Poranne notowania kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy również nie wyglądały najlepiej, więc nie może dziwić słaby początek sesji na rynkach europejskich. WIG20 również rozpoczął dzień od blisko półprocentowych spadków i w następnych minutach powiększał straty. Byki przystąpiły do kontrataku w momencie, gdy indeks naszych największych spółek tracił już blisko jeden procent. Nie na wiele się zdały wysiłki byków i nie udało im się znacząco poprawić obrazu sesji.
Jeszcze gorzej zaczęło to wyglądać gdy, coraz większe spadki zaczęliśmy obserwować na rynkach europejskich po kolejnych doniesieniach z Grecji, która może jednak być daleka od otrzymania kolejnej pomocy. Początek sesji za oceanem nie wyglądał również udanie. Spadki przekraczały jeden procent, a to nie pomagało poprawiać naszych notowań.
Stabilizacja notowań na rynku amerykańskim (a nawet lekka poprawa) pomogła warszawskiej giełdzie i nie powiększaliśmy strat w ostatniej godzinie, a spadki, jakie zanotowaliśmy, nie należały do największych w Europie (chociaż końcowy fixing sprowadził nas na najniższe poziomy dzisiejszego dnia). Gorzej od naszego parkietu zachowywały się dziś m.in. Węgry, Rosja i Grecja, ale ten ostatni przykład nie może dziwić.
Obroty były dziś niższe niż wczoraj i osiągnęły poziom nieco poniżej 0,88 miliarda złotych, wzrost zanotowały 102 spółki, spadały 254. WIG20 zakończył się ostatecznie spadkiem (-1,66 proc.), mWIG40 spadł o -0,49 proc., a sWIG80 o -0,53 proc. Najgorzej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki surowcowe, paliwowe i deweloperskie, lepiej prezentowały się spółki chemiczne.
Największy negatywny wpływ na indeks WIG20 miały dziś: PKNOrlen (-1,59 proc.), KGHM (-4,51 proc.), PEKAO (-3,21 proc.), JSW (-3,67 proc.). Słabo zachowywały się przez dużą część sesji spółki, które opuszczą WIG20 po korekcie składu indeksu po sesji w dniu 16 marca. Getin spadł o 2,09 proc. a PBG po udanej końcówce notowań jednak lekko urosło. Trochę lepiej zachowywało się PGNiG (+0,81 proc.), które ma szansę doczekać się wreszcie zmiany taryfy gazowej i może zacząć ona obowiązywać od początku marca. Na razie końca przepychanki z URE nie widać i spółka ponownie musi uzupełniać swoje wyjaśnienia do propozycji nowej taryfy. Wzrostami na dzisiejszej sesji mogło się jeszcze pochwalić wybierające się na Nasdaq Asseco Poland.
Wśród mniejszych spółek pokaźne wzrosty zanotowały: Betacom, Swissmed i Enelmed. Dobrze zachowywał się również Synthos, który zajmie miejsce Getinu w indeksie WIG20. Nie najlepiej zaś poradziły sobie: Atlas Estates, który szybko oddał wzrost z ostatnich dwóch sesji, JHM Development, Komputronik oraz PC Guard.
Dzisiaj znów nie byliśmy świadkami wielkiej siły byków. Rynek powoli dojrzewał do korekty i właśnie ją widzimy. Przyda się ona, jeśli mielibyśmy ruszyć ponownie na północ, czego nie można w niedalekiej przyszłości wykluczyć. Najbliższego wsparcia możemy szukać już w okolicach 2300 - 2320 punktów, choć wydaje mi się, że możemy znaleźć się zdecydowanie niżej i korekta może być trochę dłuższa. Oby jednak nie powróciły na rynek obawy o europejskie problemy z zadłużeniem, których - jak wiadomo - szybko nie rozwiążemy, a ostatnie próby zamiatania ich pod dywan dały inwestorom złudzenie poprawy sytuacji.
Piotr Trzciński






Twój komentarz może być pierwszy!