
"Deficyt może się (...) okazać niższy od planowanego ze względu na wyższy od założonego wzrost PKB i inflację (co może zwiększyć dochody wobec planu o ok. 10 mld zł). Szczególnie, że wykonanie dochodów krajowych w 2009 r. ma być o ponad 10 mld zł lepsze od założeń, co ułatwi realizację dość ambitnego planu co do poziomu dochodów w 2010 r. Poza tym prezes NBP zapowiedział wpłatę z zysku NBP (ok. 4 mld zł) oraz jest szansa na wyższe wpływy z dywidend (o kilka mld zł wobec założonych 4 mld zł)" - napisano w styczniowym "Makroskopie".
"Niemniej, deficyt general government wyniesie wg naszych szacunków nie mniej niż ok. 6 proc. PKB. (...) W naszej ocenie silniejsza aprecjacja złotego, szybszy wzrost PKB i szansa na mniejszy deficyt sugerują uniknięcie przekroczenia progu 55 proc. PKB" - dodano.
W grudniu Sejm przyjął budżet na 2010 rok z deficytem 52,2 mld zł. W budżecie założono, że wzrost PKB wyniesie 1,2 proc., a średnioroczna inflacja 1 proc.
Ekonomiści banku wskazują na ryzyka dla planu prywatyzacji.
"O ile zainteresowanie publiczną ofertą PZU powinno być duże i podobnie jak w przypadku KGHM nie będzie problemów ze sprzedażą na GPW pakietów PGE i innych spółek, to ponownie mogą być trudności z uzyskaniem akceptowalnej ceny za koncern Enea. Niepowodzenie jednego tak dużego projektu (ok. 7 mld zł) może uniemożliwić uzyskanie niemal rekordowych wpływów z prywatyzacji (więcej niż 25 mld było tylko w 2000 r.)" - napisano.
Rząd zakłada pozyskanie 25 mld zł z prywatyzacji w 2010 r.






~madoka
to będziemy żyli {jak powiedział na początku "transformacji" Lewandowski}nie z własności, tylko z...
~kos
zajmuje się tylko PKB a nie zajmuje się {lub nie ujawnia }rachunkiu Produktu Narodowego Brutto co...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »