Eksperci: Inwestycje w ziemię dobrą lokatą, ale długoterminową

Zakup ziemi może być dobrą lokatą kapitału, ale trzeba się liczyć z tym, że inwestycja jest długoterminowa - uważają eksperci. Do zakupu gruntów zachęcają rosnące ceny ziemi, a zysk jest wyższy niż na lokatach bankowych.

Ceny ziemi zależą od koniunktury. Gdy gospodarka się rozwija, popyt na ziemię rośnie i działki drożeją. Ważne jest położenie gruntów, a w przypadku ziemi rolnej - jakość gleby - mówi dyrektor Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarski Żywnościowej Andrzej Kowalski.

Od przemian ustrojowych ziemia drożeje, ale w latach 90. na skutek złej koniunktury chętnych do zakupu ziemi było mało. W 1992 r. państwowe grunty kosztowały średnio 500 zł za hektar, dziesięć lat później 3,4 tys. zł/ha. W latach 1999-2002 ceny ziemi spadały, ale później już tylko rosły. W 2003 roku ziemia kosztowała średnio 3,7 tys. zł/ha, w 2013 r. ok. 22 tys. za hektar. Jeszcze droższe były grunty w tzw. obrocie prywatnym, średnio za hektar ziemi w ubiegłym roku trzeba było zapłacić 25 tys. zł.

Ceny nieruchomości rolnych podskoczyły po wstąpieniu Polski do UE. Było to spowodowane m.in. chęcią zwiększenia produkcji, a przede wszystkim unijnymi dopłatami bezpośrednimi, które przysługują wszystkim posiadaczom tych dóbr. Jeżeli wówczas ktoś zaryzykował i kupił ziemię, była to bardzo dobra lokata kapitału. Można ocenić z dzisiejszej perspektywy, jednak wtedy było wiele niewiadomych i decyzja mogła być ryzykowna - zaznaczył Kowalski.

Reklama

Między 2003 r. a 2012 r. cena ziemi w Polsce wzrosła pięciokrotnie. Mimo to, jest ona tańsza niż w krajach UE-15. "Moim zdaniem ceny ziemi nie będą już rosły tak szybko, jak dotychczas. Choć niektórzy twierdzą, że grunty bardzo zdrożeją, gdy prawo do ich zakupu uzyskają cudzoziemcy (od maja 2016 r.)" - powiedział szef Instytutu. Jego zdaniem, jeżeli weźmie się pod uwagę, że specjalnie nie ma chętnych na kupno nieruchomości rolnych w nowych niemieckich landach (b. NRD), gdzie dopłaty bezpośrednie są znacznie wyższe niż w naszym kraju, to niekoniecznie ceny polskiej ziemi muszą rosnąć. A w województwie wielkopolskim już obecnie ziemia jest droższa niż za zachodnią granicą.

Dobry interes można zrobić na "odrolnieniu gruntów". Dotyczy to zwłaszcza ziemi w pobliżu dróg, dużych miast czy planowanych inwestycji. Taka ziemia bardzo zyskuje na wartości, więc niektórzy spekulują. Jest jednak ryzyko w postaci np. zmiany planów inwestycyjnych - stało się tak w przypadku budowy obwodnicy Augustowa - zauważył Kowalski. - Takich sytuacji by nie było, gdyby gminy miały uchwalone plany przestrzennego zagospodarowania, a tym nie są zainteresowane obecnie żadne siły polityczne - stwierdził.

Zdaniem analityka Marcina Krasonia z Home Brokers, ziemia jako lokata kapitału jest niezłym pomysłem, "bo jest to dobro ograniczone i zawsze będzie na nie popyt". Czy łatwo będzie sprzedać działkę? Zależy to od lokalizacji - jeżeli będzie ona w pobliżu szlaku komunikacyjnego czy osiedla, to można na niej zarobić. Najlepiej jest kupować grunty na aukcjach komorniczych, bo są zazwyczaj sprzedawane poniżej ceny rynkowej i już z tego tytułu się zyskuje - dodał.

Jeżeli chodzi o ziemię rolną, to ze statystyk wynika, że najbardziej drożeje ziemia niskiej jakości. Najłatwiej można ją odrolnić i przeznaczyć na działki budowlane - wyjaśnił ekspert. Krasoń uważa, że inwestycje w ziemię są długotrwałe i ryzykowne, bo nie ma gwarancji, że właśnie akurat w tym miejscu ziemia zdrożeje, ale można na takich inwestycjach zarobić zdecydowanie więcej niż na lokacie bankowej czy przy zakupie obligacji.

Podobnie uważa ekspert Lion's Bank Bartosz Turek. - Ziemię warto kupować, bo dotychczas stopa zwrotu z tej inwestycji jest bardzo wysoka - powiedział.

Z wyliczeń Lion's Bank wynika, że w ciągu 9 lat cena ziemi zdrożała o 234 proc. (po uwzględnieniu inflacji). Dla porównania w tym czasie, kupując mieszkanie w śródmieściu Warszawy, można było liczyć na wzrost wartości o ok. 95 proc. (realnie 53 proc.); odkładając pieniądze na przeciętnej lokacie bankowej zarobiłoby się 49,4 proc. (realnie 17 proc.).

Od 2004 r. wzrost cen ziemi rolnej jest imponujący, rynek ten jest już od kilku lat w fazie wzrostowej, jednak istnieje ryzyko poniesienia straty. Najlepiej można zyskać na odrolnieniu ziemi, bo grunty pod zabudowę są kilkakrotnie droższe i w tym także można upatrywać zarobku. Na to potrzeba jednak więcej czasu. Dodał, że kupno ziemi jest inwestycją dla osób, które mają gotówkę, gdyż na ten cel trudno uzyskać kredyt.

Chcesz kupić/sprzedać mieszkanie? Przejrzyj oferty w serwisie Nieruchomości INTERIA.PL

PAP
Dowiedz się więcej na temat: odrolnienie gruntów | ziem | dobro | grunty rolne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »