Przejd� do g��wnej cz�ci strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Rewolucja śmieciowa: 50 pytań i odpowiedzi - część pierwsza

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Nowa ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która będzie obowiązywała od 1 lipca, wywraca dzisiejszy system gospodarowania śmieciami. Jak zwykle na początku mamy do czynienia z chaosem. Aby łatwiej było przez tę rewolucję przejść, przygotowaliśmy odpowiedzi na najważniejsze dla mieszkańców pytania.

Do jakich koszy wyrzucać poszczególne odpady?
Do jakich koszy wyrzucać poszczególne odpady? /©123RF/PICSEL

Deklaracje

1. Kto składa deklarację śmieciową?

Deklaracje muszą wypełnić i złożyć w urzędzie gminy właściciele nieruchomości zamieszkanych (w przypadku wspólnot mieszkaniowych, gdzie wybrano zarząd - zbiorczą deklarację składa zarząd wspólnoty, w przypadku spółdzielni - zarząd spółdzielni, a nie poszczególni mieszkańcy) oraz właściciele nieruchomości niezamieszkanych (np. firmy, instytucje, placówki oświatowe itp.), w przypadku gdy gmina zdecydowała się odbierać odpady również z takich nieruchomości.

2. Skąd można wziąć wzór deklaracji i gdzie trzeba ją złożyć?

Odpowiednie formularze gminy udostępniają na swoich stronach internetowych. Często obok zwykłych formularzy dostępnych na stronach znajdują się przykładowo wypełnione formularze. Deklarację należy złożyć w urzędzie gminy, np. w punkcie obsługi mieszkańca.

3. Czy mogę złożyć deklarację drogą elektroniczną i czy muszę pojawić się w urzędzie?

Znaczna część gmin umożliwia składanie deklaracji drogą elektroniczną. Nie zawsze to jednak oznacza, że obejdzie się bez wizyty w urzędzie. Niektóre samorządy do złożenia elektronicznej deklaracji wymagają posiadania podpisu kwalifikowanego lub konta na państwowej platformie ePUAP. Nie brakuje też gmin, które na swoich stronach udostępniają aktywne formularze deklaracji. Działają one na zasadzie elektronicznych PIT-ów, ale pomagają tylko wypełnić formularz, a nie przesyłają go do urzędu. Przed przystąpieniem do składania deklaracji drogą elektroniczną najlepiej jest skontaktować się z gminą.

4. Co jeśli termin składania deklaracji już minął, a ja jeszcze jej nie złożyłem?

W takiej sytuacji należy spodziewać się otrzymania decyzji administracyjnej o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi naliczonej na podstawie uzasadnionych szacunków, w tym średniej ilości odpadów powstających na nieruchomościach o podobnym charakterze. Jednak w praktyce wielu gminom zależy na tym, żeby jak najwięcej osób złożyło deklarację, więc przymykają oko na naruszenie terminu i przyjmują deklaracje, mimo że data składania już upłynęła. Dlatego zawsze lepiej zadzwonić i zapytać, czy jeszcze można złożyć deklarację, niż czekać na wymiar opłaty ustalony przez gminę, który z pewnością nie będzie korzystniejszy.

5. Czy za niezłożenie deklaracji grozi mi jakaś kara finansowa?

Więcej na ten temat

  • Nowa ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która będzie obowiązywała od 1 lipca, wywraca dzisiejszy system gospodarowania śmieciami. Jak zwykle na początku mamy do czynienia z chaosem. Aby łatwiej było przez tę rewolucję przejść, przygotowaliśmy odpowiedzi na najważniejsze dla mieszkańców pytania. więcej »

Nie. Jedyną karą, jaka grozi w tej sytuacji, jest to, że będziemy płacić wyższą stawkę za wywóz śmieci, tzn. gmina uzna, że nie zamierzamy segregować odpadów. Nie wiadomo też, czy przyjęcie przez gminę odgórnych szacunków, np. na podstawie podobnych nieruchomości, będzie odzwierciedlało faktyczną sytuację w naszym gospodarstwie domowym.

6. Czy w deklaracji należy wpisać osoby zameldowane, czy faktycznie mieszkające w danym gospodarstwie?

Trzeba wpisać osoby faktycznie przebywające w danym gospodarstwie. Liczba osób zameldowanych nie musi się zgadzać z liczbą osób stale przebywających. A w kontekście systemu zagospodarowania odpadów najważniejsza jest informacja, ile osób wytwarza odpady.

7. Jak gmina sprawdzi, czy podaliśmy prawdziwe dane w deklaracji?

W sytuacji wątpliwości co do danych zawartych w deklaracji dowodem w zakresie wyjaśnienia sprawy mogą być m.in. zeznania świadków, jak również wszelkie inne dowody zgodnie z art. 75 kodeksu postępowania administracyjnego. Gminom donosić mogą też firmy wywożące odpady - informacje o przepełnieniu pojemników również mogą świadczyć o zaniżeniu rzeczywistej liczby osób zamieszkujących nieruchomość. W przypadku metody naliczania stawek przez gminę na podstawie ilości zużytej wody dane o ilości zużytej wody w sytuacjach budzących wątpliwość będą porównywane z danymi, o które gmina zwróci się do zakładu wodociągowego.

8. Czy w deklaracji trzeba wpisywać wszystkie dane, o które gmina prosi?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Dopiero w ostatnim czasie główny inspektor ochrony danych osobowych (GIODO) zwrócił uwagę, że niektóre gminy żądają od nas podawania zbyt wielu informacji o gospodarstwie domowym. Niewykluczone, że takie samorządy będą musiały zmienić wzory deklaracji, co dla mieszkańców oznaczać będzie konieczność ponownego wypełnienia formularza. Obecnie GIODO radzi, by wypełniać deklaracje - nawet jeśli zakres informacji wymaganych przez gminę budzi nasze wątpliwości - ale jednocześnie składać skargi w biurze GIODO. Z kolei wielu specjalistów uważa, że nie ma żadnego powodu, by podawać np. nazwiska, wiek czy stopień pokrewieństwa osób zamieszkałych, bo ustawa tego nie wymaga, i można próbować oddać deklarację bez tych wątpliwych danych.

9. Czy z deklaracją trzeba składać załączniki, np. zaświadczenie o studiach dziecka w innym mieście?

Gmina nie powinna domagać się innych informacji niż np. dane właściciela nieruchomości, liczba osób mieszkających w danym gospodarstwie domowym i to, czy zamierzamy segregować śmieci oraz jaką kwotę powinniśmy uiszczać. Żadne załączniki nie są wymagane.

10. Nasz budynek komunalny jest własnością gminy. Nikt nie przychodził do nas i nie pytał, ile osób mieszka w lokalu. Czy oznacza to, że musimy samodzielnie złożyć deklaracje?

Nie. Budynek jest własnością gminy, a zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku to właściciel nieruchomości jest zobowiązany złożyć do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta deklarację o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Jeżeli więc nieruchomość należy do gminy, to ona - jako właściciel - składa deklarację. Trudno nam jednak odpowiedzieć na pytanie, dlaczego nie zweryfikowała ona dotychczas liczby zamieszkałych w poszczególnych lokalach osób, bo meldunek nie jest równoznaczny z zamieszkaniem.

Nieruchomości zamieszkałe i nie

11. Kto jest mieszkańcem, a kto nie w myśl przepisów ustawy śmieciowej?

Eksperci wskazują, że mieszkańcem w myśl ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach jest osoba fizyczna mająca na terenie gminy miejsce zamieszkania w rozumieniu przyjętym w art. 2d rozporządzenia WE nr 763/2008. Tam miejsce zamieszkania określono jako miejsce, w którym osoba zazwyczaj spędza czas przeznaczony na odpoczynek, niezależnie od czasowych nieobecności związanych z wypoczynkiem, urlopem, odwiedzinami u przyjaciół i krewnych, interesami, leczeniem medycznym lub pielgrzymkami religijnymi.

12. Jeden z moich domów stoi pusty, odziedziczyłem go po dziadkach. Czy w stosunku do niego również muszę składać deklarację?

Tak. W takim przypadku należy złożyć deklarację zerową (czyli podać, że stawka miesięczna za wywóz śmieci wynosi 0 zł) w odniesieniu do nieruchomości niezamieszkanych, o ile gmina zdecydowała, że takie nieruchomości również obejmie nowym systemem wywozu śmieci. Jeśli gmina nie bierze pod uwagę nieruchomości niezamieszkanych, powinniśmy poinformować gminę, że w danej nieruchomości nikt nie mieszka (stwierdzić tak w deklaracji). Inaczej nie mamy gwarancji, że gmina, nie otrzymawszy od nas deklaracji odnośnie do tej nieruchomości, nie ustali odgórnie opłat, opierając się na nieruchomości o podobnym charakterze.

13. Jakie koszty będzie ponosił współwłaściciel lokalu, który od lat nie mieszka w Polsce? Mieszkanie jest dzisiaj niezamieszkane

To analogiczna sytuacja, jak w poprzednim pytaniu. Zgodnie z art. 6c ust. 1 ustawy płaci się wyłącznie za śmieci wytworzone na nieruchomościach zamieszkanych, czyli taka osoba nie musi płacić. Ale mimo że nie jest to jasno określone, lepiej, żeby taka osoba złożyła deklarację zerową, bo urzędnicy wtedy będą wiedzieli, że nikt się nie uchyla od płatności, i nie naliczą wyższej opłaty za śmieci nieselektywnie zbierane.

14. Gmina uchwaliła, że nie będzie odbierać śmieci z nieruchomości niezamieszkanych. Kto będzie odbierać odpady z mojej firmy?

W takiej sytuacji odbiór odpadów odbywać się będzie na dotychczasowych zasadach. Właściciel takiej nieruchomości nie musi nic robić, gdyż jego sytuacja się nie zmienia wraz z wejściem znowelizowanej ustawy. Tak jak ma to miejsce obecnie, jest zobligowany do zawarcia umowy bezpośrednio z przedsiębiorcą prowadzącym działalność w zakresie odbierania i transportu odpadów komunalnych - tzn. obowiązują stare zasady w zakresie gospodarowania odpadami komunalnymi.

15. Ustawa startuje w wakacje. Czy jeśli wyjeżdżam na kilka tygodni, muszę płacić za wywóz śmieci za cały miesiąc? A co jeśli na kilka tygodni przyjeżdża do nas rodzina w odwiedziny?

Jeżeli gmina ustaliła opłatę od liczby mieszkańców, to niezależnie od tego, czy wyjeżdżamy na trzy tygodnie, czy na trzy dni - płacimy opłatę miesięczną. Płacimy też w przypadku opłaty naliczanej od powierzchni mieszkania, zużytej wody czy za gospodarstwo domowe. Nie zostanie zaś określona wyższa stawka w sytuacji, gdy nawet kilka osób przyjedzie do nas z wizytą. Ustawa mówi bowiem o rozliczeniach miesięcznych i liczbie osób zamieszkałych na stałe. Jeśli nastąpi jakaś radykalna zmiana - urodzi się dziecko lub ktoś wyjedzie na dłuższy czas na studia albo do pracy czy zamieszka u nas dodatkowa osoba na stałe - należy to zgłosić w gminie w ciągu 14 dni i na nowo wyliczyć wysokość opłaty.

16. Czy i jak mam wnosić opłatę za działkę rekreacyjną wykorzystywaną przede wszystkim w sezonie letnim?

Gminy, na terenie których są skupiska takich działek, powinny przewidzieć w swojej uchwale możliwość opłat za część roku. Choć są samorządy, które o tym zapomniały. W takiej sytuacji trzeba się porozumieć z gminą, jak wybrnąć z tej sytuacji (niektóre proponują np. wnoszenie opłat za część roku). Ostatnio na stronie Ministerstwa Środowiska pojawiło się wyjaśnienie w tej kwestii. Resort wskazuje, że obowiązek opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi może powstać nawet, jeżeli ktoś zamieszkuje w danej nieruchomości tylko w jednym miesiącu w roku kalendarzowym, a w innych miesiącach zamieszkuje w innej nieruchomości. Ministerstwo zaznacza, że sporadyczne czy okazjonalne przebywanie w danej nieruchomości nie jest i nie może być uznane za zamieszkanie w powyżej wskazanym znaczeniu. Za zamieszkiwanie nie może więc być uznane przebywanie danej osoby tylko sporadycznie na danej nieruchomości, np. w związku z wyjazdem weekendowym w celach rekreacyjnych, pobytem w hotelu itp. Oznacza to, że w przypadku posiadanej działki rekreacyjnej w zależności od sposobu użytkowania należy ją traktować albo jako nieruchomość zamieszkaną sezonowo, albo jako nieruchomość niezamieszkaną.

17. Co z pracowniczymi ogrodami działkowymi? Część działkowiczów ma ogródki w innych miejscowościach, niż sami mieszkają

Działki nie są miejscami stałego zamieszkania, więc są traktowane jako nieruchomości niezamieszkane. Do gminy należy decyzja, czy będzie odbierała odpady komunalne z takich miejsc, czy też nie. Jeśli gmina nie przewidziała odbierania odpadów z posesji niezamieszkanych, to zarządzający działkami powinien zawrzeć umowę z firmą znajdującą się w rejestrze gminnym, która odbierze odpady. Jeśli przewidziała taką okoliczność, to zarząd ogródków będzie się rozliczał za wywóz pojemników. Nie powinien zaś robić tego każdy działkowicz osobno.

18. Wyjeżdżam we wrześniu na dłuższy czas (konkretnie na rok). Czy muszę złożyć teraz deklarację?

Tak. W lipcu i sierpniu dom, w którym mieszka czytelnik, będzie zamieszkany i za ten czas trzeba zapłacić. Przed wyjazdem jednak należy złożyć deklarację ponownie i podać, że dom będzie przez rok niezamieszkany. Za ten okres czytelnik nie będzie musiał uiszczać opłaty.

19. Jestem osobą prowadzącą jednoosobową firmę. Moja gmina będzie odbierać też odpady od przedsiębiorców. Czy muszę mieć dwa pojemniki i dwie umowy - jedną na śmieci komunalne, a drugą na makulaturę i opakowania wytworzone przez firmę?

