To, że w sklepach sprzedających tzw. dopalacze będą przeprowadzane wnikliwe kontrole, zapowiadał w piątek rano rzecznik rządu Paweł Graś.
Jak wyjaśniła rzeczniczka resortu finansów, akcja ma docelowo objąć wszystkie sklepy tego typu w kraju, których jest ok. 500. Koordynować ją będą Urzędy Kontroli Skarbowej. Sprawdzą one dokumentację prowadzoną w sklepach z "dopalaczami", legalność pochodzenia towarów oraz to, czy właściciele sklepów rejestrują obroty na kasach fiskalnych i dopełniają innych obowiązków.
- Sklepy te są zamykane na czas przeprowadzenia spisu z natury. Kontrolerzy sprawdzają, czy to, co jest w dokumentacji sklepu odpowiada rzeczywistości; czyli jeśli w dokumentach jest zadeklarowane, że jest tyle a tyle towaru, to czy rzeczywiście tyle znajduje się w sklepie. Przez ten czas sklep musi być zamknięty - wyjaśniła Kobos.
Dodała, że to już trzecia taka kontrola sklepów z "dopalaczami". "Uważamy, że handel tzw. dopalaczami jest branżą podwyższonego ryzyka. Ubiegłoroczne kontrole wykazały szereg nieprawidłowości, łącznie z tym, że w sześciu województwach wykryto podejrzane substancje, co do których zachodziło podejrzenie, że to są narkotyki" - powiedziała rzeczniczka. Dodała, że sprawa została skierowana do prokuratury.
Wśród stwierdzonych podczas poprzednich kontroli nieprawidłowości były także np. nierejestrowanie obrotu na kasie fiskalnej czy rozbieżności między dokumentacją a stanem faktycznym. Kobos zastrzegła w rozmowie z PAP, że wyniki trwającej teraz kontroli będą znane dopiero za kilka miesięcy.
"Dopalacze" to substancje psychoaktywne, które mogą działać podobnie do narkotyków. W Polsce można je kupić legalnie. Są sprzedawane m.in. jako przedmioty kolekcjonerskie albo nawozy dla roślin.
W piątek rano Graś przypomniał, że rząd zamierza zwalczać handel dopalaczami. W czwartek minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski i wiceminister zdrowia Jakub Szulc zapowiedzieli zmiany w prawie, zmierzające do szybszej identyfikacji nowych substancji odurzających pojawiających się na rynku.

Rys. Andrzej Mleczko /INTERIA.PL



~Rachelka
A kiedy ruszą kontrole skarbowe w budżecie państwa?
~taki tam
teraz nasyła się kontrolę, przecież można zakazać sprzedaży i po problemie nie mapoco szukać haków
~V
ktos otworzyl sklep i prowadzi taki czy inny handel znaczy o tyle co inwestycja = platny panstwu...
~kerim
ot tak zamknąć bo demokracja.Ale symboli komunistycznych nie można propagować,bo jest taka ustawa...
~Ed
Zakazać bezpośrednio się nie da, więc inny paragraf się znajdzie.
~DEFLACJA
CO JEST NAJLEPSZE DLA OBYWATELE CZEGO CHCE I CZEGO POTRZEBUJE:) PRL BIS!
~Qbs
Jak to jest, że Państwo demokratyczne prowadzi z obywatelami walkę i używa do tego metod totalita...
~ra
nazywa, kolejna nazwa tak jak komunizm czy socjalizm
~lolo
jezeli ktos prowadzi sklepik z dopalaczami nabija towar na kase i rozlicza sie z urzedem skarbowy...
~XXL
psychoaktywnych w szczególności kofeiny, nikotyny i alkoholu.
~XXL
I tu powinien być wniosek do prokuratury. Śmierdzi mi to dyskryminacją jednego rodzaju sklepów i ...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »