Polska i Węgry pozostaną bez pola manewru

Brytyjski ośrodek badawczy Economist Intelligence Unit (EIU) obawia się, że Polska i Węgry, które poluzowały politykę pieniężną w ostatnich miesiącach, mogą mieć mniejsze pole do manewru do dalszych obniżek.

EIU uważa, że cena ropy pozostanie niska. Średnią cenę benchmarkowej baryłki ropy Brent szacuje na poziomie 106,6 USD w 2013 r. i 104,8 w 2014 r. wobec 112 USD za 2012 r.

"Po wyprzedaży w połowie kwietnia i nierównym odbiciu w maju rynki surowcowe ustabilizują się, lub nieznacznie wzrosną w drugim półroczu 2013 r. w oczekiwaniu na poprawę popytu w 2014 r." - napisał EIU w swoich najnowszych prognozach.

"Ceny gatunkowej ropy Brent zaczęły ostro spadać w lutym przez kilka dni w kwietniu schodząc poniżej 100 USD za baryłkę. Od tego czasu ceny odrobiły część strat, ale popyt jest niski z powodu wydłużającej się w czasie konserwacji rafinerii" - zaznacza komentarz.

W 2014 r. wsparciem dla cen będzie wyższy popyt, ale tendencję tę zrównoważy wyższa podaż.

Reklama

EIU obniżył indeks cen surowców przemysłowych tzw. IRM (industrial raw material) o 0,7 proc. w 2013 r., ale przewiduje zdrowe ożywienie w 2014 r. w reakcji na prężny popyt w krajach rozwijających się.

Analitycy obniżyli prognozy PKB dla Chin za 2013 r. do 7,5 proc. oraz dla eurostrefy do -0,8 proc. (uprzednio -0,7 proc.). Prognoza dla Japonii wynosi 1,7 proc., a dla USA 2,1 proc. PKB Europy Wschodniej wzrośnie w 2013 r. średnio o 2,0 proc. wobec 2,1 proc. w 2012 r. i 3,0 proc. w 2014 r.

Analitycy nie przedstawili prognoz dla poszczególnych krajów Europy Wschodniej, ale zaznaczyli, że dla wielu gospodarek regionu recesja w strefie euro jest dużym problemem, ponieważ euroland jest rynkiem eksportowym i źródłem finansowania.

EIU obawia się też, że Polska i Węgry, które poluzowały politykę pieniężną w ostatnich miesiącach mogą mieć mniejsze pole do manewru do dalszych obniżek, gdyby wyprzedaż aktywów na rynkach wschodzących miała się utrzymać.

"Waluty wielu wschodzących rynków ostro straciły na wartości do USD w minionym miesiącu, ponieważ inwestorzy wyceniają perspektywę słabszego bodźca monetarnego ze strony Rezerwy Federalnej. Wiadomo było, że odwrót od super luźnej polityki pieniężnej, dla globalnych rynków finansowych będzie wstrząsem, a więc także dla walut. Nieuchronne dostosowanie nie musi jednak oznaczać katastrofy" - zaznacza EIU.

Analitycy wskazują, że redukcja programu QE będzie stopniowa, a stopy oprocentowania w USA nie wzrosną przez dłuższy czas. Prezes Fed Ben Bernanke zasygnalizował, że QE zakończy się, gdy stopa bezrobocia zejdzie do poziomu 7 proc. ogółu zatrudnionych (obecnie 7,6 proc.).

PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »