Spadek kursu pary walutowej szybko nurkował na czwartkowe minimum(1,3625). Wieczorem do akcji wkroczyli kupujący, którzy windują notowania eurodolara. Obecnie ta tendencja jest kontynuowana, jednak nie spodziewałbym się silnego odreagowania. Na przestrzeni najbliższych dni "era euro" pójdzie prawdopodobnie w zapomnienie. Teraz amerykańska waluta może być na topie. Póki co, na rynku obserwujemy próbę odrobienia strat. Wzrosty mogą sięgnąć do 1,3730. W tej okolicy możemy spodziewać się ponownej nawrotu na minimum 1,3625. Obecnie wzrosty są mało wiarygodne.
Niemal identyczna sytuacja wystąpiła na parze funt dolar. Strefa oporu - 1,5200 okazała się zbyt "twardym sufitem" i kurs analizowanej pary walutowej swobodnie spadł w rejon 1,5020. Również na tym rynku, obraz techniczny nie napawa optymizmem. Dalszy zjazd notowań analizowanej pary walutowej do 1,4945 i w dalszej perspektywie do 1,4870 jest bardzo prawdopodobny. Dopóki znajdujemy się pod oporem(1,5120), dopóty niedźwiedzie powinny dyktować warunki na parkiecie.
Wariant spadkowy obowiązuje również na rynku dolar jen. Trend wzrostowy uległ wyczerpaniu. Dowodem potwierdzającym słuszność tej tezy są sygnały płynące z analizy technicznej. Opór na wysokości 90,80 nie został sforsowany, linia trendu wzrostowego została przełamana oraz wsparcie - 90,30, zostało przebite przez niedźwiedzie. Lista argumentów wyraźnie przemawia dla strony podażowej, dlatego dalszy zjazd kursu do 89,60 i w dłuższym horyzoncie czasowym do 88,80 jest bardzo prawdopodobny.
Krzysztof Wańczyk






~Recydywa
Że pogrzeb euro odbędzie się w Atenach, Roku Pańskiego 2011 w miesiącu czerwcu...Reszta danych na...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »