Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

PASAŻ FINANSOWY

Walka o zbrojeniówkę

Trwa pogotowie strajkowe w firmach zbrojeniowych. Pracownicy nie zgadzają się na włączanie ich zakładów do Grupy Bumar, uważają to za niekorzystne dla całej branży. I przypominają, że do tej pory restrukturyzacja zawsze kończyła się zwolnieniami.

Nie chcą, by zakłady przemysłu zbrojeniowego włączono do Grupy Bumar, fot. Mariusz Gaczyński
Nie chcą, by zakłady przemysłu zbrojeniowego włączono do Grupy Bumar, fot. Mariusz Gaczyński /Agencja SE/East News

Krajowy Komitet Protestacyjny Zakładów Przemysłu Zbrojeniowego ogłosił pogotowie strajkowe 1 sierpnia. Związki zawodowe nie zgadzają się na włączanie firm zbrojeniowych do Grupy Bumar.

czytaj również

  • "Nasz Dziennik" pisze, że pracownicy Wojskowych Zakładów Mechanicznych z Siemianowic Śląskich, producenta rosomaka, nie widzą swojej przyszłości w grupie Bumar. więcej »

Pięć tysięcy zwolnionych

O swoich problemach mówią od dawna. Także o obawach związanych z konsolidacją sektora zbrojeniowego. Pisali w tej sprawie do przedstawicieli rządu. Bez rezultatów.

Związkowców niepokoi brak realizacji Programu Konsolidacji i Wspierania Rozwoju Polskiego Potencjału Obronnego. I obawiają się o przyszłość swoich zakładów. Wkrótce w życie wchodzi unijna dyrektywa, która sprawi, że zagraniczne koncerny będą mogły uczestniczyć w przetargach na sprzęt i uzbrojenie dla polskiego wojska. Na zachodzie Europy rządy poradziły sobie z tym problemem, wprowadzając takie rozwiązania prawne, które chronią własny przemysł zbrojeniowy. Związkowcy chcieliby, żeby nasz rząd podjął podobne kroki.

- Do 19 sierpnia czekamy na propozycję rozmów. Po tym terminie Krajowy Komitet Protestacyjny podejmie decyzje o zaostrzeniu form protestu - mówi Stanisław Głowacki, szef Sekcji Krajowej Przemysłu Zbrojeniowego "S".

Póki co oflagowano wszystkie zakłady zbrojeniówki. Prowadzona jest akcja informacyjna. A na wszelki wypadek trwają przygotowania do ostrzejszych form protestu.

Wspólny komitet protestacyjny powołały w lipcu Sekcja Krajowa Przemysłu Zbrojeniowego "S" i Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Elektromaszynowego. Związkowcy mówią, że od 2007 roku zwolniono już ze zbrojeniówki ok. pięciu tysięcy osób, zlikwidowano niektóre zakłady produkcyjne. Oprócz zwolnień działo się niewiele, a Program Konsolidacji i Wspierania Rozwoju Polskiego Potencjału Obronnego zobowiązywał właściciela zakładów, czyli rząd, do konkretnych działań.

- Zobowiązywał do ochrony i rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego - promocji na rynkach zagranicznych, wieloletnich zamówień, inwestycji w prace badawczo-rozwojowe. Niestety, realizacji tych punktów programu nie możemy się doczekać - podkreśla Stanisław Głowacki.

czytaj również

Jesień może być gorąca

W planach związkowców jest nawet strajk okupacyjny. Jednak jest szansa, że do niego nie dojdzie. Podczas posiedzenia komisji trójstronnej ustalono, że związkowcy wraz z pracodawcami opracują plan działań, który pozwoli przynajmniej ograniczyć negatywne skutki wdrażania wspomnianej dyrektywy UE. W tym tygodniu wyniki mają przedstawić w Ministerstwie Gospodarki. Obie strony chcą się także spotkać się z nowym szefem Ministerstwa Obrony Narodowej Tomaszem Siemoniakiem.

Nie chcą też, by zakłady przemysłu zbrojeniowego włączono do Grupy Bumar. Rządowy program zakłada, że 11 wojskowych przedsiębiorstw remontowo-produkcyjnych stanie się jej częścią już w tym roku. Taki los przeznaczono m.in. Wojskowym Zakładom Mechanicznym w Siemianowicach Śląskich, gdzie produkuje się wojskowe transportery opancerzone Rosomak. Pracodawcy i związkowcy choć zgadzają się z częścią założeń programu konsolidacji i wspierania przemysłu zbrojeniowego, chcą wstrzymania jego realizacji. Wytykają rządowi, że go nie realizuje, bo do tej pory, od roku 2007, udało się przeprowadzić jedynie zwolnienia i program dobrowolnych odejść. Kwestie wieloletnich zamówień czy środków na badania leżą odłogiem.

Związkowców wspiera część posłów. Miesiąc temu sejmowa komisja obrony skierowała do premiera dezyderat, w którym wezwała go do "ponownego rozważenia celowości włączenia do grupy Bumar Wojskowych Przedsiębiorstw Remontowo-Produkcyjnych, których działalność i osiągane wyniki finansowe oceniane są jako dobre oraz uwzględnienie wniosków składanych w tej sprawie zgodnie przez związki zawodowe i kierownictwa zakładów". Zasugerowano także, aby przyjąć programy wsparcia dla polskich zakładów zbrojeniowych, również w kontekście dyrektywy unijnej.

Maciek Chudkiewicz

Z komunikatu Krajowego Komitetu Protestacyjnego Zakładów Przemysłu Zbrojeniowego:

Pragniemy zaznaczyć, że praktycznie wszystkie zobowiązania wynikające z porozumienia, które były po stronie związków zawodowych i przedsiębiorstw, zostały zrealizowane.

Nastąpiła znaczna restrukturyzacja majątkowa, produktowa, realizowany jest proces konsolidacji sektora wraz ze stworzeniem nowych struktur organizacyjnych. Realizowany jest bardzo bolesny dla nas Program Dobrowolnych Odejść, w wyniku którego odejdzie z pracy około 1800 pracowników.

Natomiast zapisy 12 pkt. 6 Porozumienia, które stwierdzają, że warunkiem skutecznego przeprowadzenia procesów restrukturyzacji, konsolidacji i rozwoju Grupy BUMAR jest:

a) opracowanie systemów zamówień wieloletnich,

b) opracowanie zasad wsparcia procesów eksportu wytwarzanego sprzętu i uzbrojenia, zgodnie ze Strategią Rządową,

c) opracowanie rozwiązań prawnych chroniących polski potencjał obronny przed negatywnymi skutkami Dyrektywy Nr 2009/81/ WE,

d) zagwarantowanie finansowania Planu Mobilizacji Gospodarki w wysokości pokrycia faktycznych kosztów utrzymania PMG,

e) deklaracja wsparcia przez ministra gospodarki oraz ministra obrony narodowej realizacji strategii konsolidacji i wspierania rozwoju polskiego przemysłu obronnego w latach 2007-2012 i "Planu restrukturyzacji i konsolidacji Grupy BUMAR na lata 2011-2012" praktycznie nie zostały zrealizowane.

Źródło informacji: Tygodnik Solidarność

Więcej o:
pory,
pogotowie strajkowe,
rosomak,
związki zawodowe,
Bumar Sp. z o.o.,
związkowcy,
przemysł zbrojeniowy

Dodatki

 

Ankieta

Czy akcje Facebooka będą dobrą inwestycją?





Czy akcje Facebooka będą dobrą inwestycją?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Tak

 
22%

Nie

 
60%

Trudno powiedzieć

 
12%

Nie mam zdania

 
6%Głosów: 5601

Zagłosuj w innych ankietach »



Informacje dodatkowe