Pamiętacie Grecję?
Kolejny udany tydzień na GPW zakończyliśmy lekkim wzrostem indeksów. Podczas dzisiejszych notowań na parkiet co chwilę wpływały istotne dane makroekonomiczne, a kluczowy dla inwestorów był raport z amerykańskiego rynku pracy opublikowany o godzinie 14:30. Dane okazały się być dużo lepsze od oczekiwań analityków zarówno i wywołały wystrzał w górę indeksów europejskich oraz kontraktów na indeksy amerykańskie. Co ciekawe, eurodolar skorzystał na tej euforii tylko chwilowo i po danych euro osłabiło się do dolara, a brak wykorzystania tej szansy do wzrostu stanowi moim zdaniem poważny argument za dalszym cofnięciem eurodolara, co może też przeszkodzić w najbliższych dniach giełdom. WIG20 po wystrzale z godziny 14:30 rozpoczął realizację zysków, lecz obroty nie wskazują na istotne przesilenie na rynku i nadal aktywny jest scenariusz wzrostowy na naszym parkiecie. Póki pozwalają nam na wzrost indeksy światowe, powinniśmy obserwować zwyżkę na GPW. Wzrost zaczyna przypominać ścianę strachu, gdzie część rynku mówi o korekcie (na której oczywiście chce kupować akcje), a część rynku mówi o powrocie hossy (gdyż akcje w dostatecznej ilości już posiada). Z takiej mieszanki nastrojów robią się albo wzrostowe hiperbole, albo dynamiczne spadki i oczywiście przy utrzymaniu aktualnego trendu na Wall Street więcej szans ma pierwszy z tych wariantów, radziłbym jednak przygotować się również na ten drugi. W ramach ciekawostki o nieco mniej optymistycznej wymowie chciałbym zwrócić uwagę na zupełnie ignorowane przez główny nurt rynkowy dzisiejsze mocne spadki na parkiecie w Atenach prowadzone przez wyprzedawane akcje sektora finansowego. Czyżby przy przeciągających się negocjacjach z prywatnymi wierzycielami wracał wariant niekontrolowanego bankructwa? No ale kto by sobie teraz zawracał tym głowę...
Piotr Kaczmarek, CFA
Inicjatywa wciąż po stronie byków
Ostatnia sesja ubiegłego tygodnia nie zapisała się wprawdzie spektakularnym wzrostem, podtrzymane zostały jednak pozytywne nastroje wśród kupujących co może pozytywnie rokować na obecny tydzień. WIG20 zyskał 0,14% i notuje obecnie wartość 2374.47 pkt. Lepiej poradzili sobie amerykanie. Na zamknięciu DJIA wzrósł o 1,23%, Nasdaq Composite zwyżkował o 1,61%, a S&P 500 o 1,46%. Bezpośredni wpływ na stronę popytową miały lepsze od prognoz dane z amerykańskiego rynku pracy. Departament Pracy poinformował, że stopa bezrobocia w USA w styczniu 2012 roku spadła do najniższego od blisko trzech lat poziomu i wyniosła 8,3%. Technicznie wykres blue chipów znajduje się wprawdzie wciąż w średnioterminowym trendzie bocznym, niemniej ostatnie - prężne ruchy w górę i silny impet krótkoterminowego trendu wzrostu - mocno zbliżyły nas do górnego ograniczenia kanału bocznego - 2452 pkt. Na tym poziomie należy wyróżnić obecnie główny opór dla byków (wcześniej jeszcze pułapy 2400 pkt. i 2415 pkt.). Wsparcia dla ewentualnych spadków należy wyróżnić na liniach 2363 pkt. i 2322 pkt. Nie będzie dziś wielu informacji makro. O 13.00 poznamy jedynie zamówienia w przemyśle Niemiec za grudzień (1% m/m). Przed sesją swoje wyniki za 4Q'11 podał Bank Handlowy. Zysk netto grupy Banku Handlowego w 4Q'11 roku wzrósł do 221,1 mln PLN z 194,8 mln PLN rok wcześniej. Zysk banku okazał się powyżej oczekiwań rynku, który spodziewał się, że wyniesie on 181,3 mln PLN. Biorąc pod uwagę poranne oscylującego wokół zera wartości kontraktów na zachodnioeuropejskie i amerykańskie indeksy należy spodziewać się dziś neutralnego rozpoczęcia sesji notowań ciągłych w Warszawie.
Krzysztof Zarychta






Twój komentarz może być pierwszy!