, bo TVP musiałaby wybrać nadawcę na podstawie ustawy o zamówieniach publicznych, a to zajęłoby wiele miesięcy. Dlatego spółka została upoważniona do dalszego nadawania sygnału zawierającego także program TVP. Dzięki temu programy w naziemnej telewizji cyfrowej (tzw. DVB-T) mogą nadal odbierać mieszkańcy Zielonej Góry, Żagania, Warszawy, Poznania i okolic tych miejscowości.

Reklama

TP Emitel miał pozwolenie na nadawanie do końca stycznia, ale złożył wniosek o jego przedłużenie. Prezes UKE zdecydowała się na przesunięcie terminu do końca lutego. "To cały czas pozwolenie testowe, bo operatorzy ciągle nie podjęli wspólnej ostatecznej decyzji co do wyboru operatora technicznego multipleksu" - zaznaczyła.

Jak wyjaśniła, nadawcy komercyjni zdecydowali się już na TP Emitel, ale problem z wyborem operatora technicznego multipleksu ma ciągle TVP. "W związku z tym nadawcy komercyjni występują o czasowe pozwolenia" - powiedziała Streżyńska. Dodała, że w takiej sytuacji, póki nie rozwiąże się sprawa TVP, można obawiać się, czy nadawcy i TP Emitel będą inwestowali w kolejne etapy cyfryzacji.

Jak zaznaczyła, sytuację komplikuje też fakt, że nadawcy komercyjni - Polsat, TVN, TV4 i TV Puls - złożyli wniosek o przeniesienie swoich programów na drugi multipleks. Dodała jednak, że chcą oni, aby cześć kanałów na multipleksie była płatna, a na to nie chce zgodzić się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Tej propozycji przeciwna jest też Streżyńska, która dodatkowo chciała, żeby na częstotliwości drugiego multipleksu został rozpisany konkurs. Dzięki temu - jej zdaniem - Polacy mogliby mieć dostęp do nowych programów.

"Dwukrotnie przesłaliśmy do KRRiT - w 2008 i w 2009 r. - dokumentację konkursową na drugi multipleks i dwukrotnie w Krajowej Radzie ona +utknęła+" - zaznaczyła Streżyńska. Wobec upływającego czasu jesteśmy gotowi rozpatrzeć inne rozsądne i zapewniające konkurencję propozycje nadawców, jednak sprzeciwiliśmy się propozycji złożonej ostatnio przez nadawców, z której wynikało, że najlepsze warunki korzystania z telewizji cyfrowej naziemnej będą mieli ci klienci, którzy nabędą zarówno kanały płatne jak i bezpłatne oraz satelitarne programy nadawców" - powiedziała.

UKE wydał też wcześniej rezerwację na trzecim multipleksie dla TVP. Docelowo telewizja publiczna miała przenieść się właśnie na trzeci multipleks i uwolnić częstotliwości na pierwszym. Teraz jednak TVP zmieniła zdanie i chce otrzymać cały trzeci multipleks oraz połowę pierwszego, czemu sprzyja KRRiT.

"Zrobiliśmy co mogliśmy - wydaliśmy pozwolenia radiowe na pierwszy i trzeci multipleks i przygotowaliśmy warunki konkursu na drugi. Mamy duże opóźnienie we wprowadzeniu naziemnej telewizji cyfrowej w Polsce. Wobec masowego rozwoju telewizji satelitarnej dziś tracą aktualność wszelkie wcześniejsze prognozy i trudno powiedzieć, w jakim kierunku będzie rozwijał się rynek telewizyjny - czy w ogóle będzie zainteresowanie nowych nadawców kanałami telewizyjnymi" - powiedziała.

Zgodnie z planem Urzędu Komunikacji Elektronicznej i Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, kolejne "wyspy cyfrowe" - obszary, na których można oglądać programy naziemnej telewizji cyfrowej - powstaną w marcu 2010 r.; naziemną telewizję cyfrową będą mogli wtedy odbierać mieszkańcy Kalisza, Częstochowy, Opola, Szczecina, Bydgoszczy, Wrocławia, Lublina, Olsztyna, Konina, Piły, Białogardu, Świnoujścia, Koszalina, Lęborka, Płocka, Opoczna, Jeleniej Góry, Kłodzka, Zakopanego, Rabki, Dęblina, Zamościa, Elbląga, Giżycka, Iławy i okolic tych miejscowości.

By oglądać programy naziemnej telewizji cyfrowej trzeba posiadać odbiornik telewizyjny wyposażony w tzw. dekoder MPEG-4 lub kupić sam dekoder, tzw. set-top box i podłączyć go do odbiornika.

Multipleks jest kombinacją kilku programów telewizyjnych oraz różnych usług dodatkowych, przesyłanych w jednym kanale częstotliwości. Operator multipleksu odbiera programy i usługi od nadawców, łączy je i przesyła do odbiorców. W 2011 r. - zgodnie z założeniami KRRiT - programy naziemnej telewizji cyfrowej będzie można oglądać w całej Polsce.

Dzięki przejściu na nadawanie cyfrowe, częstotliwości analogowe zostaną zwolnione i będą mogły być wykorzystane m.in. na inne multipleksy naziemne, internet szerokopasmowy i telewizję mobilną (dostępnej m.in. w telefonach komórkowych).

Według harmonogramu zawartego w rezerwacji częstotliwości na multipleks pierwszy, całkowite wyłączenie nadawania analogowego planowane jest na 31 lipca 2013 roku. Komisja Europejska zaleciła krajom członkowskim wyłączenie nadawania analogowego do 2012 roku, ale międzynarodowe ustalenia dla Europy i Afryki zezwalają na analogowe nadawanie do połowy 2013 r. Zdaniem Streżyńskiej, Polska jest jednym z nielicznych krajów w Europie, które nie dotrzymają daty 2012.

INTERIA.PL/PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »