"Gospodarka kraju odbija się od dna" - ocenił premier Andrius Kubilius, który jest obecnie na urlopie. W oświadczeniu zaznaczył, że "potrzebne są dalsze wysiłki i czas, by pokonać bezrobocie i deficyt budżetowy, aby wzrost gospodarczy odczuli ludzie".
W celu zmniejszenia bezrobocia, które sięga 15,1 proc., rząd zapowiada aktywizację działań w tworzeniu nowych miejsc pracy, przyciąganie inwestycji zagranicznych, zmniejszanie przeszkód biurokratycznych dla przedsiębiorczości.
Deficyt budżetowy (w ubiegłym roku wyniósł on 8,9 proc.) rząd Litwy zamierza zmniejszać poprzez reformę zarządzania państwem, aktywizację walki z przemytem oraz wspieranie drobnej i średniej przedsiębiorczości. Przed okresem urlopowym na Litwie wiele się też mówiło o konieczności zwiększenia podatków w przyszłym roku, na razie jednak nie podaje się szczegółów.






Twój komentarz może być pierwszy!