Na zamknięciu DJIA wzrósł o 0,05%, Nasdaq Composite zwyżkował o 0,39%, a S&P 500 o 0,15%. Wprawdzie w centrum zainteresowania były oczekiwane doniesienia z Grecji, niemniej nie wywołały one dużej euforii na rynku (najpewniej wszystko jest już zawarte w cenach akcji).
Kompromis, który w czwartek osiągnęły partie koalicji rządzącej w Grecji mocno zbliża ten kraj do akceptacji kolejnej pomocy finansowej z Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Kwota dofinansowania wynosi 130 mld EUR. Z punktu widzenia analizy technicznej prestiżowy indeks warszawskiej giełdy wciąż w dalszych wzrostach jest ograniczony linią 2400 pkt. Wsparcia dla ewentualnych spadków należy wyróżnić na pułapach 2332 pkt. i 2300 pkt.
Dodatkowo należy zwrócić uwagę na mocno gorący oscylator RSI na WIGu20, który po wczorajszej sesji wygenerował sygnał sprzedaży. Podobnie ma się sytuacją na amerykańskim S&P500, co może w najbliższych sesjach zapowiadać korektę ostatnich wzrostów. Dziś na notowania wpływ będą mieć dane makro ze Stanów Zjednoczonych.
Pod koniec sesji, bo o 16.55, na rynek napłynie indeks Uniwersytetu Michigan (wartość prognozy to 74,5 pkt.). Biorąc pod uwagę poranne spadające wartości kontraktów na zachodnioeuropejskie i europejskie indeksy należy spodziewać się dziś negatywnego rozpoczęcia sesji notowań ciągłych w Warszawie.
Krzysztof Zarychta






Twój komentarz może być pierwszy!