Zazwyczaj taka sytuacja sprzyja zakupom przez inwestorów zagranicznych, ale mam wrażenie, iż głównej mierze kupującymi na rynku byli krajowi inwestorzy instytucjonalni, którzy odczuwają większy napływ kapitału do funduszy inwestycyjnych jak również inwestorzy indywidualni. Takie wnioski wyciągam z faktu, iż najsilniej zwyżkowały akcje spółek o mniejszej kapitalizacji, a to zazwyczaj jest domena krajowych inwestorów. Zarówno mWIG40 jak również sWIG80 osiągnęły swoje nowe średnioterminowe maksima. Najsłabiej wiodło się walorom o dużej kapitalizacji, które pozostawały w cieniu. W ujęciu sektorowym najwięcej zyskały akcje spółek spożywczych, energetycznych oraz paliwowych.
Największym hitem okazały się walory Petrolinvestu, które zyskały prawie 75% w skali tygodnia. Wcześniej walory te należały do grona wyjątkowych outsiderów, ale w ostatnim tygodniu silnie wzrosły po tym jak spółka poinformowała o przyznaniu jej pożyczki przez EBOiR w wysokości 50 mln dolarów. Informacja ta została pozytywnie odczytana przez uczestników rynku i stąd olbrzymie zainteresowanie zakupem akcji spółki. W gronie spółek z WIG-20 najwięcej zyskały akcje Biotonu, również spółki związanej z p. Ryszardem Krauze. W przypadku Biotonu trzeba pamiętać, o tym, iż do sporego wzrostu przyczynił się niski nominał, ale widać, iż wyraźnie poprawił się klimat wokół spółki. Ma to zapewne związek z perspektywą rozmów z Polpharmą na temat połączenia, ale chyba zapowiedź wejścia na nowe rynki również odgrywa pewną rolę. Wydarzeniem była również sprzedaż przez Skarb Państwa sporego pakietu akcji LW Bogdanka funduszom emerytalnym. Operacja została przeprowadzona po cichu, ale co istotne, akcje spółki zyskały po ujawnieniu tej informacji i w przekroju tygodnia zyskały ponad 7,5%. Generalnie tydzień należy ocenić pozytywnie, bowiem zdecydowana większość spółek zwyżkowała, choć trudno wskazać przesłanki czy też konkretne motywy. Nadchodzący tydzień winien być interesujący z racji faktu, iż liczne grono spółek opublikuje swoje raporty roczne (te które nie publikowały raportów za 4kw 09). Bez wątpienia inwestorzy będą czekać na wyniki PKO BP, ale też i innych dużych spółek. Ponadto w następnym tygodniu będą wygasały marcowe serie instrumentów pochodnych, co zazwyczaj dodaje notowaniom kolorytu, a myślę, że w nadchodzącym tygodniu proces ten przybierze bardziej dynamiczny charakter z tego względu, iż były większe odchylenia od wartości teoretycznej, co zazwyczaj sprzyja zawieraniu transakcji arbitrażowych.
Tomasz Jerzyk
KOMENTARZ TYGODNIOWY DO WYDARZEŃ NA WALL STREET
Miniony tydzień, zgodnie z oczekiwaniami, miał bardzo spokojny przebieg. Przyczyną takiego stanu rzeczy była bez wątpienia mała liczba publikacji danych makroekonomicznych, które mogłyby wygenerować bardziej dynamiczne zachowanie którejś ze stron rynku. Niewielka liczba katalizatorów okazała się sprzymierzeńcem byków, które w ujęciu tygodniowym (czwartek do czwartku) wysforowały główny indeks na blisko 2,5% plusy.
Pierwsze trzy dni handlu charakteryzowały się względnym marazmem, a uwaga inwestorów skupiała się przede wszystkim na spółkach, które partycypują w ożywieniu na rynku fuzji i przejęć: 1) AIG uzgodnił warunki sprzedaży firmie MetLife swojego zagranicznego biznesu, Alico, za 15,5 mld USD; 2) Royal Dutch Shell wraz z PetroChina chcą nabyć za 3 mld USD udziały w spółce Arrow Energy Ltd. Panujący relatywny spokój na amerykańskich giełdach mąciły nieco groźby podniesienia w niedalekiej przyszłości stóp procentowych w Kraju Środka, które jeszcze bardziej uwidoczniły się podczas czwartkowych notowań, kiedy opublikowano dane odnośnie lutowej inflacji CPI w Chinach - odnotowano jej wzrost do 2,5% z 1,5% w styczniu. Z drugiej strony, dane te zderzone zostały z pierwszą poważną publikacją z amerykańskiej gospodarki - Departament Handlu poinformował o spadku deficytu handlowego do 37,3 mld USD z 39,9 mld USD miesiąc wcześniej (analitycy spodziewali się deficytu na poziomie 41 mld USD). Tym razem, bez wpływu na giełdowe nastroje pozostały cotygodniowe dane z rynku pracy, które wskazały na spadek liczby złożonych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych do 462 tys., przy prognozie zakładającej poziom 460 tys. Publikowane w piątek dane o sprzedaży detalicznej okazały się miły zaskoczeniem dla rynku. Pomimo wciąż kulejącej sprzedaży samochodów, łączna sprzedaż odnotowała wzrost o 0,3% m/m, wobec prognozy zakładającej spadek o 0,2% m/m. Z wyłączeniem transportu, dane wskazały na 0,8% wzrost sprzedaży w ujęciu miesięcznym. Dobra publikacja winna przynieść wsparcie dla strony popytowej podczas piątkowej sesji notowań, zwłaszcza biorąc pod uwagę silną kontrybucję konsumentów w kreacji amerykańskiego PKB. Przyszły tydzień zapowiada się niezmiernie ciekawie, bowiem na rynek napłynie szereg ważnych danych świadczących o obecnym jak i przyszłym stanie gospodarki za oceanem. W tym kontekście, w poniedziałek uwaga inwestorów winna kierować się przede wszystkim w kierunku odczytu indeksu NY Empire State (prog. 23,45) oraz danych o produkcji przemysłowej w lutym (prog. bez zmian m/m). W kolejnych dniach, determinantami poczynań uczestników handlu winny być dane o inflacji CPI i PPI, decyzja FOMC odnośnie stóp procentowych oraz odczyt indeksu filadelfijskiego. Adam Nowakowski
* Zestawienie największych wzrostów/spadków obejmuje spółki w cenie >0,20 zł w ramach komponentów indeksu WIG
ANALIZA TECHNICZNA - WIG
Jak zwykle, w drugi piątek miesiąca podejmę próbę zinterpretowania wykresu przez pryzmat zasady fal Elliotta. Ostatnie tygodnie upłynęły pod znakiem wzrostu i aktualnie indeks znajduje się w rejonie maksimum na 41725 pakt. Mając na względzie fakt, iż wcześniejszy spadek, który wytyczył minimum 8 lutego był zbyt płytki, jak również zbyt krótki w ujęciu czasowym, by skorygować cały wcześniejszy wzrost przyjmuję założenie, iż obecna zwyżka stanowi falę b, w bardziej złożonej strukturze korekcyjnej.
Mając na względzie fakt, iż indeks znajduje się w rejonie maksimum możliwa pozostaje fala płaska bądź też nieregularna płaska. Po zakończeniu zwyżki winna mieć miejsce kolejna fala spadkowa, która winna być zbliżona lub też silniejsza od wcześniejszego spadku. Jej zakończenia spodziewałbym się w rejonie 37000 lub też w mniej optymistycznym wariancie 34150 pakt. Po zakończeniu korekty indeks winien zwyżkować do nowych maksimów. Można się zastanawiać, co się stanie jeśli już teraz szczyt zostanie przebity i indeks uformuje impuls wzrostowy. Myślę, że taki ruch będzie wieńczył całą korektę, a potencjalnym celem winien być 42546 pkt. (zniesienia wydłużenia w fali piątej). Po tym ruchu indeks winien inicjować kolejną, dużą falę spadkową.
Tomasz Jerzyk
Analityk Techniczny
DM BZ WBK SA







~asdf
dodaj komentarz »wszystkie wątki »