Czabański: Zaproponuję, aby nowego prezesa PR wybrać za tydzień w czwartek

- Zaproponuję, aby RMN w przyszły czwartek dokonała wyboru nowego prezesa Polskiego Radia - powiedział PAP szef RMN Krzysztof Czabański. Pytany o szanse ponownego wyboru Barbary Stanisławczyk odpowiedział, że złożyła ona rezygnację i "tym samym określiła swój stosunek do spółki".

PAP zapytała w czwartek Czabańskiego o pismo, jakie szef radiowej "Solidarności" Edward Pikula skierował do niego ws. Barbary Stanisławczyk, która po wyborze na prezesa PR zrezygnowała z tej funkcji. Według związkowca, obecnie Stanisławczyk jest jednak gotowa wycofać się z tej rezygnacji i "wziąć na swoje barki ciężar" prezesowania PR.

"Jako pracownicy Polskiego Radia SA prosimy Pana Przewodniczącego o udzielenie wsparcia Pani Prezes Stanisławczyk w dalszej misji kierowania Radiem" - czytamy w liście szefa radiowej "S", cytowanym przez "Gazetę Wyborczą".

- Pismo jest źle adresowane, bo ono jest zaadresowane do mnie, a rezygnację złożyła pani Stanisławczyk, w związku z tym do niej powinni adresować to pismo - powiedział Czabański.

Reklama

Dopytywany, czemu "Solidarność" zwraca się do niego, by pozwolić Stanisławczyk pełnić funkcję prezesa PR, Czabański zaznaczył, że "nikt jej tego nie zabrania".

- Ona sama złożyła rezygnację. Wręcz przeciwnie - dostała propozycję, żeby kontynuować misję. Wygrała konkurs, została wybrana na prezesa zarządu i bez najmniejszego uzasadnienia złożyła rezygnację. +Solidarność+ powinna ustalić najpierw stan faktyczny, nim napisze pismo - powiedział szef RMN.

Czabański poinformował, że zaproponuje, aby wybór prezesa PR odbył się w przyszłym tygodniu na posiedzeniu Rady Mediów Narodowych. - Decyzja należy do Rady, jaka będzie - nie wiem, ale ja będę proponować, abyśmy już na najbliższym posiedzeniu, czyli w czwartek, dokonali wyboru nowego prezesa Polskiego Radia - powiedział.

Na pytanie, czy są szanse, by Stanisławczyk ponownie została wybrana prezesem PR, Czabański odparł, że "pani Stanisławczyk złożyła rezygnację i tym samym określiła swój stosunek do spółki".

Przed dwoma tygodniami RMN zdecydowała, że Barbara Stanisławczyk-Żyła ma dalej być prezesem Polskiego Radia; funkcję tę pełni od ponad roku - 8 stycznia 2016 r. powołał ją na nią ówczesny minister skarbu Dawid Jackiewicz. Dzień po wyborze, 17 lutego wieczorem, Stanisławczyk-Żyła złożyła rezygnację z tej funkcji. Czabański mówił wówczas, że było to dla niego niemiłe zaskoczenie. Dodał, że szefowa PR złożyła rezygnację odłożoną w czasie, tj. z dniem 31 marca, dlatego do tego czasu musi zostać powołany nowy szef radia publicznego.

Pierwotnie Rada Mediów Narodowych miała zebrać się 2 marca i zdecydować o sposobie wyboru nowego szefa PR. - Stwierdziłem, że lepiej przesunąć posiedzenie o tydzień i dokonać już tego wyboru i taka będzie moja propozycja dla członków Rady - powiedział Czabański.

Jak tłumaczył, wybór nowego szefa PR wiąże się z pewnymi procedurami, dlatego członkowie Rady muszą mieć czas, aby zgłosić swoich kandydatów, a także zapoznać się z kandydaturami zgłoszonymi przez innych członków RMN.

Czabański poinformował, że zgodnie z regulaminem członkowie RMN muszą zgłosić swoich kandydatów przynajmniej na dwa dni przed posiedzeniem Rady, czyli do 7 marca.

Na mocy decyzji RMN sprzed dwóch tygodni zarząd radia publicznego jest dwuosobowy - oprócz prezesa zasiada w nim Mariusz Staniszewski. Czabański poinformował, że mimo konieczności wyboru nowego prezesa PR Staniszewski pozostanie w zarządzie.

W czwartek "Gazeta Wyborcza" opublikowała pismo przewodniczącego radiowej "Solidarności" Edwarda Pikuli do szefa Rady Mediów Narodowych Krzysztofa Czabańskiego, w którym związkowiec stwierdza: "Z naszych nieformalnych rozmów z Panią Prezes wynika, że jest gotowa wziąć na swoje barki ciężar kierowania Polskim Radiem mimo wszystko. Mamy wrażenie, że (...) podbudowana rozmowami z pracownikami Radia chce spróbować sił. Jesteśmy pewni, że wsparcie Pana Przewodniczącego może pomóc w uspokojeniu sytuacji - także poprzez uświadomienie zewnętrznych 'naprawiaczy' sytuacji, że wszelkie zmiany szkodzą firmie, a nie ją wspierają. Dlatego też my jako pracownicy Polskiego Radia SA prosimy Pana Przewodniczącego o udzielenie wsparcia Pani Prezes Stanisławczyk w dalszej misji kierowania Radiem". Prezes Stanisławczyk, pytana przez gazetę, dlaczego chce teraz zostać w radiu, odmówiła odpowiedzi.

- - - - -

18 lutego br. informowaliśmy. Juliusz Braun: Barbara Stanisławczyk-Żyła zrezygnowała z funkcji prezesa Polskiego Radia

