Przejdź do głównej części strony

INTERIA.PL - Portal internetowy

Biznes

enhanced by Google

Nawigacja

Serwisy skojarzone

Górne menu

PASAŻ FINANSOWY

Premier u Goldmana

Kazimierz Marcinkiewicz potwierdził wczorajszą informację Newsweek.pl, że zaczyna pracę dla Goldman Sachs, jednego z największych banków inwestycyjnych na świecie.

- Jest to kolejna ogromna zmiana w moim życiu. Po raz pierwszy pracuję w prywatnej firmie i na własny rachunek. Bardzo się z tego cieszę, bo jest to najlepszy bank inwestycyjny świata. Będę międzynarodowym doradcą na Europę Centralną i Wschodnią. Już jestem z tego dumny - mówi Marcinkiewicz w rozmowie z serwisem Newsweek.pl.

Były premier pozostanie w Londynie, gdzie Goldman Sachs ma siedzibę. Teraz, w związku z pełnioną funkcją będzie częściej bywał w Polsce, a także m. in. w Budapeszcie, Pradze, Kijowie i Moskwie. Goldman Sachs zamierza zintensyfikować swoją działalność w naszym kraju. W planach banku jest kilka dużych projektów.

Negocjacje z nowym pracodawcą Kazimierz Marcinkiewicz zaczął jeszcze w maju, gdy był zastępcą członka rady zarządzającej w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju. W kwietniu pojawiła się informacja, że jest on zainteresowany dalszą pracą w EBOiR, jednak nie uzyskał na to zgody Sławomira Skrzypka, prezesa NBP.

Ostatnio Marcinkiewicz był namawiany przez Platformę do startu w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Miał dostać pierwsze miejsce na liście w Warszawie. Sam deklarował jednak, że zostaje w Londynie i na 99 procent nie będzie kandydował do Europarlamentu. Były premier był też przymierzany przez polityków PO do funkcji prezesa PZPN-u.

Pierwszą pracą w bankowości była dla Marcinkiewicza funkcja doradcy p.o. prezesa PKO BP, którą objął w styczniu 2007 roku. Równolegle były premier kandydował na stanowisko prezesa tego banku. Spotkał się wtedy z zarzutami braku odpowiedniego doświadczenia. Ostatecznie wycofał się z konkursu, gdy otrzymał propozycję pracy w EBOiR.

Starania o stanowisko prezesa największego polskiego banku uznał jednak za wielki błąd. - Gdy spadłem z wysokiego konia, a może zszedłem, czy zostałem zrzucony, to wiedziałem, że właśnie przyszedł czas na inwestycje - pisał wtedy na swoim blogu były premier. - Nie mogę zmarnować najbliższych lat, muszę zdobyć nowe kwalifikacje i doświadczenia, muszę nadrobić posiadane braki, wchłonąć trochę nowej wiedzy i zdobyć nowe umiejętności.

źródło informacji: INTERIA.PL/Newsweek

Oceń artykuł

  • Kiepski
  • Poniżej średniej
  • Średni
  • Powyżej średniej
  • Bardzo dobry

kliknij aby ocenić


Dodatki

Program -  PITy 2009

Firma

Finanse

Konto z lwem

  • Otwórz konto Direct
    Otwórz konto Direct
    Bezpłatne konto
    i limit do 100 tys. Otwierasz?
    KONTO dla nowoczesnych, korzystających z Internetu Klientów
    Sprawdź
  • Noble Bank
    Noble Bank
    Kredyty na apartamenty
    100% wartości nieruchomości.
    Sprawdź

Biuletyn serwisu Biznes

Najnowsze informacje w Twojej skrzynce mailowej.

Ankieta

Czy USA mogą stracić pozycję supermocarstwa?




Czy USA mogą stracić pozycję supermocarstwa?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany

Zobacz wyniki


Informacje dodatkowe