Ponownie po wyższym otwarciu kupujący natrafili na opozycję ze strony sprzedających, a w kolejnych godzinach nieznaczną przewagę uzyskała podaż. Nie była ona jednak w stanie przełamać środowych minimów, co z kolei zachęciło kupujących do większej aktywności w końcówce sesji. WIG-20 wyznaczył dzienne maksimum na 2496 zaraz po otwarciu, a zwyżka została powstrzymana centralnie na linii trendu spadkowego.
Co ciekawe, wzrost w końcowej fazie sesji również został zatrzymany na tym oporze, w związku z czym jemu należy przypisywać obecnie istotne znaczenie w krótkim terminie. Linia ta znajduje się aktualnie na 2489, a jej przebicie winno przekładać się na test 2501 i leżącego nieco wyżej ostatniego maksimum na 2507. Przebicie tej bariery winno zapowiadać test zakresu 2520-2530, gdzie kumuluje się szereg technicznych poziomów i gdzie jak zakładam winna ujawnić się podaż. Ewentualne sforsowanie tego zakresu odczytam jako zapowiedź wzrostu do 2572, gdzie znajduje się przebita wcześniej linia trendu wzrostowego.
Najbliższe wsparcie znajduje się na 2468, a przełamanie tego poziomu będzie sugerowało test 2457 lub też 2433, który wydaje się aktualnie kluczowym poziomem wsparcia. Ewentualne przełamanie tego pułapu może zostać zinterpretowane jako wyraz słabości strony popytowej i zapowiedź testu wsparć na 2415 lub też na 2355.
Na wczorajszej sesji zmiany indeksów były niewielkie, lecz i tak polski rynek wypadł korzystnie na tle innych parkietów, gdzie większość rynków dzień zakończyła dzień w negatywnym terytorium. Taka sytuacja sprawia, iż dzisiejsza sesja winna rozpocząć się od spadku i testu wsparcia na 2468. Przebicie tego poziomu będzie zapowiadało test 2457 lub też 2433.
Patrząc na wykres w nieco dłuższej perspektywie zakładam, iż wzrost od 1 lipca wieńczy korektę spadku z 2619 do 2258-60, która przybrała formę nieregularnej fali płaskiej na WIG-20 z nowym minimum na 2240, lecz nie potwierdzonym choćby przez WIG czy kontrakt na WIG-20. Wzrost winien przybrać wzór impulsu i taką strukturę widać.
Pytaniem pozostaje, czy wzór w ostatniej fali został już definitywnie zrealizowany i w tym zakresie pewności nie mam. Po pełnym uformowaniu się korekty rynek winien inicjować kolejną falę spadkową, która winna sprowadzić indeks poniżej 2258. Zakładając równość fal spadkowych należałoby oczekiwać na spadek do 2150.
Tomasz Jerzyk






Twój komentarz może być pierwszy!