Afganistan jest jednym z najbiedniejszych państw na świecie. Na liście sklasyfikowanych, według wskaźnika rozwoju społecznego ONZ, zajmuje przedostatnie miejsce (181.) Ponad połowa jego mieszkańców żyje poniżej granicy ubóstwa, a średnia długość życia wynosi ok. 44 lat.
Analfabetyzm i korupcja
W Afganistanie panuje powszechny analfabetyzm, na obszarach wiejskich sięgający nawet 90 proc. Średni dochód na mieszkańca nie przekracza tysiąca dolarów. Trudna do ustalenia jest nawet liczba mieszkańców, która w zależności od źródła wynosi od 29 do 33 mln (z uwagi na niektóre osoby żyjące w trybie koczowniczym oraz zbiegłych do państw ościennych, ok. 3 mln). Kraj ten, mający za sąsiadów Iran i Chiny, Turkmenistan, Uzbekistan i Pakistan, codziennie jest jednym z głównych tematów w światowych serwisach informacyjnych. Nie cieszy się też dobrą opinią na świecie. Korupcja administracji, wojna domowa, konflikty etniczne, to wszystko obniża znaczenie gospodarcze Afganistanu na rynku międzynarodowym. Dobrej opinii wśród społeczności międzynarodowej nie przysparza mu też pierwsze miejsce w światowych rankingach w dziedzinie produkcji opium. Nowe władze musiały i nadal muszą zmagać się z ogromnym bezrobociem, ubóstwem, bezdomnymi, uciekinierami, zapaścią gospodarczą (chociaż dane statystyczne wskazują na dynamiczny rozwój).
Gospodarka Afganistanu
Afgańska gospodarka opiera się głównie na rolnictwie (w tym na produkcji opium). W strukturze PKB, rolnictwo wynosi ok. 38 proc., przemysł 24 proc., a usługi 38 proc. Ok. 80 proc. ludności mieszka poza obszarem miejskim. Posiada znaczne zasoby surowców mineralnych, wykorzystywanych w minimalnym stopniu (gaz ziemny, ropa naftowa, ruda żelaza, ruda miedzi, węgiel kamienny). Od 2006 r. amerykańskie służby geologiczne prowadzą badania afgańskich zasobów surowców mineralnych, wykorzystują także dane zebrane przez Rosjan w latach 80. XX w. Okazuje się, że Afganistan dysponuje nienaruszonymi zasobami surowców o wartości ponad biliona dolarów, w tym zwłaszcza rud żelaza i miedzi, kobaltu, litu i złota. Teraz Afganistan nie ma przemysłu wydobywczego i infrastruktury. Jego budowa może potrwać latami. Zasobami Afganistanu są szczególnie zainteresowani głodni surowców Chińczycy. Pod koniec grudnia 2011 r. Afganistan podpisał umowę o wartości początkowej 700 mln dol., z należącą do chińskiego skarbu państwa firmą wydobywczą CNPC, która stała się pierwszym zagranicznym przedsiębiorstwem, korzystającym z afgańskich zasobów ropy i gazu. Po ustaleniu, w wyników odwiertów, wielkości zasobów, Chińczycy zobowiązali się do budowy w ciągu trzech lat pierwszej w Afganistanie rafinerii.
Położenie geopolityczne
Jak podkreśla Jakub Gajda z Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, położenie geopolityczne jest przekleństwem Afganistanu i jego mieszkańców. Zgodnie z ich przekonaniami, żadna potęga z Afgańczykami jeszcze wygrać nie zdołała. Na miejsce jednego mocarstwa, próbującego opanować Afganistan, zawsze pojawiało się inne. Historia w dużej mierze potwierdza tę teorię. Jak wskazuje J. Gajda, obawy o kolejną ingerencję istnieją i dziś. Po wycofaniu się dowodzonych przez USA sił NATO do końca 2014 r., pojawią się inne mocarstwa zainteresowane strategicznym położeniem oraz nowoodkrytymi bogactwami. Istnieją obawy, że na afgańskiej ziemi dojdzie do rywalizacji pomiędzy Chinami, Indiami, Pakistanem i Iranem.
Kropla w morzu potrzeb
Kilkadziesiąt lat konfliktów zbrojnych pozostawia po sobie zniszczoną gospodarkę, ruinę administracji państwowej, wielu rannych i okaleczonych. Próby organizacji międzynarodowych w zakresie zwiększenia dostępu do edukacji, służby zdrowia, rozbudowy infrastruktury, są kroplą w morzu potrzeb gospodarki. Według danych ministerstwa finansów Afganistanu, międzynarodowa społeczność podjęła w latach 2002-2013 zobowiązania na kwotę ok. 65 mld dol., z tego wydatkowała ponad 50 mld. Ok. 55 proc. środków ulokowano w sektorze związanym z bezpieczeństwem i ochroną państwa, pozostałe przeznaczono na ochronę zdrowia, edukację, infrastrukturę i wydobycie zasobów naturalnych, rolnictwo i rozwój obszarów wiejskich. Dotychczas pomoc była przekazywana za pośrednictwem organizacji międzynarodowych, pozarządowych, wojska i władz lokalnych. Administracja postuluje jednak o zmianę systemu na rzecz zwiększenia roli instytucji rządowych.
Nepotyzm, klientelizm i korupcja
Podstawowym problemem, z którym zmaga się Afganistan, jest wysoki poziom korupcji. Jest to jedna z przeszkód rozwoju tego państwa. Społeczeństwo uważa, że jawna nieuczciwość państwa jest większym powodem do niepokoju, niż niestabilna sytuacja bezpieczeństwa oraz bezrobocie (ponad 35 proc.). Od 2004 r. nie było w Afganistanie głosowania, które nie odbyło się bez oszustw i manipulacji. Władza na zaufaniu społecznym rodaków nie zyskuje. Ogromne fundusze płynące do Afganistanu bardzo często zasilają kieszenie przedstawicieli władzy. Defraudacja doprowadziła do postawienia największego banku (Kabul Bank) na krawędzi bankructwa, wstrząsając całym systemem bankowym. W połowie 2011 r. Brytyjczycy wstrzymali finansowy wkład, służący sfinansowaniu kilkudziesięciu projektów na terenie Afganistanu. Pracownicy Kabul Banku, zawłaszczyli ok. 850 mln dol., korzystając z dostępu do poufnych operacji finansowych. Pieniądze na rozwój Afganistanu (na wsparcie rolnictwa i reformę sądownictwa) wyprowadzono z Kabul Banku, w oparciu o fikcyjne dokumenty stwierdzające przyznanie pożyczek nieistniejącym firmom. Wcześniej pomoc finansową z tych samych powodów wstrzymał MFW. Skandal związany z olbrzymią skalą korupcji, w tym w najwyższych kręgach administracji rządowej, z pewnością skomplikuje wyjście wojsk NATO z Afganistanu. W założeniach ich miejsce ma zająć nie tylko miejscowa policja i wojsko, ale także sprawna oraz nieskorumpowana administracja lokalna.
Mak opiumowy
Jednym z głównych czynników destabilizujących sytuację w Afganistanie jest uprawa maku opiumowego. W sumie 85 proc. społeczeństwa żyje z pracy na roli. Wszystkie dotychczasowe wysiłki, zmierzające do ograniczenia produkcji opium, spełzły na niczym lub wręcz przyniosły skutek odwrotny. Wprowadzenie dotacji dla rolników na niszczenie upraw maku, spowodowało, że część rolinków, aby je otrzymać, zaczęła go uprawiać. Obszar uprawy maku na terenie Afganistanu ocenia się na ok. 193 tys. ha. Pozwala to na wyprodukowanie ok. 8,2 tys. ton opium w skali roku. Produkt ten staje się źródłem zasilania finansowego lokalnej administracji, przeciwników politycznych i religijnych. Tymczasem, nie zyskał na popularności projekt opryskiwania maku, z uwagi na obawy o dochody afgańskich obywateli. Ani Amerykanie, ani afgańska administracja nie ma sposobu na rozwiązanie tego problemu. Na forum międzynarodowym pojawił się pomysł uregulowania kwestii produkcji opium, w postaci jego legalizacji na potrzeby przemysłu farmaceutycznego. Skup po cenach rynkowych mógłby spowodować ograniczenie transportu szlakami narkotykowymi do Europy czy Stanów Zjednoczonych. Niewątpliwie przyniosłoby to dochody państwu, jak również zmniejszyło wpływy lokalnych przeciwników władz.
Geopolityka i Afganistan
Afganistan jest bardzo ważnym państwem w polityce zagranicznej, zarówno Indii jak i Pakistanu. Bacznie wszystkim poczynaniom przypatruje się Iran. Indie przez udzielanie pomocy na rzecz rozwoju gospodarki Afganistanu, wywołują poważne implikacje w stosunku do Pakistanu, obawiającego się zbliżenia New Delhi z Kabulem. Z kolei Pakistan obawia się zachwiania regionalnej równowagi, wspierając tym samym poczynania Talibów (lub im nie przeszkadzając). Dla sił NATO Afganistan jest priorytetem, z którym muszą sobie poradzić, czyli wycofując się, zostawić silną administrację - stąd nie zawsze trafione inwestycje w armię i policję. Pozycja międzynarodowa tego państwa, jako beneficjenta pomocy materialnej i finansowej, będzie przez jeszcze wiele lat znacząca. Stany Zjednoczone obiecały, jak wskazuje Piotr Balcerowicz, przekazać do Afganistanu pomoc w odbudowie, w łącznej kwocie 38 mld. dol. w latach 2002-2013, z czego do końca 2011 r. trafiło tylko ok. 30 proc. Dla porównania USA wydatkowały kwotę ok. 1,5 bln dol. na prowadzenie wojny w Afganistanie, a pomoc rozwojowa stanowi zaledwie ok. od 1 do 1,6 proc. tej kwoty. Koszt wystrzelonego pocisku typu Hellfire, porównywany jest z kosztem budowy szkoły lub ośrodka zdrowia (P. Balcerowicz wylicza, iż Amerykanie w 2008 r. użyli 4.1 tys. pocisków na łączną sumę 242 mln dol.).
Tranzytowy handicap
Afganistan, z punktu widzenia interesów Amerykanów, stanowi najkrótszy i najtańszy szlak transportu zasobów naturalnych z Azji Środkowej i Morza Kaspijskiego do portów pakistańskich. Droga ta jest bardzo istotna w przypadku omijania Iranu czy Rosji jako pośrednika w tranzycie ropy lub gazu. Trasy tranzytowe prowadzące przez Iran są niedostępne dla USA w kierunku do Zatoki Perskiej, zaś drogi tranzytowe przez Rosję i Chiny są nie do przyjęcia. Afganistan jest więc ważny dla polityki energetycznej USA, jak też i Indii. Kabul jest w pełni świadomy zainteresowania wielkich gospodarek światowych i możliwości, jakie daje im tranzyt surowców. Stąd liczy na tranzyt i możliwość finansowania budżetu państwowego. Bliższą współpracą są zainteresowane Chiny, dla których wydobycie gazu i ropy na terenie Afganistanu jest tańszym rozwiązaniem niż budowa rurociągu przez wielkie górzyste tereny, na wschodnich i południowych krańcach tego państwa.
Karta w rozgrywce o Euro-Azję
Afganistan to również ważne ogniwo dla wojsk amerykańskich w przerzucaniu drogą lotniczą materiałów i żołnierzy w rejon Zatoki Perskiej, południowo-wschodniej Turcji, a przede wszystkim stanowiące wygodne miejsce dla międzylądowań US Air Force. Jest też ważny, ponieważ po jego południowej stronie znajduje się Pakistan, na wschodzie Chiny, na zachodzie Iran, jako państwa, w których, w perspektywie najbliższych lat mogą ścierać się interesy Amerykanów. Afganistan ma szansę stać się wielką kartą w rozgrywkach o dominację w regionie, a Kabul może na tym zyskać, jeżeli sytuacja się ustabilizuje. Euro-Azja jest miejscem szybkich zmian oraz ścierania się, nie tylko sił ekonomicznych. Jest to teren, na którym znajduje się ok. 70 proc. zasobów ropy naftowej. W sumie, wpływ Afganistanu i jego władz na świat staje się mało zauważalne: 2-miliardowy ujemny bilans handlowy, bezrobocie, ubóstwo i analfabetyzm wymagają olbrzymich nakładów, w tym zwłaszcza ze strony państw zachodnich. W dobie kryzysu, szerzącej się korupcji oraz braku zaufania do administracji rządowej Afganistanu, ten scenariusz może mieć charakter spowolniony i nie wpłynie na ustabilizowanie sytuacji wewnętrznej.
dr Henryk Borko
Autor jest rektorem Wyższej Szkoły Techniczno-Ekonomicznej - Konsorcjum FUTURUS i ekspertem ds. polityki wschodniej







~that's why
pytanie, skąd w USA takie zainteresowanie Afganistanem. Na świecie nic nie dzieje się przypadkie...
~Ślązok z Katowic
wymaluj Gorolię. Szczególnie tą z roku 1945-1970 i starszą, przedwojenną.
Analfabetyzm w Polsce ...
~Gregory
gosc!
Popieram Cie i podpisuje sie obiema rekami!
~propaganda
~lenin
~Tim
ziemi i kolonializm i nędza ludzi.
~J.Komunista
prawdzie.Afgańczycy mają największe na świecie złoża szmaragdów.Bynajmniej tyle ujawniły satelit...
~mary
polskie mohery
~polska wasalem u...
prawdziwym powodem NAPASCI barbarzyncow amerykanskich i ich wasali na afganistan !
~Krakauer
dziś do tego, że Śląsk jest obszarem zasyfionym, mieszkańcy mieszkją w familokach albo gwiazdach...
~K
węgla, to byscie sprowadzali z Rosji albo Ukrainy, ale za 1500PLN! Tak jak przepłacamy za gaz :)...
~Realista
matrixie. Swiatem rzadza wielkie korporacje, a politycy to slugusy wypelniajacy ich rozkazy. Obe...
~vito
~behemot
Chińczykom koncesje na wydobycie surowców i spłacają w ten sposób swoje ogromne długi.Z polskim ...
~Czas
wyrwą ten bilion z ziemi-bądżcie spokojni.
~osw
~bb
~bb
~bb
~*
~qwe
sobie 6 bilionów dodrukowali ...
~Iksjusz
na darmo się tam pchali Jedni, a teraz Drudzy.
No proszę.
I po co było komandosów tam posyłać ?
...
~wiesiek
radości by mieli z rencistami emerytami ZUS był by rentowny
~st.st.
musiałby być karawan, aby delikwenta wywieźć "na parking".
dodaj komentarz »wszystkie wątki »