Nieznacznie lepiej wygalał początek u naszych zachodnich sąsiadów, którzy po dodatnim otwarciu rozpoczęli ruch boczny indeksu dbając o to by nie spaść pod kreskę. W utrzymaniu status quo pomagały niewątpliwie stabilne zachowanie amerykańskich futures, które spokojnie wyczekiwały na dane z tamtejszego rynku pracy (godz. 14.30). Wierne kopiowanie poczynań amerykańskiego parkietu przy znikomym obrocie, przyczyniło się do poruszania indeksu WIG20 do godz. 14.30 w przedziale 2463-55pkt. Przed godz. 14. miało miejsce testowanie dołka 2455pkt, po czym do gry coraz śmielej wchodziła strona popytowa wyczekując na dane dotyczące stopy bezrobocia oraz zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Zaskakująco pozytywny odczyt odnośnie zmiany zatrudnienia (-54 tys. względem prognozy -100 tys.) wywołał euforię zakupów, która w ślad za zachowaniem indeksów za Oceanem doprowadziła WIG20 w okolice 2478pkt (+0,7%). W ciągu paru chwil WIG20 znalazł się 18pkt wyżej, po czym miała miejsce korekta, której zakres okazał się na tyle mały, iż nie przyczynił się w końcówce do zmiany układu sił na naszym parkiecie. Podczas piątkowej sesji obrót, który ostatecznie wyniósł 755mln PLN, przez 2/3 dnia pozostawiał wiele do życzenia i dopiero w końcowej fazie aktywność inwestorów ożywiła się.
Przed zakończeniem handlu w Warszawie WIG20 jeszcze dwukrotnie wyznaczył nowe maksima znajdujące się ostatecznie na wysokości 2480pkt (+0,8%). W ustanowieniu szczytu inwestorzy tradycyjnie skupili swoją uwagę na najbardziej płynnych walorach, wśród których prym w sesyjnych wymianach wiódł KGHM (+1,2%). Największy wzrost odnotowały walory PZU (+1,9%). Równie dobrze radził sobie PKN Orlen (+1,3%), a banki PEKAO oraz PKO BP nie zmieniły zbytnio swoich wartości. W ostatecznym rozrachunku WIG20 piątkowy handel zakończył na wysokości 2476,2pkt notując wzrost rzędu 0,6%.
Marcin Stebakow
Coraz lepszy sentyment Piątkowa sesja dobrze wpisywała się w scenariusz wypracowany przez inwestorów w ciągu ostatnich tygodni. Po kilkugodzinnym marazmie i trendzie horyzontalnym na rynek napłynęły informacje makro ze Stanów Zjednoczonych, po których indeksy wybiły w górę. Na zamknięciu WIG20 zwyżkował o 0,63% i zanotował wartość 2476.19 pkt. Dobrze swoje notowania zakończyły także parkiety zza Oceanem. S&P500 zyskał 1,32% (po 4 sesjach wzrostów indeks przebił ważny psychologiczny poziom 1100 pkt.), DJIA 1,24%, a technologiczny NASDAQ 1,53%. Wzrosty były reakcją na lepsze od prognoz informacje z amerykańskiego rynku pracy. Z punktu widzenia analizy technicznej prestiżowy indeks warszawskiej giełdy znajduje się obecnie na linii oporu wyznaczonej przez lokalne szczyty ze stycznia bieżącego roku.
Przed atakiem poziomu 2500 pkt. blue chipy muszą jeszcze sforsować wysokość 2490 pkt. Wsparć dla ewentualnych spadków należy obecnie szukać na liniach 2445 pkt. i 2415 pkt. Wydaje się, że dziś czeka nas spokojna sesja.
Nie będzie wielu informacji makro, a do tego rynki w USA i Kanadzie nie będą dziś pracować z powodu święta pracy. O 9 poznamy zmianę sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej w Czechach za lipiec. Wartości prognoz to odpowiednio 0% r/r i 7,6% r/r. Informacją dnia powinien jednak być wrześniowy indeks Sentix (grupa wskaźników obrazujących oczekiwania inwestorów finansowych ) dla Strefy Euro. Wartość prognozy to 8,8 pkt. Biorąc pod uwagę poranne rosnące wartości kontraktów na zachodnioeuropejskie i amerykańskie parkiety oraz dobre zakończenia sesji w Azji (HANG SENG +1.32%, NIKKEI225 +1.99% ) należy spodziewać się dziś pozytywnego rozpoczęcia sesji notowań ciągłych w Warszawie.
Krzysztof Zarychta






Twój komentarz może być pierwszy!