Według badań Głównego Urzędu Statystycznego, w 2009 roku 10,4 proc. osób zatrudnionych w Polsce pracowało w warunkach zagrożenia zdrowia. To o 0,8 punktu procentowego mniej niż rok wcześniej. Największe nasilenie tego zjawiska miało miejsce w województwie śląskim, gdzie na 1 000 osób zatrudnionych aż 182 pracowało w niekorzystnych dla siebie warunkach.
Niebezpieczna praca wiąże się głównie z męskimi profesjami. W 2009 roku jedynie co 6 osoba zatrudniona w warunkach zagrożenia była kobietą. Najmniej pań narażonych na utratę zdrowia pracowało w firmach zlokalizowanych na terenie województw mazowieckiego oraz świętokrzyskiego.
W 2009 roku prawdopodobieństwo wystąpienia wypadku w sektorze publicznym było dużo wyższe niż w sektorze prywatnym. W sektorze publicznym aż 121 osób na 1 000 zatrudnionych pracowało w warunkach zagrożenia, podczas gdy w sektorze prywatnym liczba ta była niższa o 23 osoby.
Redakcja rynekpracy.pl




~załamana
mój szwagier zginął 4 miesiące temu,bo dostał łyżką z koparki w głowę... [*] a mąż pracuje na kop...
~silno kobita
fizycnie!! jesteśmy mondre i silne!
~j
Ukrywanie zagrożeń przez pracodawców - to norma,a PIP udaje ślepotę.
~Feministka
Zwiekszyc liczbe kobiet narazonych na utrate zdrowia lub zycia. Ma byc po rowno!
~spec
tak bo lista zawodów niebezpiecznych jest zawężana, dlatego ta liczba maleje :) Statystyki
~Brzeczyszczykiewicz
od maszyny
dodaj komentarz »wszystkie wątki »