Przejdź do głównej części strony

INTERIA.PL - Portal internetowy

Biznes

enhanced by Google

Nawigacja

Serwisy skojarzone

Górne menu

PASAŻ FINANSOWY

E-kupujemy na potęgę

Handel w internecie. Tradycyjne sklepy coraz chętniej próbują sił w sieci, a e-sklepy szukają szczęścia... poza nią. Handel elektroniczny coraz to ma nowe oblicze. I tylko jedno się nie zmienia: tempo jego rozwoju.

Recept na sukces w e-handlu jest wiele. Jedni do granic możliwości obniżają marże, inni prowadzą szeroko zakrojone kampanie reklamowe. Maciej Białek z Gps24.pl postawił na fachowe doradztwo i obsługę klienta na najwyższym poziomie.

- To samo co u nas można taniej kupić na aukcjach czy w hipermarketach - nie kryje. - Tam jednak brakuje eksperckiej porady i kończy się tym, że często klienci są odsyłani do nas.

Taka strategia wymaga ciężkiej pracy i czasu, ale przynosi długotrwały efekt. Białek nawiązał współpracę z prasą fachową, firma prezentuje własne testy i badania, jest widoczna w mediach oraz na spotkaniach branżowych.

- Ważne, żeby mieć coś ciekawego i merytorycznego do powiedzenia - wyjaśnia Białek. - Jesteśmy ekspertami w dziedzinie nawigacji i potrafimy to wykorzystać.Cel tych działań jest jeden: zyskać jak najwięcej na niezwykle dynamicznie rozwijającym się, w tempie ponad 50 proc. rocznie, polskim rynku handlu w internecie, wartym w 2007 r. (wg różnych źródeł) 7,5 - 8,5 mld złotych. Wiele się na nim dzieje, gdyż biznes internetowy ma to do siebie, że można szybko reagować na posunięcia konkurencji oraz oczekiwania klientów. Jednak z drugiej strony, wystarczy chwila zastoju, by potem mieć kłopoty z odrobieniem strat.Jednym z kluczowych trendów jest dzisiaj przenikanie się handlu internetowego z realnym.

- Zjawisko zderzania się dwóch fal w e-handlu jest bardzo wyraźne - potwierdza Marcin Kraska, zastępca kierownika Centrum Elektronicznej Gospodarki Instytutu Logistyki i Magazynowania (ILiM) z Poznania. - Te firmy, które już przed laty zbudowały silną markę w e-handlu, szukają teraz swojej szansy w realnym, a coraz więcej sklepów tradycyjnych wkracza z ofertą do internetu.Nic dziwnego, duzi gracze o ugruntowanej pozycji rynkowej traktują go jako miejsce, gdzie mogą uzyskać przewagę konkurencyjną. Tomasz Cisek, dyrektor Empik.com, a także członek zarządu spółki EMPiK, uważa, że największą szansę na sukces w sieci mają sklepy posiadające silną markę w realnym świecie: - Dobra opinia przenosi się na sklep internetowy, wzbudza zaufanie i przyciąga nowych klientów.Na to właśnie liczył zarząd sieci delikatesów Alma Market, gdy podejmował decyzję o uruchomieniu e-sklepu.- Nasza oferta kierowana jest do klientów, którzy oczekują produktów najwyższej jakości i cenią swój wolny czas. - wyjaśnia Ivo Makówka, dyrektor marketingu sieci. I są skłonni - można by dodać - zapłacić więcej za pochodzące z importu i niedostępne gdzie indziej towary, na przykład wykwintne cygara, łącznie z Cohibą, która przez wiele lat była prywatną marką Fidela Castro, oliwę z Ligurii, miód z greckich łąk czy specjalne mieszkanki kaw Caffe Corsini i Compagnia dell-Arabica, których owoce dojrzewają pod szczytami kolumbijskich i kenijskich gór.

Jak na drożdżach

Sporo kontrowersji budzą próby oceny wielkości rynku handlu elektronicznego w naszym kraju. Kolejnym raportom zarzuca się brak rzetelności w szacunkach wielkości przychodów poszczególnych sklepów. W ostatnim, przygotowanym wspólnie przez Sklepy24.pl i Internet Standard, brakuje kilku ważnych graczy, gdyż w badaniu uwzględniono tylko partnerów Sklepy24.pl. Na dodatek w zestawieniu zsumowano wartości handlu aukcyjnego i w e-sklepach, co oznacza, że część obrotu uwzględniono dwa razy, ponieważ wiele podmiotów działających w sieci sprzedaje towary także na aukcjach.

- Te i inne unikatowe towary mamy tak w tradycyjnych sklepach, jak i w internetowym Alma24.pl, który zasięgiem dostaw obejmuje aglomeracje warszawską i krakowską - mówi Ivo Makówka oraz zapowiada: - Wkrótce Alma24.pl będzie dostępna w Katowicach, a później we Wrocławiu i w Trójmieście.Realne sklepy Alma (jest ich 15) przynoszą miesięcznie kilkadziesiąt milionów złotych przychodu. Jak na razie internetowemu przedsięwzięciu wiele jeszcze do tego wyniku brakuje, ale zarząd firmy nie narzeka.- Wyniki przekraczają nasze, i tak optymistyczne, oczekiwania - zapewnia Ivo Makówka. - Dwucyfrowe tempo przyrostu sprzedaży jest tyleż efektem niskiej podstawy, co i zadowolenia klientów. Kto raz spróbuje u nas zakupów przez internet, poleca je innym.Z tej samej branży co Alma, w sieci są jeszcze Bomi oraz Piotr i Paweł.

Dobre prognozy

Blisko 70 proc. internetowego handlu w Europie koncentruje się na czterech rynkach: Wielkiej Brytanii (22 mld euro obrotów w 2007 r., bez usług), Niemiec, Francji i Belgii. Zarazem już w kilku krajach środkowoeuropejskich, również w Polsce, zainteresowanie tą formą zakupów jest większe niż w Hiszpanii i Portugalii, a zbliżone do Włoch - jak wynika z raportu Obserwator Cetelem.To samo źródło podaje, że za dwa lata obroty europejskiego e-handlu stanowić będą 15 proc. całej sprzedaży detalicznej.Jak z kolei szacuje amerykańska firma badawcza eMarketer, polski handel elektroniczny już w 2009 r. powinien mieć 4-proc. udział w łącznych obrotach detalicznych (według szacunków "Manager Magazin" teraz wynosi około 1,6 procent).

E-piotripawel.pl dostarcza towary w obrębie Warszawy, Poznania, Wrocławia i Bydgoszczy, a wartość jego sprzedaży jest taka, jaką osiąga największy sklep realny P&P w Warszawie - w centrum handlowym Blue City.Z wirtualnej rzeczywistości dawno już wyszedł i otwiera tradycyjne księgarnie sklep Merlin.pl - wieloletni lider polskiego e-handlu (63 mln zł przychodów w 2006 r. i 80 mln zł w roku 2007).

- Księgarnie są przede wszystkim punktami, gdzie klienci mogą bezpłatnie odebrać zamówione przez internet towary - wyjaśnia Anna Bogdańska, prezes Merlin.pl. - W realnych sklepach naszej firmy można również kupić bestsellery i nowości. Na razie nie zamierzamy intensywnie rozwijać sieci sklepów naziemnych, ale nie wykluczamy otwierania nowych punktów.

Jeszcze inną formę zaistnienia w realnym świecie wybrał jeden z trójki największych rodzimych e-sklepów z elektroniką - Max24.pl (60 mln przychodu w 2007 r.), który zaczął budować sieć za pośrednictwem sklepów franczyzowych.Chęć znalezienia kolejnego kanału dystrybucji na konkurencyjnym rynku to szerszy trend, dotyczący także usług. Furorę w sieci robią biura podróży, zaś bank bez tego kanału dostępu jest dzisiaj uważany wręcz za archaiczny. Lecz z drugiej strony, wirtualny mBank cały czas rozbudowuje sieć -prawdziwych- placówek. Okazuje się bowiem, że najlepszym rozwiązaniem jest egzystencja przedsiębiorstw w obu światach - i tym realnym, i wirtualnym.- Rozwijanie sprzedaży internetowej to konieczność dla każdego ważnego gracza na rynku elektroniki - przyznaje Artur Adamowicz, odpowiedzialny za PR w sieci ElectroWorld. - Przy obecnym tempie rozwoju internetu jest to już nie tylko inwestycja w przyszłość, ale także możliwość realnego zysku.Firma zaczęła od wystawiania swoich towarów na Allegro.- Potraktowaliśmy to jako etap testowy przed uruchomieniem własnego sklepu internetowego - wyjaśnia Artur Adamowicz. - Duża popularność naszych aukcji sprawiła, że najprawdopodobniej uczynimy to jesienią.

Dwie fale migracji

zderzają się nieustannie i przenikają, lecz nadal nie widać, aby któraś z nich brała górę.Tradycyjne sklepy muszą się bronić przed ofensywą wirtualnych, które dzięki niższym kosztom działania mogą zaoferować kupującym atrakcyjniejsze ceny. W efekcie klienci, wybierając na przykład sprzęty AGD lub RTV, podejmują decyzję w realnym sklepie, po dokładnych oględzinach telewizora czy lodówki. Potem wracają do domu i składają zamówienie przez internet.A czy realne sklepy wchodzące do sieci zagrażają tym, które nie mają tradycyjnych placówek - Jeśli spojrzeć długofalowo, duże firmy inwestujące w internet mogą zrobić wiele dobrego dla całego e-handlu, także dla klasycznych wirtualnych sklepów - twierdzi Wojciech Kyciak, autor książki -Jak założyć skuteczny i dochodowy sklep internetowy - oraz bloga ecommerce.blox.pl. - Mogą na przykład przekonać do tej formy zakupów tych, którzy wciąż obawiają się kupowania w sieci.

źródło informacji: Manager Magazin

Oceń artykuł

  • Kiepski
  • Poniżej średniej
  • Średni
  • Powyżej średniej
  • Bardzo dobry

kliknij aby ocenić

  • Bzdura.
    (2008-05-14 00:00)
    ~ObservatoreNH

    U nich po poradę, a ceny się szuka.

  • Mankament (1)
    (2008-05-11 15:47)
    ~Max

    Podstawowym mankamentem tej formy działalności
    promującym rozwój są KOSZTY WYSYŁKI, realizując
    tr...

    • Re: Mankament
      (2008-05-12 17:28)
      ~Tomekk

      Nie wiem, co to znaczy "forma eBay", ale wiem, że
      wysokie koszty wysyłki to przede wszystkim win...


Dodatki

Firma

Finanse

BNP Paribas Fortis

  • Lokata Europejska
    Lokata Europejska
    Lider od depozytów już w Polsce!
    Oprocentowanie aż 5,25% w skali roku
    Załóż lokatę i zyskuj na europejskim poziomie!
    Sprawdź

Biuletyn serwisu Biznes

Najnowsze informacje w Twojej skrzynce mailowej.

Ankieta

Dwa lata rządów premiera Tuska to:





Dwa lata rządów premiera Tuska to:

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany

Zobacz wyniki


Informacje dodatkowe