Co do zasady tak, choć większość gmin deklaruje, że od przedsiębiorców prowadzących jednoosobowe firmy raczej nie będzie tego wymagać. Ale oczywiście przy niektórych zawodach nawet osoby prowadzące jednoosobową działalność będą musiały podpisać umowy z firmami odpadowymi, bo gmina odbierze tylko śmieci takie jak komunalne. Skazani na podwójne umowy są np. lekarze, pielęgniarki czy kosmetyczki, bo wytwarzają odpady medyczne, albo wytwarzający odpady niebezpieczne, np. w różnego rodzaju warsztatach.

Rozwiązywanie i zawieranie umów

20. Nie rozwiązałem jeszcze starej umowy na wywóz śmieci. Czy powinienem ją rozwiązać przed 1 lipca?

Generalnie powinniśmy rozwiązać umowy z dotychczasowymi firmami. Jeśli przygotowania w gminie idą zgodnie z planem, powinniśmy tak wypowiedzieć umowę, by wygasła jak najbliżej 30 czerwca (gmina przejmie te obowiązki od 1 lipca, chodzi więc o to, by śmieci nie zalegały na posesji). Niektóre firmy wychodzą z założenia, że umowa od 1 lipca będzie bezprzedmiotowa (gdyż nie będą w stanie świadczyć dalej swoich usług, jeśli przegrają w przetargu), w związku z czym umowy wygaszą automatycznie. Ale aby mieć pewność, że nie będziemy po 1 lipca płacić podwójnie na rzecz firmy i gminy, lepiej samemu zadbać o rozwiązanie umowy z obecnym operatorem.

21. Moja gmina należy do tych, które wciąż nie uporały się z zakończeniem procedury wyboru nowej firmy śmieciarskiej. Co będzie, jeśli samorządowcy nie zdążą przed 1 lipca?

Wtedy możemy przekazać śmieci dowolnej firmie, której trzeba będzie za to zapłacić. Później jednak będziemy mogli, na przykład na podstawie faktur czy rachunków wystawionych przez wspomnianą firmę, domagać się zwrotu kosztów od samorządu, który wbrew obowiązkowi nie zapewnił nam odbioru odpadów. Takie prawo przyznaje nam art. 6s ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Oto czynności, które proponujemy kolejno wykonać:

• należy dowiedzieć się w gminie, jak duże będzie opóźnienie, i czy rzeczywiście od 1 lipca nie będą odbierane śmieci na nowych zasadach;

• właściciele domów jednorodzinnych samodzielnie wybierają firmę, która będzie odbierała śmieci, dopóki system nie ruszy, i zawierają z nią umowę. Szczególnie trzeba zwrócić uwagę na termin jej wypowiedzenia - powinien być jak najkrótszy lub np. zawrzeć umowę na czas określony. W blokach lub osiedlach tym wszystkim powinna zająć się spółdzielnia lub wspólnota mieszkaniowa;

• jeśli firma, z którą mieliśmy umowę, zamknęła działalność - z rejestru działalności regulowanej w zakresie odbierania odpadów, który powinien być dostępny w każdej z gmin, wybieramy odbiorcę odpadów i podpisujemy z nim umowę;

• opłacamy faktury za odbiór odpadów i systematycznie je zbieramy. Będą one stanowić podstawę do ubiegania się od gminy o zwrot pieniędzy. Równolegle należy wnosić opłatę ustaloną przez gminę;

• gdy wiadomo będzie, kiedy system ruszy, rozwiązujemy umowę z firmą, która wywoziła nasze śmieci, pamiętając o zapisanym w umowie okresie jej wypowiedzenia;

• by odzyskać swoje pieniądze, należy napisać do gminy oficjalne pismo, prosząc w nim o zwrot kosztów związanych z koniecznością zawarcia po 1 lipca umowy z firmą wywozową. Trzeba w nim wskazać kwotę za wywóz, podstawę prawną - czyli art. 6s ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U. z 2012 r. poz. 391 z późn. zm.), oraz przyczynę ubiegania się o zwrot pieniędzy. Do pisma załączamy kopie wszystkich opłaconych po 1 lipca faktur od firmy wywozowej.

22. Czy jeżeli będę musiał nadal płacić firmie wywożącej śmieci, muszę też płacić gminie?

Niestety tak. W takiej sytuacji czytelnik zapłaci ustaloną w deklaracji opłatę do kasy gminy i dodatkowo uiści opłatę firmie rzeczywiście wywożącej odpady. Dopiero z rachunkiem wystąpi o zwrot do gminy. Niektóre gminy, które nie zdążyły z przetargiem, starają się wyjść z twarzą wobec swoich mieszkańców i zapowiadają, że wprawdzie śmieci będą odbierały te samy firmy co dotychczas, ale gmina za to zapłaci, mieszkańcy nie będą musieli tego robić. Tak chce rozwiązać problem np. Warszawa. Ale to ich dobra wola, a nie obowiązek. Tak więc i w tym wypadku trzeba szukać informacji w gminie.

23. Czy gmina zwróci mi pieniądze, jeśli firma, którą wybrałem tymczasowo z powodu opóźnień ze strony gminy, ustali bardzo wysoką cenę za wywóz śmieci?

Ma taki obowiązek. Zgodnie z art. 6s ustawy o czystości i porządku w gminach - gdy samorząd nie realizuje obowiązku odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości, są oni obowiązani do przekazania odpadów komunalnych na koszt gminy podmiotowi odbierającemu odpady komunalne od właścicieli nieruchomości wpisanemu do odpowiedniego rejestru. Żadnych ograniczeń, jeśli chodzi o wysokość opłat, nie przewidziano. Problem w tym, że to czytelnik będzie najprawdopodobniej musiał zapłacić pierwszy i dopiero wystąpić o zwrot do gminy, dlatego w jego interesie nie będzie wybór bardzo drogiej firmy.

24. Czy omyłkowe wrzucenie nieposegregowanych śmieci do segregowanych oznacza zerwanie umowy?

Niekoniecznie. Wiele gmin ustaliło limity śmieci niesegregowanych, które mogą trafić do segregowanych i nie jest tak, że segregowane odpady mają stanowić 100 proc. Jednorazowa omyłka zmieści się więc prawdopodobnie w limicie błędu. Poza tym pierwszy okres zbierania samorządy potraktują prawdopodobnie jako czas na naukę i zapewne nie będą zbyt rygorystyczne.

Segregacja

25. Do jakich koszy wyrzucać poszczególne odpady?

O tym decydują poszczególne gminy. Mają też obowiązek poinformować o tym mieszkańców, np. na swoich stronach internetowych. Wskazówki w tej sprawie podaje Ministerstwo Środowiska. Według resortu chodzi o oddzielanie makulatury, plastiku, szkła bezbarwnego i kolorowego. Jeżeli pojemnik na śmieci nie jest stosownie opisany, resort proponuje kierowanie się zasadami przedstawionymi w tabeli obok.

Ten podział na kolory pojemników pochodzi z rozporządzenia ministra gospodarki i pracy z 25 października 2005 r. w sprawie szczegółowego sposobu postępowania z odpadami opakowaniowymi (Dz.U. nr 219, poz. 1858). Zostało ono wydane do ustawy o opakowaniach, a nie o utrzymaniu porządku i czystości w gminach. Gmina nie musi więc z niego skorzystać i może ustalić inne kolory pojemników. Może także wprowadzić swoje własne sposoby segregowania śmieci i część to zrobiła - np. odrębnie są zbierane metale.


Dziennik Gazeta Prawna

26. Czy do zmieszanych śmieci mogę wrzucić brudny plastik lub brudne szkło?

Według nas tak. Zakazu nie ma ani w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, ani w informacjach na stronach gmin, ani też na stronie resortu środowiska. Nie znaleźliśmy także na stronach gmin określenia, ile poszczególnych śmieciowych frakcji może się znaleźć w zmieszanych odpadach. Samorządom chodzi zazwyczaj o to, żeby te segregowane odpady były czyste lub w miarę czyste. Ale trzeba zachować przy tym jakiś rozsądek. Jeśli ktoś jako plastik wystawi dwie butelki PET w miesiącu, a pozostały plastik wyrzuci do zmieszanych, to trudno mówić o spełnieniu wymogu segregacji.

27. Wspólnota mieszkaniowa zdecydowała, że od lipca będziemy w bloku segregowali śmieci. Czy muszę się tej decyzji podporządkować?

Tak. Spółdzielnie czy wspólnoty mieszkaniowe musiały podjąć jedną decyzję dla całego bloku: segregujemy śmieci czy też nie. Nie istnieje możliwość, by część budynku zdawała firmom odpady zmieszane, a część zebrane w sposób selektywny. Jeśli więc w danej spółdzielni zdecydowano o segregowaniu, muszą się temu podporządkować wszyscy. Nawet ci, którzy się z tym nie zgadzają. Muszą oni pamiętać, że jeżeli zdecydują się postępować wbrew ustaleniom, negatywne konsekwencje mogą ponieść wszyscy mieszkańcy. Jeśli wybrana przez gminę firma śmieciarska dopatrzy się, że mimo wcześniejszych deklaracji część mieszkańców danego bloku nie segreguje odpadów, będzie musiała poinformować o tym gminę, która nałoży na całą spółdzielnię wyższą opłatę za gospodarowanie odpadami.

Tyle teoria, w praktyce wspólnoty postępują bardzo różnie. Niektóre zwyczajnie zebrały informacje od lokatorów i przesłały je gminie. Problem w tym, że część członków wspólnoty deklaruje chęć segregacji, a pozostali - nie. W konsekwencji mieszkańcy wielu wspólnot lub spółdzielni do tej pory nie wiedzą, jak rozwiązana zostanie u nich kwestia segregacji śmieci.

28. Chcąc płacić mniej, zadeklarowałem selektywną zbiórkę odpadów. Jak szczegółowo muszę segregować śmieci?

Trudno udzielić na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Ustawodawca pozostawił tu gminom dużą swobodę. To oznacza, że to samorządowcy decydują, jak rozplanować segregację. W jednych gminach zdecydowali, że to będą trzy pojemniki, w innej, że cztery. Zdarzają się nawet takie, których mieszkańcy będą musieli rozdzielać odpady na pięć różnych kubłów na śmieci. W takiej sytuacji należy dowiedzieć się w swoim urzędzie, jaką decyzję w tym zakresie podjęli miejscowi radni. Część gmin ustaliło także procentową zawartość wysegregowanych odpadów w pojemniku, żeby można je było nazwać segregowanymi, np. dla szkła w Warszawie w domkach jednorodzinnych jest to aż 95 proc.

29. Czy do worka z plastikiem można wyrzucać tylko kubki po jogurtach i przezroczyste butelki?

Plastiki to inaczej tworzywa sztuczne i wszystkie tego rodzaju resztki powinny być wrzucane do jednego pojemnika. Nie tylko wymienione przez czytelnika, lecz także nakrętki czy pojemniki po kosmetykach lub niektórych farbach (np. emulsyjnych). Tu także wyrzucimy wszelkie folie, także sprawiające wrażenie papieru, celofan (niekiedy poza folią aluminiową, która może trafić do kosza na metal - o ile takie rozgraniczenie gmina wprowadzi). Oraz, jak wyjaśnił nam resort środowiska, opakowania wielomateriałowe, czyli kartoniki po mleku czy sokach owocowych, niezależnie od tego, z ilu warstw się składają i czy plastik w nich przeważa (ale np. w Gdyni takie kartoniki będzie się wrzucać do papieru). Tu także można wyrzucić stare elastyczne rajstopy czy np. stylonowe firanki. Jednak nie wolno tu wkładać np. plastikowej elektrycznej lampki nocnej, bo jej miejsce jest w elektrośmieciach. W niektórych gminach do pojemnika na plastik będzie się wrzucało także odpady metalowe i papier - ale to zależy od liczby pojemników, na które gmina podzieli recykling. Ważne, żeby plastikowe butelki i pojemniki zgniatać, a wieczka czy nakrętki wrzucać osobno - w ten sposób śmieci zajmą mniej miejsca.

30. Czy stare ubrania będą odbierane z domów w osobnych workach?

Nie. Stare ubrania powinny, według resortu środowiska, trafiać przede wszystkim do pojemników na używaną odzież, które w wielu gminach są wystawiane w osiedlach mieszkaniowych. Ponieważ nie wszędzie łatwo je znaleźć, mogą też być wkładane do koszy na odpady. Rajstopy, akrylowe czy poliestrowe bluzki należy wyrzucić do plastików, a bawełniane i jedwabne koszule czy wełniane swetry - do ogólnego pojemnika. W ogólnym powinny się też znaleźć ubrania z mieszanek włókna naturalnego i sztucznego.

31. Gdzie wyrzucać igły po zastrzykach, zużyte opatrunki czy pampersy?

Jeśli gmina tego nie określi inaczej, możemy takie resztki wyrzucić do pojemnika ogólnego. Resort proponuje też, by igły czy strzykawki mogły być zwracane w przychodniach zdrowia, ale niewiele z nich się na to godzi, bo wywóz odpadów kosztuje. Stare lekarstwa powinny trafić do apteki lub do punktu selektywnego zbierania odpadów komunalnych (PSZOK). Jak dowiedzieliśmy się w resorcie środowiska, gmina może również określić w regulaminie odrębne zbieranie odpadów higienicznych, wówczas zużyte pampersy czy podpaski powinno się wrzucać do tego typu pojemników. Samorząd może również określić w regulaminie przekazywanie tego typu resztek do PSZOK. To zdecydowanie utrudniłoby życie rodzicom niemowląt, bo trudno sobie wyobrazić zarówno codzienne wizyty w takim punkcie, jak i składowanie pampersów przez tydzień na balkonie.

32. Dbam o przydomowy ogród i mam opakowania po środkach ochrony roślin, a także worki i pudełka po nawozach. Czy mogę wyrzucić je do ogólnych śmieci?

Nie powinno się tego robić. Takie opakowanie powinno się oddawać do sklepu, w którym preparat został kupiony, ale nie wszystkie chcą przyjmować takie zwroty. Wyjściem jest przekazywanie tego typu odpadów do PSZOK utworzonego przez gminę. Będą one na ogół przyjmowały problemowe odpady od mieszkańców nieodpłatnie, ale trzeba będzie je tam dowieźć. Niektóre samorządy ustaliły np. jeden dzień w miesiącu lub np. na kwartał, w którym takie śmieci można będzie wystawić przed dom, a gmina na własny koszt odbierze resztki.

33. Czy będę musiała myć kubki po jogurtach i butelki po sokach?

Pod względem ekonomicznym (zużycie wody, także ciepłej i czasu) nie ma to sensu. Formalnego wymogu mycia też nie ma. Jeżeli gromadzenie niemytych, selektywnie zbieranych odpadów nie przeszkadza rodzinie ze względów higienicznych czy zapachowych, firmy wywożące śmieci nie powinny tego żądać. Takie odpady, gdy trafią do sortowni, i tak są czyszczone. Mycie każdego pudełka czy torebki znacząco zwiększa zużycie wody, a ścieki to równie ważny problem jak odpady. Tyle teoria. Praktyka w wielu miastach jest inna, zwłaszcza że zakazu mycia też nie ma. W wielu gminach z Warszawą i Poznaniem na czele ogłoszono, że wymagane będą czyste odpady plastikowe i szklane, co stawia pod znakiem zapytania sens selektywnej zbiórki. Po paru miesiącach każdy z właścicieli sprawdzi, czy rzeczywiście oszczędza na selektywnej zbiórce, i ewentualnie zadeklaruje nieselektywną.

34. Czy plastikowy pojemnik z resztką zaschłej farby muszę odwieźć do punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych?

Niekoniecznie. Jeśli jest to np. farba emulsyjna, to opakowanie po tej farbie nie będzie odpadem niebezpiecznym i można ją wrzucić do pojemnika na tworzywa sztuczne. Jeśli jednak jest to puszka z resztką farby olejnej - należy rzeczywiście oddać ją do PSZOK. Takie punkty pod różnymi nazwami (Lamusownia, Gratowisko) działają juz w niektórych gminach, w pozostałych powinny pojawić się od 1 lipca br.

35. Gdzie znajdę PSZOK?

Każda gmina powinna zorganizować taki punkt. Na stronie internetowej gminy powinna być informacja, gdzie się znajduje, często zaznaczony jest na mapie i wyszczególnione są odpady w nim przyjmowane oraz te, które odbierane nie będą.

36. Co zrobić z takimi odpadami, jak baterie czy zużyty sprzęt elektryczny?

Stary odkurzacz, lodówka, kuchenka, telewizor, suszarka do włosów, elektryczny mikser czy klawiatura od komputera nie są odpadami komunalnymi, mimo że są powszechnie używane przez mieszkańców. Postępować z nimi należy zgodnie z przepisami o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym. To znaczy, że możemy oddać je w ilości 1 za 1 do sklepu przy zakupie sprzętu tego samego rodzaju (lodówka za lodówkę, telewizor za telewizor) albo odpłatnie przekazać do miejsca zbierania takiego sprzętu. Część gmin deklaruje, że takie sprzęty będzie nieodpłatnie przyjmowała w PSZOK. Jednak koszty transportu ponosi na ogół właściciel sprzętu. Analogiczne zasady dotyczą zużytych świetlówek (jarzeniówek).

Zużytych baterii także nie można wyrzucać razem z odpadami komunalnymi, nawet zmieszanymi - wynika to z przepisów o bateriach i akumulatorach. Powinny być zbierane odrębnie. Można je oddać do sklepu prowadzącego sprzedaż baterii, którego powierzchnia handlowa jest większa niż 25 mkw. Zbiórki prowadzą też bardzo często szkoły, instytucje czy zakłady pracy.

37. Przeprowadziłem w domu remont. Co mam zrobić ze starą kanapą i z gruzem z wyburzonej ściany?

Do tej pory odpady wielkogabarytowe (kanapy, regały, stoły, szafki) i odpady z remontów (potłuczona glazura, urządzenia sanitarne, gruz, cegły) trzeba było wywozić na swój koszt, a nierzadko jeszcze znaleźć odbiorcę takich resztek. Teraz ma być trochę inaczej. Wiele gmin (choć nie wszystkie) deklaruje prowadzenie wystawek raz w miesiącu lub kilka razy w roku, co oznacza, że w ustalonym terminie będziemy mogli wystawić duże meble przed dom, a gmina je zabierze. Kwestia odpadów po remontach nie została sprecyzowana w przepisach i gmina nadal nie ma obowiązku ich odbierania, choć oczywiście może i tym się zająć.

