Wśród handlujących pokutuje również obawa, że fala ta może ogarnąć pozostałe obszary gospodarki. Podobne wnioski można wysnuć z opublikowanego dzisiaj wskaźnika PMI Chicago. Wskaźnik ten, mierzący nastroje wśród przedsiębiorców stanu Chicago, zanotował spadek z 62,3 do 56,7 pkt., przy oczekiwaniach wyznaczonych na poziomie 57 pkt. Odczyt powyżej 50 pkt. w dalszym ciągu oznacza ekspansję sektora.
Kluczowym katalizatorem dzisiejszej potyczki byków z niedźwiedziami był raport indeksu Board Confidence. Przed jego publikacją wielu obserwatorów tamtejszych rynków obawiało się, że optymizm wśród Amerykanów znacznie zmalał, ze względu na pogarszającą się sytuację na rynku pracy. Niemniej jednak, sierpniowy odczyt indeksu zaufania konsumentów zanegował powyższe domniemanie, a wskaźnik ten wzrósł do 53,5 z 51,0 pkt. (prog. 50,7 pkt.). Więcej pewności wśród przedstawicieli gospodarstw domowych, daje nadzieję na łagodniejsze spowolnienie gospodarki w drugiej połowie roku. Warto podkreślić w tym miejscu, że wydatki konsumentów stanowią ok.70% tamtejszego PKB. Tym niemniej, utrzymanie ich na obecnych poziomach przez dłuższy czas, przy patowej sytuacji na rynku pracy, będzie sporym wyzwaniem. Pozytywne wieści z amerykańskiej gospodarki wpłynęły mobilizująco na stronę popytową jedynie w pierwszej części sesji. W drugiej jej odsłonie o swojej obecności przypomniały niedźwiedzie. Do korekty wcześniejszych wzrostów przyczyniły się zapisy rozmów z posiedzenia FOMC.
Okazało się bowiem, że część członków FED jest zdania, iż sierpniowa decyzja dotycząca skupu obligacji w zamian za pieniądze z zapadających obligacji może skutkować wzrostem podaży pieniądza na rynku. Co więcej, członkowie FED nie są również zgodni w zakresie dalszej możliwości luzowania polityki monetarnej. W ostatecznym rozrachunku wyniki wtorkowej sesji prezentują się następująco: Dow Jones +0,05%, S&P500 +0,04%, Nasdaq -0,28%. Na przestrzeni minionego miesiąca indeks S&P500 stracił ponad 5%. Odnosząc obecne poziomy do tych z początku roku, wskaźnik 500 największych przedsiębiorstw notowanych na Wall Street, znajduje niżej o ponad 6%.
Michał Witkowski
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a najwięcej, bo ponad 0,8% zyskał mWIG40. Niewielki spadek odnotował jedynie sWIG80. Sesja charakteryzowała się istotną zmianą nastrojów, ale jej interpretacja nie jest jednoznaczna, bowiem zwyżce indeksów towarzyszyła negatywna szerokość rynku, gdzie prawie dwukrotnie więcej walorów odnotowało spadek niż wzrost.
Więcej też spółek odnotowało nowe roczne minima w porównaniu z walorami notującymi nowe maksima.
Po niższym otwarciu WIG-20 wyznaczył nowe krótkoterminowe minimum na 237, po czym indeks wszedł w wielogodzinną fazę oscylacji, z której w końcowej fazie sesji nastąpiło wybicie w górę. Kupujący szybko odrabiali straty, a popyt na końcowym fixingu zapewnił zamknięcie na dziennym maksimum.
W wyniku tego na dziennym wykresie ukształtowała się formacja przenikania hossy, która ma pozytywną wymowę i która neguje poniedziałkową formację zasłony ciemną chmurą. Taka interpretacja sugeruje kontynuację wzrostu na dzisiejszej sesji, a najbliższe opory wyznaczają linia trendu spadkowego na 2434 oraz poziom 2442. Sforsowanie tego ostatniego pułapu będzie zapowiadało atak na 2473 oraz 2502. Przebicie tego ostatniego poziomu będzie wskazywało na korekcyjny charakter spadku, co z kolei będzie zapowiadało test maksimów na 2561 i 2563. Najbliższe wsparcia znajdują się na 2411 i 2391. W przypadku przebicia tego ostatniego poziomu będę oczekiwał na test wczorajszego minimum na 2372. W razie jego przełamania kupujący winni bronić poziomu 2364 lub też 2355, natomiast w przypadku przełamania tego ostatniego poziomu będę oczekiwał na test 2310. Patrząc na inne indeksy (DAX, S&P500) można doszukać się pewnych podobieństw, z tym zastrzeżeniem, iż polski rynek jest wyraźnie silniejszy. Na innych indeksach kupujący również bronią wcześniejsze minima, ale w Polsce spadki są słabsze, w zwyżki wyraźnie silniejsze. Przed dzisiejszą sesją wskazania są mieszane. Z jednej strony umocnienie złotego i wzrosty na rynkach surowcowych, w powiązaniu z pozytywną świecą winny zachęcać do zakupów. Z drugiej jednak strony część inwestorów może dojść do wniosku, że rynek zaszedł wczoraj trochę za daleko (wzrost od dna na WIG-20 59 pkt.), co będzie skłaniało do pewnej ostrożności.
Tomasz Jerzyk






~szylkret
wszyscy oszukiwani.Jak się obudzicie,to będzie już za późno.
dodaj komentarz »wszystkie wątki »