Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

PASAŻ FINANSOWY

Europa może naprawdę się podzielić!

Nie można dopuścić do powstania Europy dwóch prędkości - powiedziała wczoraj przewodnicząca komisji ds. rozwoju regionalnego Parlamentu Europejskiego Danuta Huebner. Dodała, że UE potrzebuje wzrostu gospodarczego, który pozwoli na realizację jej celów.

Polska nie chce takiej Europy!
Polska nie chce takiej Europy! /AFP

ważne

  • Troje wpływowych europosłów zaproponowało radykalne zmiany w finansowaniu budżetu UE. Chcą odejścia od składek narodowych. Budżet UE miałyby w 100 proc. zasilać wpływy z części VAT, podatku węglowego (od emisji CO2) i podatku od transakcji finansowych. więcej »

"Naszą wspólną odpowiedzialnością jest niedopuszczenie do tego, żeby na trwałe powstała Europa dwóch prędkości. Myślę, że parlamenty narodowe działając razem z Parlamentem Europejskim, powinny to zadanie uznać za niesłychanie ważne na następne lata" - mówiła była komisarz podczas posiedzenia przedstawicieli komisji ds. gospodarki, rozwoju regionalnego i infrastruktury, które odbywa się w poniedziałek w Sejmie. Przewodnicząca komisji ds. rozwoju regionalnego zwróciła uwagę, że w Europie widać wyraźny trend, że kraje północy kontynentu lepiej sobie radzą z kryzysem gospodarczym niż te z południa - stąd obawy, że powstaje Europa dwóch prędkości.

Zdaniem Huebner wszystkie kraje UE bardzo potrzebują wzrostu gospodarczego. "Potrzebujemy nie tylko takiego zwykłego wzrostu, który pozwoliłby nam wrócić do stanu sprzed kryzysu. (...) Potrzebujemy takiego wzrostu, który poprawi konkurencyjność gospodarki europejskiej, który wzmocni jej zdolność do tworzenia nowych trwałych miejsc pracy, który wprowadzi gospodarkę europejską na ścieżkę rosnącej produktywności, czyli chodzi o taki wzrost, który pozwoli nam odpowiedzieć na rosnące wyzwania. A ich jest wiele, niesie je zarówno globalizacja i konkurencja na rynkach globalnych, jak i zmiany klimatyczne, oraz trendy demograficzne" - mówiła Huebner.

Podkreśliła, że dla wzrostu gospodarczego kluczowy jest sektor prywatny - to, w jakiej kondycji będą działające w Unii przedsiębiorstwa. Jednak, jak tłumaczyła, kryzys podniósł koszty pozyskiwania środków na rynku, spowodował także obawy przed podejmowaniem ryzyka. Jej zdaniem Europa znalazła się zatem w takim punkcie, że powinna przemyśleć rolę środków publicznych w pobudzaniu wzrostu gospodarczego.

"Musimy dzisiaj myśląc o finansach publicznych, budować je w taki sposób, by pełniły funkcję katalizatora, takiego instrumentu, który wywołuje zmiany w strukturze inwestycji, ale tak, żeby te wydatki publiczne wywierały silny wpływ w obszarze przyciągania kapitału prywatnego. Żeby ten efekt dźwigni, czyli zwiększania atrakcyjności inwestowania dla kapitału prywatnego przez mądre wykorzystanie środków publicznych także służyło wzrostowi w Europie" - powiedziała Huebner.

Jak zwróciła uwagę, w najbliższych latach budżety państw członkowskich będą konsolidowane i oszczędne, dlatego pobudzanie inwestycji prywatnych z pieniędzy publicznych może być szczególnie trudne. Tu jej zdaniem pojawia się miejsce dla budżetu UE na lata 2014-2020.

czytaj

  • Niemcy i Francja chcą Europy dwóch prędkości, w której 17 państw członkowskich strefy euro utworzyłoby europejski rząd gospodarczy - pisze Philip Stephens na łamach dziennika "Financial Times". więcej »

Zauważyła, że w przeciwieństwie do budżetów państw członkowskich budżet UE powinien być przede wszystkim inwestycyjny. Przypomniała, że rozpoczynają się negocjacje tego budżetu. Wyraziła niezadowolenie, że KE nie przedstawiła jeszcze projektów aktów legislacyjnych dotyczących realizacji poszczególnych polityk, np. polityki spójności.

ważne

Dodała, że projekty mają być zaprezentowane dopiero na początku października, choć miały być gotowe w lipcu. Jej zdaniem jeżeli ta procedura będzie się przedłużać, to istnieje ryzyko, że finansowanie projektów z przyszłego budżetu zacznie się później niż w 2014 r., ponieważ negocjacje się przedłużą.

Źródło informacji: PAP

Więcej o:
Danuta Huebner,
Europa,
UE

Dodatki

 

Ankieta

Czy banki w Polsce są bezpieczne?





Czy banki w Polsce są bezpieczne?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Tak

 
21%

Nie

 
44%

Trudno powiedzieć

 
19%

Czas pokaże

 
16%Głosów: 1134

Zagłosuj w innych ankietach »



Informacje dodatkowe