Z punktu widzenia analizy technicznej oporami dla wzrostów pozostają pułapy 2413 - 15 pkt. i 2430 pkt. Kluczowe wsparcia dla ewentualnych mocniejszych spadków należy wyróżnić na obecnych poziomach, na których znajduje się wykres, tj. 2390 pkt. - 2400 pkt. Lepiej poradziły sobie wczoraj parkiety w Stanach zjednoczonych.
Po prawie 6 godzinach spadkowej sesji kupującym udało się wyprowadzić indeks S&P500 na plus i ostatecznie wynieść go na wysokość 1150,24 pkt. (+0,4%) i zarazem zbliżyć o 0,21 pkt. do jednorocznego maksimum wynoszącego 1150,45 pkt. DJIA zyskał 0,42% a technologiczny NASDAQ 0,4%. Dziś na notowania wpływ będą mieć dane makro z Europy i z Ameryki. O 11 poznamy zmianę produkcji przemysłowej za styczeń w Europie. Wartość prognozy wynosi 0.8% m/m (poprzedni odczyt za grudzień był równy -1.7% m/m). Później, bo 14.30 na rynek napłynie wiadomości zmianie sprzedaży detalicznej w USA za luty.
Wartość prognozy to -0.2% m/m. Przede zakończeniem sesji w Warszawie, o 16, poznamy być może kluczowe dla rozstrzygnięć dzisiejszej sesji informacje związane z wartością marcowego indeksu Uniwersytetu Michigan (wartość prognozy to 73.5 pkt.) oraz zmianę zapasów hurtowników w styczniu (prognoza to 0,2% m/m). Przed rozpoczęciem sesji, o 5.30 naszego czasu, na rynek napłynęła wiadomość o zmianie produkcji przemysłowej w Japonii za styczeń. Odczyt na poziomie 18,5% r/r okazał się wyższy od prognozy wynoszącej 18,2% r/r.
W rezultacie japoński NIKKEI225 zakończył sesję na 0,81% plusie. Biorąc pod uwagę dodatnie zamknięcia parkietów w USA i Japonii oraz rosnące poranne wartości kontraktów na zachodnioeuropejskie parkiety należy spodziewać się dziś pozytywnego rozpoczęcia sesji notowań ciągłych w Warszawie.
Krzysztof Zarychta






Twój komentarz może być pierwszy!