Początek tygodnia upłynął pod znakiem reakcji na decyzję agencji S&P, która obniżyła ratingi 9 krajom, spośród których znalazła się Francja, która utraciła najwyższą ocenę. Rynki były o takiej możliwości już wcześniej ostrzeżone, a to że w gronie tych krajów nie znalazły się Niemcy stało się naturalnym katalizatorem do zakupów akcji.
Dodatkowym aspektem była silne umocnienie złotego względem głównych walut, co za zazwyczaj skłania do większej aktywności inwestorów zagranicznych. W ujęciu sektorowym w największym stopniu do wzrostu przyczyniły się akcje banków jak również akcje spółek paliwowych. W gronie banków najmocniej, bo ponad 9% wzrosły walory Pekao oraz BRE. Trudno znaleźć uzasadnienie dla takiego zachowania tych papierów, w przypadku BRE można było się nawet obawiać o słabsze zachowanie po obniżeniu ratingu. Było to jednak pochodną obniżenia oceny dla głównego właściciela niemieckiego Commerzbanku, który dodatkowo stwierdził, iż inwestycja w akcje BRE ma strategiczny wymiar. W przypadku spółek paliwowych Lotos zyskał ponad 11%, a PKN Orlen blisko 9%.
Spółki te zachowywały się bardzo słabo w ostatnim okresie, a akcje Lotosu wyznaczyły nowe minimum na 21,39. Mam wrażenie, iż spółka ta jest szczególnie wrażliwa na sytuację na rynku walutowym z racji dużego zadłużenia, szczególnie w dolarach amerykańskich. Dodatkowo do tego dochodzi presja na marże, co wynikało z mocnego dolara i wysokich cen ropy, co sprawiało, iż ceny paliw w Polsce ustanawiały kolejne rekordy.
Myślę, że osłabienie dolara pozwoli na poprawę realizowanych przez obie spółki marż, co znalazło odzwierciedlenie we wzroście tych papierów. Najwięcej zyskały akcje spółek chemicznych, głównie za sprawą akcji Synthosu, który w przekroju tygodnia zyskał ponad 12,7%.
Nieźle wiodło się również akcjom spółek developerskich, a jedynym "słabym ogniwem" były spółki informatyczne, których indeks branżowych odnotował spadek w przekroju tygodnia. Zaciążyła na tym słabe zachowanie akcji Asseco Poland oraz City Interactive. Generalnie miniony tydzień oceniam pozytywnie i liczę, iż zainicjowana z większym animuszem zwyżka będzie kontynuowana na najbliższych sesjach. Pozytywnie oceniam, fakt, iż do łask kupujących wracają akcje tzw. spółek wzrostowych, które w ostatnich miesiącach odnotowały mocne spadki.
Widać, iż większe wolumeny jakie się pojawiły na tych spółkach w grudniu zostały zinterpretowane jako fazy akumulacji, co z kolei zdaje się wskazywać, iż wzrosty nie są zakończone. Oczywiście cały czas trzeba pamiętać o czynnikach ryzyka, ale póki złotówka będzie odrabiała straty (a jest co korygować) to myślę, iż inicjatywa będzie należała do kupujących.
Tomasz Jerzyk
ŚWIAT
Ostatnie dni udowodniły, że mimo globalnych niepokojów, cięć ratingów państw i instytucji oraz utrzymujących się czynników ryzyka, byki odważnie kroczą na północ, skracając dystans do ubiegłorocznych maksimów.
Sesja kończąca poprzedni tydzień zakończyła się umiarkowanymi spadkami, co należy uznać za sukces strony popytowej, biorąc pod uwagę "pakietową" obniżkę przez agencję Standard & Poor's ratingów 9 europejskich państw, wśród których znalazła się m.in. ciesząca się dotychczas najwyższą oceną Francja. Sytuację bilansował nieco bardzo dobry odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan, świadczący o poprawiającej się sytuacji amerykańskich konsumentów.
Za oceanem powrócono do rynkowych zmagań dopiero we wtorek, gdyż weekend przedłużyły obchody Dnia Martina Luthera Kinga. Wtorek, mimo bardzo dobrego startu zakończył się jedynie nieznaczną wygraną byków. Na pozytywny start wpłynęły przede wszystkim dobre dane makro - niemiecki indeks ZEW odnotował najwyższy historyczny wzrost i ku zaskoczeniu uczestników rynku znalazł się na poziomie 21,6 pkt. (poprzednio -53,8 pkt.). Pozytywnie zaskoczył również indeks aktywności wytwórczej rejonu Nowego Jorku (13,48 pkt.; najwyżej od ponad pół roku).
Coraz mniejszą wrażliwość rynku na zmiany ratingów można było tym razem obserwować przy okazji cięcia oceny Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej do poziomu AA+ przez Standard & Poor's. Gorzką pigułką były słabe wyniki kwartalne Citigroup. Środa przyniosła kontynuację dobrego sentymentu, a tym razem w centrum uwagi znalazł się raport kwartalny Goldman Sachs, pozytywnie zaskakujący rynek (zysk na akcję 1,84 USD, znacząco powyżej konsensusu). Nieco słabsza od oczekiwań okazała się za to opublikowana dynamika produkcji przemysłowej w grudniu na poziomie +0,4% m/m.
Czwartek był kolejnym dniem zwycięstwa popytu. Umiarkowane wzrosty przedłużyły dobrą passę, mogącą doprowadzić to tego, iż w ostatecznym miesięcznym rozrachunku inwestorzy będą się cieszyć znacznymi wzrostami kursów, co przez wielu będzie utożsamiane z "efektem stycznia". Byki dostały w czwartek prezent w postaci cotygodniowych statystyk rynku pracy - liczba wniosków o zasiłki w ubiegłym tygodniu była niższa aż o 50 tys. od obserwowanej poprzednio (352 tys. to najniższy od niemal czterech lat odczyt). Istotnie spadła również liczba osób kontynuujących pobieranie zasiłku (3,43 mln po spadku o 215 tys.).
Warto także zwrócić uwagę na relatywnie dobre wyniki Bank of America. Na fali poprawiającego się sentymentu rósł również kurs eurodolara, powracając w rejony 1,3. Wydaje się, iż awersja do ryzyka wśród inwestorów nieco słabnie. Wsparcie rynek otrzymuje ze strony lepszych od oczekiwań wyników kwartalnych (wydaje się, iż mamy okres w którym pozytywne niespodzianki "ważą" na rynku więcej niż negatywne) i dobrych danych makro.
Pozytywne doniesienia ze Starego Kontynentu dotyczące udanych kolejnych aukcji papierów skarbowych również niosą ze sobą większy pozytywny ładunek, niż rozczarowanie seryjną obniżką ratingów. Jeżeli uda się bykom przedłużyć jeszcze dobrą rynkową passę, to pod koniec stycznia główne indeksy za oceanem mogą znajdować się powyżej ubiegłorocznych maksimów.
Kacper Kędzior

DM BZ WBK S.A.
Mocy sygnał techniczny
Indeks odnotował zauważalny wzrost w minionym tygodniu. Pozytywnie oceniam fakt, iż kupujący przebili opory wynikające ze średniej z 45 sesji oraz wcześniejszego maksimum na 38482. Dodatkowo po piątkowej sesji doszło do pozytywnego przecięcia średnich kroczących, co zapewnia optymistyczne wskazania w średnim terminie. Zazwyczaj po sygnale wynikającym z przecięcia średnich następuje typowy ruch powrotny, który pozwala wejść bądź wyjść z rynku na korzystniejszych poziomach. W związku z tym obecnie również należy się liczyć z możliwością spadkowej korekty na najbliższych sesjach, ale generalnie wskazania pozostają optymistyczne. Najbliższy ważny opór dla indeksu znajduje się na 39780, a jego przebicie będzie przełamywało sekwencję coraz niższych lokalnych maksimów, co z kolei winno stanowić zachętę do dalszych zakupów.
Następne opory znajdują się na 40500 oraz na szczycie z 27 października na 41943. Najbliższe wsparcie znajduje się na 39253, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test 38481. Następne wsparcia znajdują się na 37776 oraz na 37329. Ten ostatni pułap ma kluczowe znaczenie, a jego przebicie winno przekładać się na test minimum na 36539. Analiza wskaźnikowa potwierdza wzrost indeksu, aczkolwiek część wskaźników wskazuje na możliwość wyczerpania potencjału wzrostowego w krótkim terminie. Do takich wniosków skłania zachowanie CCI oraz ROC. Pozostałe wskaźniki sugerują kontynuację wzrostu na początku tygodnia. Na tygodniowym wykresie świecowym ukształtował się długi biały korpus, który odzwierciedla przewagę kupujących. Pozytywne jest to, iż z wcześniejszej fazy niezdecydowania nastąpiło wybicie w górę, co z kolei winno zapowiadać trwalszy i bardziej zyskowny ruch.
Tomasz Jerzyk







~jasen2012ad
zupełności zgadzam się ze znanym analitykiem Panem Pawłem Juś, póki co strzelał w 10
~Aldi
~deszcz PRZELOTNY
produkt nie jest w stanie konkurowac z zagranicznym, ze wszystko tansze za granica, ze gospodark...
~Adam Jezierski
Szwajcarię?
~Sun Yat
rzadow PIS)2.70-2.80 za dolara. Dzisiaj mamy slaba walutę i wysoka inflacje, która powoduje wzro...
~j.a.
~krol
eksportujemy ( czemu tylu idiotów chce by złoty był mocny ,jak to jest szkodliwe dla gospodarki)
~ROB
placic wiecej,jedynie warto bedzie pracowac za granica.
~Adam Jezierski
które sprzedał po 4.60!!!
Brawo Belka!!!
TAK TRZYMAĆ.
~jasiek
-bogaty obywatel.Wszystko inne to brednie i nie ma znaczenia kto to mówi.
~Wit
zrozumieć, że PO jest tylko po to, by zrujnować państwa, a nas doprowadzić do krańcowej biedy i ...
~Fredek
bedziemy płacić 1,3 zł., za franka szwajcarskiego 1,1 zł., za dolara 1 zł., a funta brytyjskiego...
~Analfabeta
lita, 0,05 do dolara i 0,03 do euro?
~realista
zł, a w planach rządowych na koniec 2010 r. miał być po 3,72 zł. Na mocny złoty czekamy więc dalej.
~xc
dodaj komentarz »wszystkie wątki »