Trudno się temu dziwić - w ostatnich miesiącach to właśnie wzrost optymizmu na rynkach był najlepszym momentem do otwierania krótkich pozycji, a po dużej fali wzrostowej przy złapaniu dynamicznej korekty zarobki z grania na krótko są bardzo wysokie. Niestety, choć szukanie krótkich pozycji jest aktualnie kuszące, cechuje się moim zdaniem bardzo wysokim ryzykiem. Obecne nastroje rynkowe w postaci dużego optymizmu i powszechnej chęci do doważenia się akcjami mogą skutkować w mojej ocenie dwoma scenariuszami wydarzeń. Pierwszy to kontynuacja wzrostu z jedynie minimalnymi cofnięciami i z kulminacją w postaci małej wzrostowej hiperboli, a drugi to zaskakujący, mocny spadek.
To powoduje, że moim zdaniem grać na krótko warto, ale dopiero po wystąpieniu sygnałów sprzedaży w USA i na naszym rynku. W ten sposób albo dołączymy do bardzo mocnego spadku, albo szybko zamkniemy pozycje jeśli rynek pokaże, że to tylko chwilowa korekta przed dalszą wzrostową wspinaczką. Głównym źródłem zmienności na rynku na początku tygodnia powinna być Grecja, gdzie teoretycznie uzgodnione kilka miesięcy temu porozumienie z prywatnymi wierzycielami wciąż nie zostało ostatecznie zatwierdzone przez wszystkie strony.
Piotr Kaczmarek, CFA






Twój komentarz może być pierwszy!