- Mamy już wstępną wyobraźnię. Wygląda na to, że w skali podstawowej pomocy wymaga około 30 tys. rodzin. Wydaje się, że poniosły one też straty wymagające przeprowadzenia remontu, więc dodatkowo powinny otrzymać do 20 tys zł - powiedział Boni.
Dodał, że również ze wstępnych szacunków wynika, że straty w infrastrukturze wyniosły 890 mln zł.
- Straty w infrastrukturze sięgają 890 mln zł, ale to szacowanie jeszcze trwa. Straty kolejowe są niewielkie, to chyba 20-40 km w skali całego kraju - powiedział.
Na ubieganie się o pomoc z UE Polska ma 10 tygodni. Boni powiedział, że dokładne szacunki strat powodziowych będą w połowie lipca. Jak zaznaczył w przyszłorocznym budżecie rząd będzie musiał uwzględnić skutki powodzi.
- W połowie lipca będziemy dokładnie wiedzieć jakie ponieśliśmy straty i będziemy wtedy podejmować decyzje. Układając budżet na 2011 rok będziemy brali skutki powodziowe pod uwagę - zapewnił Boni.






~max
sie skonczy pomoc niech ludzie nie licza na wiecej,teraz przed wyborami beda obiecywac nawet po 1...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »