
Rynek ten składa się z 4 segmentów - detalicznego oraz hurtowego , będą one działać na zasadach alternatywnego systemu obrotu oraz rynku regulowanego. Taki stan rzeczy jest spowodowany chęcią przyciągnięcia dużej liczby inwestorów oraz emitentów. Jako dodatkową zachętę zarząd giełdy postanowił obniżyć opłaty o 50%, a w niektórych przypadkach zrezygnował z nich. Także koszt debiutu ma pozostawać na bardzo niskim poziomie, do momentu gdy ten nowy rynek przyciągnie uwagę podmiotów rynku kapitałowego.
Harmonogram sesji, został w nieznaczny sposób zmieniony w stosunku znanego nam ze starszych rynków giełdowych i wygląda następująco:

certuscapital
Obligacje notowane na tym rynku będą podzielone na dwie grupy notowań: obligacje komunalne i obligacje korporacyjne. Minimalną jednostką transakcyjną jest jedna obligacja, przy czym widełki cenowe są na poziomie +/- 3 procent. Cena tych instrumentów będzie podawana z dokładnością do drugiego miejsca po przecinku. Biorąc pod lupę Catalyst należy przyjrzeć się jakie są zalety dla emitentów i inwestorów. Ze strony emitentów do największych zalet można zaliczyć:
- Brak obawy utraty kontroli nad spółką,
- Poprawa struktury bilansu i wykorzystanie efektu dźwigni finansowej,
- Elastyczność,
- Niższe koszty emisji niż w przypadku akcji,
- Zwiększenie wiarygodności.
- Promocja.
Natomiast z punktu widzenia inwestorów najważniejsze zalety to:
- Nowe możliwości inwestycyjne w "bezpieczne papiery",
- Możliwość wcześniejszego sprzedania papierów, bez konieczności czekania do daty zapadalności,
- Możliwość zakupu obligacji, które do tej pory były dostępne tylko dla inwestorów instytucjonalnych,
- Możliwość wykorzystywania zmiany stóp procentowych,
- W przypadku obligacji zamiennych na akcje, możliwość stosowania arbitrażu.
Jednak analizując powyższy rynek nie można zapomnieć o tym, że posiada on nie tylko zalety, ale i wady. Do najpoważniejszych zagrożeń związanych z tym rynkiem jest, jak wspomina zarządzający Idea TFI, Piotr Zagała, to że Catalyst zamieni się w drugie MTS-CeTo i umrze śmiercią naturalną.
W swojej wypowiedzi zaznaczył, że głównymi graczami na rynku obligacji są banki, które nie będą zainteresowane nowym rynkiem ze względu na koszty. Jako ważne zagrożenie, wskazuje także bardzo małą płynności walorów, co powoduje duże odchylenia cen. Kolejnym zagrożeniem z punktu widzenia inwestorów są trudności w ocenie ryzyka inwestycyjnego. Co prawda obligacjom mogą być nadane ratingi, jednak jest to kosztowne i stosuje się je tylko w przypadku bardzo dużych emisji.
W przypadku małych firm ocena ryzyka inwestycyjnego dla inwestorów indywidualnych jest bardzo utrudniona. Nie dysponują oni często specjalistyczną wiedzą oraz czasem, który pozwoliłby na obiektywną ocenę ryzyka.
Podsumowując nowy rynek GPW może być ciekawą alternatywą dla rynku akcyjnego. W obecnych warunkach uruchomienie tego rynku może być strzałem w dziesiątkę, pod warunkiem że zarząd GPW będzie dbał o interesy zarówno emitentów, jak i inwestorów.
Paweł Materniak







~999))
!!!!!!!!!!!!
dodaj komentarz »wszystkie wątki »