Barbara Stanisławczyk-Żyła, wybrana w czwartek przez Radę Mediów Narodowych na 4-letnią kadencję prezesa Polskiego Radia, zrezygnowała z tej funkcji. Szef RMN Krzysztof Czabański uważa, że RMN może wskazać nowego prezesa PR bez kolejnego konkursu. Konkurs na prezesa Polskiego Radia Rada Mediów Narodowych rozstrzygnęła w czwartek. Decyzją RMN Stanisławczyk-Żyła ponownie została prezesem PR. Rada zdecydowała też, że zarząd PR będzie dwuosobowy i że zasiądzie w nim też Mariusz Staniszewski. Czabański powiedział, że Stanisławczyk-Żyła, składając w piątek rezygnację z funkcji prezesa Polskiego Radia, nie podała powodów swej decyzji. Jak dodał, "złożyła rezygnację odłożoną w czasie, tj. z dniem 31 marca". - Jest to dla mnie niemiłe zaskoczenie oraz jest to sprzeczne z jej deklaracjami, które (...) złożyła przed Radą Mediów Narodowych oraz publicznie na antenach Polskiego Radia, mówiąc o tym, że będzie kontynuować misję, że liczy na dobrą współpracę z nowym członkiem zarządu - mówił. - To dla wszystkich wielkie zaskoczenie, na które chyba nikt nie był przygotowany - mówił wcześniej PAP członek Rady Juliusz Braun. Jak wskazał Czabański, Rada będzie szukać nowego prezesa PR, ale jeszcze nie wiadomo, w jaki sposób się to odbędzie. - Członkowie rady dopiero dowiedzieli się o tej rezygnacji i się zastanawiają; będziemy debatować, co w tej sytuacji będziemy robić - wyjaśnił. Poinformował, że wstępnie najbliższe posiedzenie RMN było planowane na 2 marca i do tego czasu członkowie rady mają się zastanowić nad sposobem wyboru nowego prezesa PR. - Na pewno najpóźniej 31 marca zostanie powołany nowy prezes Polskiego Radia, który od kwietnia przejmie obowiązki - zapewnił szef RMN. Jak mówił, w rachubę wchodzi rozpisanie nowego konkursu, ale w jego ocenie byłby to "zbędny trud". - Konkurs był niedawno rozpisany, kto był chętny na to stanowisko - mógł się zgłosić - powiedział i dodał, że RMN "nie jest niczym ograniczona i może sięgnąć po osoby z tego przeglądu, ale również do osób, które nie brały udziału w tym konkursie; tutaj możliwe są różne rozwiązania". - Przychylałbym się do tego, aby nowego konkursu nie rozpisywać, tylko aby rada skorzystała ze swoich ustawowych uprawnień i po prostu powołała nowego prezesa zarządu Polskiego Radia - podsumował Czabański. W czwartek RMN zdecydowała, że Stanisławczyk-Żyła ma dalej być prezesem Polskiego Radia. Funkcję tę pełni od ponad roku - 8 stycznia 2016 r. powołał ją ówczesny minister skarbu Dawid Jackiewicz. Na mocy czwartkowej decyzji RMN zarząd radia będzie dwuosobowy, a oprócz prezes zasiądzie w nim też Mariusz Staniszewski. - Liczymy na to, że współpraca w zarządzie będzie rzeczowa, merytoryczna. Nie wątpimy w to, że taka będzie dla dobra Polskiego Radia - mówił wtedy dziennikarzom Czabański. Jak dodał, "decyzja się ucierała, ale później była bardzo zgodna". Stanisławczyk-Żyła i Staniszewski znaleźli się wśród sześciorga finalistów trzyetapowego konkursu. Pozostali to: Jacek Sobala, Tomasz Wybranowski, Henryk Cichecki i Marzanna Stychlerz-Kłucińska. Wybierając Stanisławczyk-Żyłę i powołując do zarządu PR Staniszewskiego RMN odwołała z zarządu Jerzego Kłosińskiego. Według Czabańskiego, Kłosiński zastanawia się nad innym rodzajem aktywności, także w radiu, które - jak podkreślił szef RMN - pozostaje dla niego otwarte. Stanisławczyk-Żyła w wypowiedziach po decyzji RMN dziękowała Kłosińskiemu za wspólną pracę, wyraziła też żal z powodu jego odwołania z zarządu. Mówiła, że ich współpraca była "idealna". "Rozumieliśmy tak samo cele i misję Polskiego Radia. Wspólnie żeśmy ją razem wypełniali" - dodała. W rozmowie z dziennikarzami prezes PR zapowiadała kontynuację swych dotychczasowych działań. "Mamy bogate plany na przyszłość, które będą realizowane sukcesywnie" - mówiła wskazując, że dotyczą one rozwoju i promocji anten, kontynuowane miały być też inwestycje podjęte w ub. roku związane m.in. z rozwijaniem multimedialnego przekazu w internecie, nowej anteny sportowej w sieci i radiu cyfrowym, multimedialnego podręcznika do historii. Jak przypomniała, w czasie przesłuchania przeprowadzonego przez Radę Mediów Narodowych w ramach konkursu zaprezentowała liczącą ponad 180 stron perspektywę dla Polskiego Radia, która zawierała zarówno podsumowanie jej dotychczasowej pracy, jak i strategię na przyszłość. Latem 2016 r. weszły w życie przepisy, na mocy których powołana została RMN. Wśród ustawowych zadań funkcjonującej od sierpnia ub. roku pięcioosobowej rady znalazło się m.in. powoływanie i odwoływanie zarządów i rad nadzorczych TVP, Polskiego Radia oraz PAP. Pod koniec sierpnia ub.r. RMN rozpisała konkurs na prezesa TVP. Rozstrzygnięty został w połowie października - konkurs wygrał Jacek Kurski, piastujący stanowisko szefa TVP od 8 stycznia 2016 r. 6 października 2016 r. RMN zdecydowała, że zarząd PAP będzie jednoosobowy, a prezesem na 4-letnią kadencję zostanie piastujący tę funkcję od 9 maja 2016 r. Artur Dmochowski. O rozpisaniu konkursu na nowego prezesa Polskiego Radia RMN zdecydowała pod koniec listopada 2016 r.

Sprawdź: PROGRAM PIT 2016

PAP
Dowiedz się więcej na temat: prezes polskiego radia | Polskie Radio
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »