Ostatecznie na zamknięciu Nasdaq Composite zwyżkował o 1,22% do 2.848,27 pkt., S&P500 wzrósł o 0,89% do 1.324,08 pkt., podczas gdy Dow Jones Industrial zakończył dzień na poziomie 12.716,46 pkt. (+0,66%). W ujęciu sektorowym najsilniej rosły dziś banki. Z kolei spośród spółek mocno zyskiwał Whirlpool po publikacji prognoz na 2012 r. Na drugim biegunie znalazły się walory Amazon po publikacji wyników kwartalnych i prognoz na bieżący rok. Na fali pozytywnego sentymentu na Starym Kontynencie euro umocniło się dziś do dolara o ok. 0,5%.
Spośród opublikowanych w środę danych makro warto zwrócić uwagę na raport ADP, zgodnie z którym zmiana zatrudnienia w sektorze prywatnym za oceanem ukształtowała się w styczniu na solidnym poziomie 170 tys. Wartość była jednak lekko rozczarowująca, gdyż okazała się niższa od oczekiwań i grudniowej publikacji w wysokości 292 tys. Nieco później podany został najnowszy wskaźnik aktywności w amerykańskim przemyśle. Po wczorajszym słabszym od prognoz odczycie indeksu Chicago PMI trudno było spodziewać się pozytywnego zaskoczenia ze strony publikacji indeksu ISM dla przemysłu USA. Wartość za styczeń na poziomie 54,1 pkt. okazała się nieco słabsza od oczekiwań analityków, ale wzrosła w stosunku do grudniowego odczytu zrewidowanego do 53,1 pkt. Co więcej, dzisiejsza publikacja była najwyższa od 7 miesięcy. W porównaniu do odczytu z grudnia spadły komponenty produkcji i zatrudnienia, z drugiej strony wzrosły subindeksy dotyczące nowych zamówień i cen. Poprawa aktywności przemysłu w styczniu była też widoczna w Chinach.
Pomimo słabszego eksportu indeks PMI dla tej drugiej największej gospodarki na świecie wzrósł. Lepiej od prognoz wypadł również indeks aktywności wytwórczej w strefie euro. Po bardzo udanym styczniu, kiedy indeks S&P500 zyskał 4,4%, wydaje się, że rynkowi należy się korekta, przy czym w średnim terminie rynek za oceanem pozostaje w trendzie wzrostowym. Powrót do kwietniowych szczytów w perspektywie kolejnych tygodni na pewno nie jest poza zasięgiem byków. Jutro poznamy kolejne dane z amerykańskiego rynku pracy: standardowy odczyt liczby nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych oraz raport Challengera mówiący o liczbie zwolnień w USA w styczniu. Inwestorzy niewątpliwie czekają na piątkowe, oficjalne dane z rynku pracy.
Oczekuje się, że stopa bezrobocia pozostała w styczniu na poziomie 8,5%, podczas gdy zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym wyniosła 155 tys. W piętek opublikowany zostanie też indeks ISM dla usług za styczeń oraz finalne dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku w grudniu. Edyta Kasprzak






Twój komentarz może być pierwszy!