Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

PASAŻ FINANSOWY

Trudne życie jak w Madrycie

Coraz trudniej na Półwyspie Iberyjskim nie tylko ze znalezieniem pracy, ale przede wszystkim z jej utrzymaniem. Jeśli nie jesteś specjalistą i nie masz zapewnionego kontraktu w solidnej firmie, lepiej odłożyć decyzję o przyjeździe.

Słyszy się w Hiszpanii o superokazjach: deweloperzy, aby sprzedać dom, dokładają gratis apartament
Słyszy się w Hiszpanii o superokazjach: deweloperzy, aby sprzedać dom, dokładają gratis apartament /Praca i nauka za granicą

Wielu Polaków mieszkających w Hiszpanii, z powodu zapaści gospodarczej, straciło pracę. Nie są w stanie spłacać kredytów i nie widzą perspektyw, aby sytuacja miała się w najbliższym czasie poprawić. W ambasadzie polskiej przyznają, że takiej sytuacji nie było od dawna. - Codziennie ktoś dzwoni z prośbą o pomoc w znalezieniu pracy - mówi Czesław Barański, kierownik wydziału konsularnego Ambasady Polskiej RP w Madrycie. - Otrzymujemy sporo sygnałów o zamiarze powrotu do Polski pojedynczych osób lub całych rodzin.

Lepiej radzą sobie Polacy starej emigracji, którzy przed laty zdecydowali się na kupno mieszkania i nie są zadłużeni po uszy, bo już spłacili hipotekę. Polacy, którzy zawitali na półwysep Iberyjski na przestrzeni ostatnich kilku lat jeszcze nie zdążyli stanąć na nogach. Dla nich wzrost raty kredytu w ciągu ostatnich trzech lat, to już poważne obciążenie, a utrata pracy przez jednego ze współmałżonków - katastrofa.

Generalnie wszyscy w Hiszpanii nauczeni byli żyć na kredyt. Do tej pory tanie i łatwodostępne kredyty były zaciągane na wszystko: na wakacyjny wyjazd, kupno samochodu, odkurzacza, domu. Podobnie żyła tutejsza Polonia. Jeśli tylko jedna z osób w rodzinie miała kontrakt na stałe (fijo) i niezłe dochody (tzw. nomina) można było dostać kredyt bez problemu. Od roku sytuacja się zmieniła. Banki nie dają kredytów, a pracodawcy częściej zwalniają. W Hiszpanii odnotowano najwyższe bezrobocie od 1996 r. Najbardziej kryzys odczuł sektor budowlany, a właśnie tam najczęściej pracowali Polacy. Budowy praktycznie stanęły. Nie najlepiej dzieje się w usługach, w których także chętnie zatrudniano obcokrajowców.

Marzena Olechowska

Co Polacy w Hiszpanii mówią o kryzysie? Edyta, sprząta domy, w Hiszpanii od 9 lat: Moja szefowa powiedziała, że od przyszłego miesiąca nie będę u niej pracowała, bo jej na to nie stać. Miałam 500 euro, oficjalnie, na kontrakcie. Dzięki temu mogłam wziąć kredyt na samochód. Spłacam po 200 euro miesięcznie. Zostało mi jeszcze kilka domów do sprzątania, gdzie pracuję na czarno i mogę dorobić kolejne 500 euro. Straciłam jednak kontrakt i połowę dochodu. Nie wiem jak sobie poradzę. A niedawno usłyszałem od jednego Hiszpana, że to przez obcokrajowców mają kryzys i lepiej, abyśmy stąd wyjechali.

Tomasz, pracuje w fabryce opakowań, od 2 lat w Hiszpanii: Nie odczuwam kryzysu. Temat trochę rozdmuchany przez media. Czytałem nawet, że Hiszpanie w tym roku wydali więcej w knajpach niż w ub. roku. W mojej firmie pracuje pięciu Polaków. Szef nikogo nie zwolnił. Fakt, że wzięcie kredytu jest praktycznie teraz niemożliwe. Myślę, że prawdziwy kryzys przyjdzie dopiero za rok.

Marek, budowlaniec: Jesteśmy z rodziną w Hiszpanii od 5 lat i tak źle jeszcze nie było. Straciłem pracę dwa miesiące temu. Otrzymuję zasiłek (auxilio de paro), ale to mniej niż pensja, a jeszcze dochodziły nadgodziny. Nie mogę znaleźć pracy. Rumuni pracują za dużo niższe stawki. Żona jedynie dorabia po dwie godziny dziennie sprzątając mieszkania. Mamy na utrzymaniu syna. Myślimy poważnie o powrocie do Polski. Tam przynajmniej mamy mieszkanie, które teraz wynajmujemy. Tutaj za stancję płacimy 500 euro, plus rachunki i kredyt za samochód. Nie mam pomysłu, co będę robił w Polsce. Wcześniej pracowałem na budowach, ale słyszałem, że teraz ciężko z jakąkolwiek pracą.

Post z jednego z hiszpańskich forów internetowych: Mąż jest kierowcą TIR-a. Wyleciał jako jeden z pierwszych. Szef powiedział wprost "jestem zadowolony z ciebie i twojej pracy, ale nie mam teraz roboty, więc muszę cię zwolnić, a wiesz jak to jest - na pierwszej linii są obcokrajowcy".

