Przejd� do g��wnej cz�ci strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Rolnik zapłaci, tylko jeśli zechce

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Podatki dochodowe dla rolników tak, ale od 2014 roku i na zasadach dobrowolnych - proponuje minister rolnictwa. Marek Sawicki dodaje, że podatnicy ci wówczas nie płaciliby podatku rolnego.

Podatek dochodowy dla rolników - od 2014 roku i na zasadach dobrowolnych?
Podatek dochodowy dla rolników - od 2014 roku i na zasadach dobrowolnych? /© Panthermedia

Marek Sawicki uważa, że w rolnictwie nie ma wolnych pieniędzy, które mogłyby zasilić dodatkowo budżet i zmniejszyć deficyt finansów publicznych. Z podatku dochodowego nie będzie większych wpływów niż z podatku rolnego, zmieni się tylko dystrybucja środków i płatnicy - podkreśla minister rolnictwa.

Zdaniem Marka Sawickiego, likwidacja Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego nie uzdrowi finansów publicznych i nie zmniejszy polskiego zadłużenia. Minister rolnictwa uważa, że z reformy KRUS dodatkowych wpływów nie będzie, a ci, którzy tak twierdzą, są politycznymi doktrynerami, a nie ekonomistami. Minister dodał, że dziś problemem w Polsce nie jest KRUS, lecz cały system ubezpieczeń emerytalno-rentowych, zwłaszcza nieefektywność ZUS.

czytaj również

Zdaniem Marka Sawickiego, należałoby raczej umożliwić rolnikom dorabiającym poza gospodarstwem pozostanie w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Dodał, że obecny system wypycha ich do ZUS-u i w rezultacie w ogóle nie płacą oni składek.

_ _ _ _ _

Polscy rolnicy powinni mieć wybór, czy chcą płacić podatek dochodowy, czy jak obecnie gruntowy - powiedział PAP w poniedziałek minister rolnictwa Marek Sawicki. Jego zdaniem, rozwiązanie to mogłoby obowiązywać od początku nowej perspektywy finansowej UE w 2014 r.

"Podobnie jak dziś dobrowolnie rozliczamy podatek VAT, tak moglibyśmy dobrowolnie przejść do podatku dochodowego w rolnictwie, zamiast podatku rolnego - gruntowego" - powiedział minister pytany o możliwe scenariusze zmian w opodatkowaniu rolników i toczącą się debatę na ten temat.

Obecnie rolnicy nie są opodatkowani podatkiem dochodowym PIT. Płacą podatek rolny - gruntowy, którego wysokość jest zależna od wielkości areału, rodzaju i klasy gruntów oraz od wysokości ceny żyta.

- Z pewnością nie możemy utrzymywać i podatku dochodowego, i gruntowego, bo poziom zbiurokratyzowania przy małych wpływach będzie taki, że koszty administracyjne przewyższą jakiekolwiek zyski - dodał minister.

"Jeśli mielibyśmy wprowadzać jakieś propozycje zmian, to od nowej perspektywy finansowej UE - od roku 2014 - zaznaczył. - Moje zdanie jest takie, że na lata tej perspektywy - kolejnych siedem lat po roku 2014 należałoby wprowadzić to na zasadach dobrowolnych".

- Chcę ostudzić apetyty tych, którzy myślą, że w rolnictwie są wolne środki, które da się wrzucić do budżetu i tym zmniejszyć deficyt. Takich wolnych środków nie ma - podkreślił Sawicki. - Z podatku dochodowego nie będzie większych pieniędzy, niż z obecnego rolnego. Zmieni się jedynie jego pozyskiwanie - jedni będą płacić większy podatek, inni nie będą go płacili wcale. Nad tym trzeba się zastanowić i analizować to.

Debata o opodatkowaniu rolników toczy się na marginesie rozmów o przyszłorocznym budżecie oraz wykonaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie rolniczych składek na ubezpieczenie zdrowotne.

Sawicki niedawno deklarował, że od nowej perspektywy finansowej UE sposób naliczania składki na ubezpieczenie zdrowotne rolników powinien zależeć od ich dochodów. Proponował, by za rolników o niskich dochodach - tak jak za bezrobotnych - miałoby płacić państwo, natomiast pozostali zapłacą 1,25 proc. ze swoich dochodów, tak jak ZUS-owcy, a 7,75 proc. będzie potrącane z podatku gruntowego.

Propozycję nowych przepisów opracowuje zespół szefa doradców premiera min. Michała Boniego. Prace wiążą się z ubiegłorocznym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził niezgodność z konstytucją przepisów dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego rolników i wyznaczył 15 miesięcy na poprawienie przepisów. Trybunał orzekł, że składkę zdrowotną należy powiązać z sytuacją dochodową rolników. Nowe rozwiązania powinny obowiązywać najpóźniej od 4 lutego przyszłego roku.

Obecnie za 1,5 mln rolników składkę zdrowotną płaci budżet państwa. Wcześniej wysokość środków przekazywanych przez KRUS do Narodowego Funduszu Zdrowia była wyliczana na podstawie wartości 1 kwintala (100 kg) żyta. Rząd zdecydował, że składkę w 2011 r. do NFZ określi kwotowo i wyliczył ją na 1,8 mld zł.

_ _ _ _ _

Bunt społeczny?

Rosnący dług publiczny rząd będzie mógł spłacać tylko wtedy, gdy wzrośnie Produkt Krajowy Brutto - uważa Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha.

Podkreśla, że do tego potrzebne jest odblokowanie polskiej gospodarki i zwłaszcza małych i średnich przedsiębiorstw. Jego zdaniem trzeba zmniejszyć koszty pracy, uprościć przepisy regulujące działalność gospodarczą oraz umożliwić pracodawcom elastyczniejsze zatrudnianie pracowników. Andrzej Sadowski mówi, że wydatki na emerytury i świadczenia socjalne zmniejszą się niezależnie od woli rządu, bo nie wystarczy na nie pieniędzy i nie będzie także od kogo ich pożyczać.

ważne

KRUS

Według eksperta, reforma Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego będzie miała sens tylko wtedy, kiedy połączona zostanie ze zmniejszeniem opodatkowania pracy w Polsce. Andrzej Sadowski dodaje, że samo nałożenie obowiązku fiskalnego na rolników spowoduje ogromny wzrost bezrobocia w Polsce, wywoła bunt społeczny i nie da żadnych korzyści finansowych.

Dobre dane

Ponad 3 mld euro nadwyżki w handlu zagranicznym produktami rolno-spożywczymi powinna mieć Polska na koniec 2011 r. - uważa minister rolnictwa Marek Sawicki. - Jesteśmy na krzywej rosnącej, wierzę, że pozostaniemy na tej ścieżce i najbliższe 3-4 lata będzie to wzrost eksportu naszych produktów i co za tym idzie - konieczność zwiększania, a nie zmniejszania produkcji gospodarstw - powiedział minister dziennikarzom w poniedziałek, pytany o wzrost eksportu rolno-spożywczego z Polski. W 2010 r. polski sektor rolno-spożywczy miał ok. 2,8 mld euro nadwyżki eksportu żywności nad jej importem do Polski.

Źródło informacji: IAR/PAP

Więcej o:
2014,
Tak,
Nie,
Marek Sawicki,
minister rolnictwa,
rolnik,
podatki,
podatek dochodowy,
podatek rolny
 

Ankieta

Czy odkladasz jakieś oszczędności?



Czy odkladasz jakieś oszczędności?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Tak

 
38%

Nie

 
62%Głosów: 1027

Zagłosuj w innych ankietach »


Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (102)

Dodaj komentarz

~Jag -

Każdy kto zjada codziennie chleb, warzywa,owoce i inne "jadło" niech sobie przypomni skąd się wzięło. wielu powie, że z marketu. Wszystkiego można sobie odmówić, ale jeść trzeba.

~Adam -

wskaźnik do ceny żyta? A ile jeszcze lat gadać będziemy o życie? Żyto było powszechne gdy w rolnictwie koń był motorem napędowym. Teraz pszenica, albo papryka!!!

~Adam -

Minister rolnictwa wciąż gada, że trzeba się zastanowić, ale później - w 2014roku, gdy juz ministrem nie będzie. Po co nam taki minister, który myślenie odkłada na lata przyszłe?

~cybant -

A te po 4 traktory na oborze po 5 samochodów to jest znaczy sie bieda panie SAWICKI CZY PAN NIEDOWIDZI TO DO OKULISTY TO SLEPIA DOJRZĄ TE WOLNE SRODKI.

~Rena -

Wieś nie zapłaci , a jeżeli to po 35 zł od osoby . Za to dokopią jak zawsze miastowym.Rolnicy są w Polsce pod ochroną . Zawsze mają mało i zawsze in było źle - jak historia pamięta.Jeżeli im tak niedobrze i bez opłacalności produkują , to niech sprzedadzą gospodarstwa i przeniosą się do miasta.Będą mieli lepszy start od miastowych i zobaczą jak tam dobrze .Może wtedy przestaną biadolić a władze terenowe i centralne razem z nimi.

~emeryt -

Wiele z PSL posiada setki hektarów biorą dopłaty i tylko koszą trawę a gdzie produkcja???

~EWA -

A JA MAM 1200 ZL EMERYTURY I MUSZE PLACIC PODATEK A Z CZEGO ZAPLACIC MEDIA , PRAD A ONI JAK SWIETE KROWY

~Parkinson -

Sławny z opowiadania wierutnych bzdur prof. Sadowski na wszystkie problemy ma jedno lekarstwo: zmniejszenie tzw."kosztów pracy" i uelastycznienie rynku pracy(czyt.:umowy śmieciowe). Swego czasu ten wybitny ekspert oświadczył, że Szwecja swój sukces gospodarczy zawdzięcza rozbudowanej szarej strefie i masowym oszustwom podatkowym swoich obywateli. Centrum im.A.Smitha, którego profesor jest członkiem, to trzeciorzędne, lecz niezwykle opiniotwórcze i często cytowane gremium ekspertów, takich co to "nie myślą, bo wszystko wiedzą".

~rolniktez -

wara od ROLNIKOW, nie bedziecie mieli co zrec jak nam dolozycie podatkow !my sie wyzywimy a wy zeby w stol.

~by żyło się lepiej -

Jeśli rolnicy przejdą do ZUS to będą wykazywać zerowy dochód albo straty i podatku nie zapłacą (podobnie czynią tą od lat duże sieci handlowe). Gruntowy przynajmniej płacą bo muszą. Chytry 2 razy traci.