Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

PASAŻ FINANSOWY

Szef NEA: Pierwsze dwie elektrownie kluczowe

Jedna elektrownia jądrowa to za mało, żeby program energetyki jądrowej się opłacał - uważa szef agencji energii jądrowej NEA przy OECD Luis E. Echavarri. Kluczowe są pierwsze dwie, a najlepiej zbudować od 4 do 6 elektrowni jądrowych - powiedział.

- Światowe doświadczenie pokazuje, że jedna elektrownia to nie jest efektywne rozwiązanie. Moim zdaniem, program energetyki jądrowej powinien być oparty przynajmniej na dwóch elektrowniach - powiedział na konferencji prasowej Echavarri z Nuclear Energy Agency (NEA).

PGE planuje budowę dwóch elektrowni jądrowych o mocy około 3 tys. MW każda; koszt budowy jednego MW szacowany jest na 3 mln euro. Uruchomienie pierwszego bloku jest przewidywane - zgodnie z rządowym planem - w 2020 r. PGE zapowiada wybór partnera do inwestycji, technologii oraz lokalizacji pierwszych dwóch elektrowni do końca tego roku. Pierwsze prace na placu budowy spółka zapowiada w 2014 roku. We wtorek resort gospodarki ogłosił ranking lokalizacji, który wygrał Żarnowiec.

- Jeszcze lepiej - moim zdaniem - gdy program taki opiera się na budowie 4 do 6 elektrowni jądrowych, ale nie jednocześnie - zauważył Echavarri. Jak dodał, żeby taki program się opłacał, najlepiej budować elektrownie według jednego projektu i mieć tych samych ludzi do realizacji poszczególnych prac w trakcie budowy. - Wówczas pracowników, którzy pracowali przy budowie pierwszej elektrowni jądrowej, można przerzucić po 2 latach na miejsce budowy nowej elektrowni, gdzie będą mogli wykorzystać zdobyte doświadczenie - podkreślił.

- To jednak wymaga dużych nakładów finansowych i dobrze, żeby było rozłożone w czasie. Na początek ważne jest więc "przełamanie lodów", dlatego uważam za kluczowe dwie pierwsze elektrownie - powiedział Echavarri. - Sensownym byłoby zawrzeć kontrakt na dwa bloki energetyczne z opcją zwiększenia kontraktu - zaznaczył.

Szef NEA nazwał racjonalną decyzję Polski w sprawie rozwijania energetyki jądrowej w świetle konieczności zmniejszania emisji dwutlenku węgla. - Moją radą dla polskiego rządu jest wyjaśnienie polskiemu społeczeństwu, dlaczego jest rozwijany program energetyki jądrowej. Nie jest dobrze bowiem, gdy o energetyce jądrowej rozmawia się przez pryzmat "tak" lub "nie" dla atomu - wyjaśnił Echavarri. Dodał, że nie chodzi o wyjaśnianie szczegółów, ale pokazanie długofalowej polityki energetycznej państwa nastawionej na rozwój i bezpieczeństwo tego sektora.

Jego zdaniem, nie jest złą kolejnością, że rząd najpierw postanowił o budowie elektrowni jądrowych, a dopiero potem rozpocznie kampanię informacyjną, "bowiem wybrany demokratycznie rząd już reprezentuje społeczeństwo, a rząd ma obowiązek zapewnić wystarczają ilość energii elektrycznej". Zaznaczył, że przekonanie społeczeństwa do planów jest jednym z elementów polityki energetycznej rządu. - W rzeczywistości obydwa te procesy odbywają się jednocześnie - podkreślił.

Pełnomocnik rządu ds. energetyki jądrowej, wiceminister gospodarki Hanna Trojanowska powiedziała, że rząd planuje uruchomienie pierwszego bloku elektrowni jądrowej w 2020 roku. - Do tego również przygotowuje się inwestor, konsultując w grupach roboczych możliwości wdrożenia określonych technologii - powiedziała.

- Ze strony rządowej czynimy intensywnie przygotowania, aby wprowadzić stosowne przepisy umożliwiające prowadzenie takiej inwestycji, ale również, żeby przygotować regulacje dotyczące całego życia energetyki jądrowej - dodała.

Do końca tego roku ma zostać przyjęty przez rząd Program dla polskiej energetyki jądrowej; mają być przygotowane też regulacje prawne umożliwiające rozpoczęcie inwestycji. Ponadto do końca 2010 r. specjalny zespół ma opracować plan postępowania z wypalonym paliwem jądrowym i odpadami radioaktywnymi. W tym roku ma też ruszyć kampania informacyjna. Na początek kwietnia resort ma być gotowy z założeniami do 8 ustaw, w tym regulujących powstanie agencji energetyki jądrowej w 2011/2012 oraz o bezpieczeństwie jądrowym i ochronie radiologicznej oraz o likwidacji elektrowni jądrowej.

Polska stara się o członkostwo w Nuclear Energy Agency. NEA powstała w 1957 r. w Paryżu, a jej głównym celem jest pokojowe wykorzystanie energii atomowej. Do NEA należy 28 państw, które współpracują ze sobą w zakresie wymiany wiedzy i kapitału na rzecz rozwoju energetyki jądrowej.

Szef NEA zaznaczył, że członkostwo Polski w agencji jądrowej OECD to "kwestia miesięcy". - To powinno stać się nie później niż w kwietniu przyszłego roku, czyli maksymalnie rok powinny zająć uzgodnienia z poszczególnymi członkami agencji oraz podjęcie decyzji - wyjaśnił Echavarri.

ródło informacji: INTERIA.PL/PAP

Więcej o:
OECD,
doświadczenie,
budowy,
elektrownie atomowe,
elektrownie

Dodatki

 

Ankieta

Czy Polaków trzeba zmusić do odkładania na przyszłą emeryturę?




Czy Polaków trzeba zmusić do odkładania na przyszłą emeryturę?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Tak

 
32%

Nie

 
60%

Trudno powiedzieć

 
8%Głosów: 4991

Zagłosuj w innych ankietach »


Twój komentarz może być pierwszy!

Piszesz jako Gość

znaków do wpisania: 4000

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.

Informacje dodatkowe