W drugiej części poradnika "Rewolucja śmieciowa 50 pytań i odpowiedzi" dowiesz się wszystkiego na temat se

Źródło informacji: Dziennik Gazeta Prawna

Więcej o:
odpowiedzi,
ustawa śmieciowa,
śmieci,
ochrona środowiska,
segregacja śmieci,
recykling,
gmina

Kalkulator walutowy

 Pomoc

Wynik w:

Inne kalkulatory:

Rynek międzybankowy

 

Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (395)

Dodaj komentarz

~Max -

Do jakich odpadów zaliczyć obsrany pampers lub podpaskę?

~zadowolony -

A w mojej gminie wszystko śmiga aż miło. Jest PSZO, dostajemy nieograniczoną liczbę worków do segregacji, odpady są zawsze odbierane w wyznaczonych terminach, nic nie zalega, naprawdę jest wszystko OK, a co najważniejsze nie jest drogo :)

~OBYWATEL -

JA NIE ZGODZE SIĘ Z TYM ŻE NA PRYWATNEJ POSESJI PŁACE OD OSOBY.

~Blee -

Tak zorganizowana ta reforma śmieciowa, że aż sr...ć się chce. W telewizji pokazywali jak ludziom pod płotami śmieci się piętrzą bo nie mają gdzie dawać. Kontenerów jak nie było tak nie ma. W Bielsku-Białej ludziom z prywatnych posesji dali po 2 worki i segreguj!!! Masakra jakaś!!! Nie to nie masakra to POLSKA!!!

niebolek

Obojętny niebolek -

to co jest tutaj nazywane śmieciami, tj. szkło, metal, papier (makulatura), plastik - to nie smiecie, tylko SUROWCE WTÓRNE. Za ich sortowanie i zbiórke na całym świecie płaci się temu kto zbiera i sortuje. W Polsce - obywatel będzie gromadził, sortował i do tego dopłaci. Jak widać sprytny ustawodawca będzie gromadził surowce wtórne za darmo (i pod przymusem), a prawdziwe śmiecie i odpadki go nie interesują. Nie odpowiedział co robić z z gnijącymi odpadkami -np. resztkami produktów żywnościowych (obierki, skórki od banana, odpadki w postaci np. skór z drobiu, ściegien, tkanki tłuszczowej itp. czyli to co wywalamy z kuchni?! Dlaczego? Bo to go nie interesuje. Na tym nie ZAROBI!

~katerina -

a do jakiego pojemnika wrzucać psie odchody bo nigdzie o tym nie wyczytałam

~Blee -

Ja mieszkam w Anglii. Segreguję śmieci od dawna, z tą różnicą, że my tutaj dostajemy 3 pojemniki (kontenery) plastikowe na śmieci i 4 dużą torbę na makulaturę. Płacimy tylko za wywóz śmieci i nie są to duże kwoty. Nie musimy kupować żadnych worków, ani nic takiego. Jeden kontener duży ogrodowy, drugi na plastiki i szkło, a trzeci na śmieci ogólne-zwyczajne. O ile się orientuję to w Polsce trzeba sobie worki kupować i płacić za kontenery. A i u nas zabierają śmieci co tydzień, a w Polsce? Tutaj wszyscy segregują bo nie ma z tym żadnego problemu i ludzie nie muszą kombinować gdzie śmieci wywieźć lub zakopać. Pozdrawiam rodaków!!!

~aqq -

Ciekawe jacy debile uznali że każdy w mieszkaniu musie mieć sortownię śmieci?

~A_tomek -

Większość przetargów powygrywały gminne lub miejskie zakłady komunalne często nie posiadające ani spalarni ani sortowni śmieci, tak więc opłaty trafią bo lokalnych budżetów. Słyszałem kilka dni temu wypowiedź przedstawicielki jednej z takich firm, że będą prowadzić dokładne kontrole wyrzucanych śmieci i w przypadku nieprawidłowości najpierw na koszach pojawi się naklejka ostrzegawcza a jeżeli to nie pomoże wszyscy mieszkańcy np. spółdzielni przechodzą z automatu na opcję bez segregacji a co za tym idzie maksymalną opłatę. Stawiam dolary przeciw orzechom, że góra za pół roku 50- 75 % ludzi , którzy zadeklarowali segregację będzie płacić pełną opłatę. I tak w świetle prawa nasze kochane państwo trochę pokrętną drogą wspierając się frazesami ekologicznymi podwyższy opłaty za wywóz śmieci często o 100%, a jeżeli ktoś naprawdę uważa , że śmieci nie będą wyrzucane do lasów albo spalane w domowych piecach to jest cholernym naiwniakiem...

niebolek

Obojętny niebolek -

Polska to jedyny kraj na świecie, w którym ten kto segreguje surowce wtórne jeszcze dopłaca do tego! Wszędzie na segregowaniu surowców wtórnych (opakowania szklane, metale, plastik, makulatura) płaci się temu, kto segreguje! Ta ustawa śmieciowa i jej realizacja to największy przekręt od 1989 r. bo dotyczy wszystkich obywateli Polski.