Darek, barman, w Hiszpanii od 15 lat: Z niejednego pieca chleb tutaj jadłem. Pracowałem przy rozwożeniu butli gazowych, przy rozładunku, a przez ostatnie lata, jako barman. Zmieniałem już kilka razy miejsce zamieszkania, aby znaleźć pracę. Do tej pory doświadczony barman, nie miał problemu z robotą. Można było wyciągnąć 2000 euro. A ostatnio mi zaproponowali 1100 euro i jeden dzień w tygodniu wolny. Płacili nieterminowo. Odszedłem. Jestem na zasiłku, ale szukam pracy. Mówię biegle po hiszpańsku. Tak ciężko z robotą jeszcze nie było.

Iza, sprzedawczyni w sklepie sportowym na Teneryfie, w Hiszpanii od 7 lat: Sklepy z markową odzieżą i sprzętem, taki jak ten, w którym pracuję, przeżywają trudności. Dzienny utarg tego lata spadł z 5000 euro do 2000. Jednak nie boję się o pracę, bo jestem jedyną osobą mówiącą biegle po angielsku. A nasi klienci, to głównie obcokrajowcy, winsurfingowcy, którzy przyjeżdżają tu z całego świata. Ktoś musi się z nimi dogadać. Z drugiej strony mój znajomy z Almerii, który ma sklep ze sprzętem pływającym mówi, że zamyka interes, bo ten rok doprowadził go na skraj bankructwa.

ródło informacji: Praca i nauka za granicą

Więcej o:
kryzys,
kredyt

Dodatki

 

Ankieta

Czy Polaków trzeba zmusić do odkładania na przyszłą emeryturę?




Czy Polaków trzeba zmusić do odkładania na przyszłą emeryturę?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Tak

 
32%

Nie

 
60%

Trudno powiedzieć

 
8%Głosów: 4895

Zagłosuj w innych ankietach »


  • Polscy politycy
    (2009-02-02 00:23)
    ~marek

    Nie wstyd wam,ze polacy musza sie tulac po calym swiecie i pracowac na kogos zamiast na rozwoj Po...

  • To nie sa zadne bzdury. (2)
    (2009-02-01 12:12)
    ~Ela

    Mieszkam w Hiszpanii od 16 lat, widze i slysze co sie dzieje i prawda jest taka, ze nie jest weso...

  • addi (1)
    (2009-02-01 14:31)
    ~adam

    addi wez prysznic i sie obudz ze snu za 4 zl to nawet ukrainca nie znajdziesz dp pracy haha obu...

  • ha ha
    (2009-02-01 20:43)
    ~sebaSTIAN21

  • to prawda (1)
    (2009-02-01 12:24)
    ~adam

    ja place 340 eur za mieszkanie kupione w 2002 kolega kupil w 2007 placi 1300 eur naprawde jest ci...

  • kryzys
    (2009-02-01 19:49)
    ~Thessa

    Wszedzie jest kryzys,mieszkam tutaj juz od wielu lat i kryzys nie dotyczy tylko czesci emigracji....

  • to wszystko wina koncernów produkujących w
    (2009-02-01 19:13)
    ~JA

    CHINA ich pazerność zgubi nas wszystkich

  • addi
    (2009-02-01 18:25)
    ~addi

    ok serio dam 8 zl mam problemy finansowe nie moge dac wiecej ,przepraszam za te 4zl na godzine

  • ok dam wam podwyszke
    (2009-02-01 18:20)
    ~addi

    na 8 zl na godzine wiecej nie moge wam dac tak naprawde mam klopoty finansowe ,przepraszam wszyst...

  • Zatrudnię powracających emigrantów z (2)
    (2009-02-01 14:19)
    ~addi

    hiszpanni w budownictwie płacę 4 zł na godzinę i 1 posiłek w pracy

  • Jest ciężko, ale się żyje... trzeba... (1)
    (2009-02-01 11:14)
    ~Artur - okolice ...

    Tutaj bynajmniej nie nabierają wody w usta (jak w Polsce) i od samego początku uczciwie mówią o k...

  • nie wiem (1)
    (2009-02-01 11:29)
    ~az

    ile w tym prawdy... artykuł troche sterowany i nastawiony na straszenie.. wypowiedzi z forum wyci...

  • tak zle nigdy nie bylo
    (2009-02-01 11:44)
    ~adam

    mieszkam tu juz 18 lat tak zle nigdy nie bylo mozna powiedziec ze wogule nie ma pracy, radzi sobi...

  • prawda
    (2009-02-01 11:06)
    ~joanna

    Ja mieszkam w Hiszpanii od 8 lat i rzeczywiscie tak zle jeszcze nie bylo.Nie ma znaczenia czy kto...

  • nie piszcie takich bzdur
    (2009-02-01 10:29)
    ~Darek

  • CO ZA BZDURY...
    (2009-01-31 09:14)
    ~REALISTA

    Pracuję i jest OK.O żadnym zwalnianiu nie słyszałem.Może to Polska propaganda,żeby ludzi nastrasz...


Informacje dodatkowe