Po wyższym otwarciu WIG-20 podjął próbę sforsowania oporu na 2405 pkt i ta sztuka kupującym się nie powiodła. Kolejne godziny upłynęły pod znakiem korekty, która delikatnie skorygowała wzrost. W drugiej części sesji inicjatywę przejęła ponownie strona popytowa, a wspomniany wczesnej opór udało się nadbić na końcowym fixingu.
Można mieć zastrzeżenia, co do stylu, ale fakt jest faktem, iż opór jest przebity, co z kolei winno przełożyć się na test kolejnych barier technicznych. Najbliższą jest 2423 pkt., a w przypadku jej przebicia będę oczekiwał na test 2455 pkt., gdzie kończy się luka bessy. Jej domknięcie będzie zapowiadało test szczytu na 2501 pkt. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2385 pkt., a przełamanie tego wsparcia będzie zapowiadało test 2334-5 pkt. W przypadku silniejszej korekty kupujący winni bronić 2322 lub też 2298 pkt.
W przypadku przełamania wsparcia na 2290 pkt. będzie można zastanawiać się nad wyczerpaniem potencjału wzrostowego. Patrząc na wykres przez pryzmat zasady fal myślę, iż obecny wzrost jest falą korekcyjną, prawdopodobnie płaską, bowiem zniesienie spadku przekroczyło pułap 50 oraz 61,8% zniesienia spadku. Po zakończeniu zwyżki winna mieć miejsce wieńcząca cały ruch korygujący fala c, która winna sprowadzić indeks poniżej minimów z 8 lutego br. Zawsze jest problem kiedy zacznie się spadek i co będzie zapowiadało, iż potencjał wzrostowy jest już wyczerpany. Czekanie na spadek poniżej 2290 pkt będzie oszczało, iż spora trzeba będzie oddać sporą część zwyżki.
Myślę, że wcześniej istotne znaczenie winien mieć rejon 2350 pkt. Jeśli wzrost ma być dalej kontynuowany powyższy poziom nie powinien być przebijany, natomiast ewentualne jego przebicie będzie wiązało się z nasileniem presji podażowej. Przed dzisiejszą sesją otoczenie rynkowe nie uległo istotnej zmianie, w związku z czym spodziewam się nieznacznie niższego otwarcia.
Tomasz Jerzyk






Twój komentarz może być pierwszy!