Jeśli dzisiaj byki utrzymają kontrakt ponad 2370-2380 pkt ich długie pozycje będą bezpieczne i na większy opór wskazałbym wówczas strefę 2440-2450 pkt.
Patrząc na kolejną, udaną sesję za oceanem taki scenariusz wydaje się prawdopodobny. S&P500 handel rozpoczął tradycyjnie, pod kreską, ale szybko zyskujący kurs EUR/USD (do oporu 1,3250) podniósł apetyt na ryzyko i w konsekwencji szeroki rynek zakończył na plusie (+0,2 proc., 1347 pkt). Wzrost głównej pary walutowej w godzinach popołudniowych przypisywano informacjom z Hellady, które wskazywały na przygotowanie ostatecznego tekstu umowy związanej z drugim pakietem pomocowym.
Miała ona zostać przedstawiona liderom greckich partii we wtorek wieczorem. Miała, bo spotkanie kolejny raz przesunięto (na środę). Technicznie jednak wciąż bez rozstrzygnięć (ruch powrotny do dolnego ograniczenia trójkąta). Pozytywnie za to na parze AUD/USD. Poranna informacja o utrzymaniu stóp przez BoA (rynek oczekiwał obniżki o 25 p.b.) pozwoliła bykom pokonać opór na 1,0750 (szczyt z sierpnia i z października). Kolejnych byczych sygnałów (bardziej w średnioterminowym horyzoncie) dostarcza wykres amerykańskich T-Note (mniejszy popyt i wzrost oprocentowania dzięki "nieudanej" aukcji bonów skarbowych).
Reasumując, obrona dolnego ograniczenia kanału (2370-2380 pkt) skieruje rynek w rejony 2440-2450 pkt gdzie kontrakt mógłby wykonać dłuższą korektę. Otwieranie nowych, długich pozycji na tak wygrzanym rynku jest jednak mocno ryzykowne.
Krystian Brymora






Twój komentarz może być pierwszy!