Po dynamicznym wyskoku FW20 zamknął się na 2474 pkt (0,57%) zyskując w tydzień równo 50 pkt. Obroty nie potwierdziły kierunku i wyniosły 28,8 tys. kontraktów (o 10% mniej niż w czwartek). LOP na zamknięciu wzrósł o blisko 1,5 tys. pozycji do 98,1 tys., a baza spadła do -2 pkt. Na wykresie w układzie dziennym powstała biała świeczka o długości 30 pkt z 12- punktowym korpusem. Najbliższym oporem pozostaje poziom 2483-2487 pkt, a wyżej 2505 i 2539.
Niedźwiedzie liczą jednak na korektę ponad 100-punktowego ruchu od wtorkowego minimum (2371 pkt). Pomagać może im sytuacja na amerykańskich indeksach. S&P500 w 4 sesje pokonał 64 pkt (6,2%) docierając do linii trendu spadkowego zapoczątkowanego w kwietniu. Korekta wydaje się więc wskazana i w razie ruchu na południe gracze powinni zwrócić uwagę na 2448, 2430 oraz 2400 pkt. Na wykresie godzinowym byki mogą doszukiwać się odwróconej formacji RGR, z potencjalnym zasięgiem wzrostu 2575 pkt, czyli w rejony lipcowych szczytów.
Linia szyi przebiega na wysokości 2475 pkt i dzisiaj powinno się wyjaśnić, czy będzie to argument popytu na najbliższe sesje. Oscylatory znajdują się wysoko w strefie wykupienia sugerując przynajmniej krótkie schłodzenie. Reasumując: kilka zielonych sesji nie zmienia negatywnego obrazu rynku. Kontrakt dotarł do 50% zniesienia spadku trwającego od 6 sierpnia i ruch ten należy oceniać tylko korekcyjnie. Indeksy, szczególnie w USA są już mocno wykupione ale dzisiejsza absencja amerykańskich inwestorów (Święto Pracy) może odroczyć ważniejsze posunięcia do wtorku.
Krystian Brymora






Twój komentarz może być pierwszy!