Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

PASAŻ FINANSOWY

Rynek Surowców

Na surowcowym rynku mijający tydzień przyniósł ochłodzenie nastrojów. Jeszcze w poniedziałek notowania ropy naftowej utrzymywały się na wysokim poziomie około 74 dolarów za baryłkę, po dynamicznym wzroście z poprzedniego tygodnia. Następne dni przyniosły spadek do około 70 dolarów. Tendencja była dość wyraźna i zdecydowana, jednak niewielkie wahania komentowano jako reakcję na informacje gospodarcze.

Te ostatnie były zdecydowanie pozytywne. Mimo to nowych rekordów na rynku ropy nie zanotowano. To sugeruje, że jednak w sporej mierze to nie przesłanki fundamentalne kierują inwestorami. Jeśli jednak globalna gospodarka najgorsze ma już za sobą, a wszystko na to wskazuje, to trudno się spodziewać poważniejszego spadku cen tego surowca. Pomijając skrajne prognozy dotyczące cen ropy, warto przytoczyć przewidywania instytutu Economics Intelligence Unit. Prognozę średniej ceny ropy podwyższono z 59 do 62 dolarów za baryłkę w tym roku i z 70 do 74 dolarów w roku przyszłym.

Sytuacja na rynku miedzi, tradycyjnie była podobna do tego, co działo się z ropą. Tyle tylko, że dynamika zmian była tu, jak zwykle, znacznie mniejsza. Już w poniedziałek, choć notowania kontraktów utworzyły lokalny szczyt na poziomie 290 centów za funt, było widać oznaki załamywania się zwyżki. Kolejne dni przyniosły spadek notowań do poziomu poniżej 285 centów za funt. Innymi słowy, w czwartek tona miedzi kosztowała około 6370 dolarów, pozostając wciąż na bardzo wysokim poziomie. Jest on o około 15% niższy niż rok, czy dwa lata wcześniej, ale i ponad dwukrotnie wyższy niż pięć lat temu, gdy przecież globalna gospodarka miała się całkiem dobrze.

Patrząc na wykres indeksu cen surowców CRB, nie sposób nie zauważyć, że od kilku miesięcy podlega on silnym wahaniom. Od kwietnia znajduje się w tendencji wzrostowej, podobnie, jak indeksy giełdowe. Jednak jest ona przerywana dość mocnymi spadkami, jak np. ten trwający od połowy czerwca prawie do połowy lipca, gdy indeks stracił kilkanaście procent swej wartości. W tym czasie na giełdach akcji także trwała korekta wzrostów, ale miała ona bardzo łagodny przebieg i zabrała indeksom zaledwie kilka procent. Od połowy lipca do pierwszych dni sierpnia CRB z nawiązką odrobił wcześniejsze straty, skacząc w górę o 17%. Po tego typu ruchach, dokonujących się w tak krótkim czasie, trudno nabrać przekonania, że to racjonalne przesłanki rządzą rynkami surowcowymi. W kolejnych dniach sierpnia, gdy pojawiały się coraz lepsze informacje dotyczące gospodarki i coraz lepsze prognozy, indeks znów rozpoczął ruch w dół.

Na rynku złota było znacznie spokojniej a zmiany nie tak dynamiczne. Wyjątek stanowił poniedziałek, gdy w kilkadziesiąt minut cena zjechała z ponad 952 dolarów za uncję do 937 dolarów. W kolejnych dniach notowania wahały się już w dość wąskim przedziale od 942 do 950 dolarów za uncję. Raczej nie zanosi się na poważniejsze zmiany w najbliższym czasie, choć, jak widać i w przypadku tego metalu niczego wykluczyć nie można.

Piątek znów przyniósł zwyżkę notowań na rynku surowców. Wczesnym popołudniem za baryłkę ropy gatunku Brent trzeba było płacić około 72,5 dolara. Najmocniej zdrożały kontrakty terminowe na miedź, zyskując ponad 2%. Cena złota była dość stabilna i sięgała około 955 dolarów za uncję.

Ropa Brent 72,68 dol/baryłka -2,8%

Złoto 955,2/uncja 0,06%

Roman Przasnyski, Główny Analityk Gold Finance

Źródło informacji: Goldfinance

Więcej o:
notowania

Dodatki

 

Ankieta

Czy banki w Polsce są bezpieczne?





Czy banki w Polsce są bezpieczne?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Tak

 
21%

Nie

 
46%

Trudno powiedzieć

 
17%

Czas pokaże

 
16%Głosów: 4469

Zagłosuj w innych ankietach »


Twój komentarz może być pierwszy!

Piszesz jako Gość

znaków do wpisania: 4000

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.

Informacje dodatkowe