Aby przyciągnąć jak najwięcej kandydatów do pracy, firmy bezkarnie wprowadzają w błąd. Haczyk tkwi w obcojęzycznych nazwach stanowisk. Zamiast proponowanej w ogłoszeniu posady "managera", można dostać pracę jako... domokrążca - pisze "Dziennik Polski".
Migracje międzynarodowe, psychologia rysunku, astrofizyka czy kolekcjonowanie literatury grozy to zainteresowania jakie, między innymi, można znaleźć w życiorysach kandydatów do pracy. Okazuje się, że niemal wszyscy zapytani internauci, użytkownicy portalu Pracuj.pl, umieszczają informację o swoich zainteresowaniach w CV. To dobrze, bo aż 60 proc. respondentów była o nie pytana podczas rozmowy kwalifikacyjnej. więcej »
- Straciłam tylko czas i pieniądze. Firma, która zaprosiła mnie na rozmowę kwalifikacyjną ma swoją siedzibę poza miastem. Dojazd tam zajął mi godzinę. Na miejscu okazało się, że proponowane stanowisko ma się nijak do treści ogłoszenia. W ofercie nie było mowy o telemarketingu, i o tym, że będę musiała przez cały dzień dzwonić i pozyskiwać klientów - ujawnia czytelniczka gazety.
To nie jedyny taki przypadek. Jak przyznaje Karolina Schuetz z firmy doradztwa personalnego Reed, część pracodawców celowo wprowadza w błąd i nie podaje w ogłoszeniach szczegółowych informacji, albo kamufluje je obcojęzycznymi nazwami.
- Gdyby w ofercie napisać wprost, że poszukiwany jest akwizytor czy telemarketer, zgłosiłoby się mniej chętnych niż na stanowisko specjalisty ds. sprzedaży czy konsultanta - mówi pani Karolina.
Specjaliści ostrzegają też przed zachętami ogłoszeniowymi w stylu: "szybki zarobek", "łatwo zyskasz nawet do 10 tys. miesięcznie" czy "nowe możliwości dużych zarobków". Apelują ponadto, by szukając pracy, zawsze dokładnie sprawdzać pełne dane firmy.
~xyz bis
owiec, ogłoszono, że poszukują kierownika ruchomego punktu pasterskiego.
~fr
Jak widzę telefon na sznurku,monitor i compa sprzed 20l. itd to widać że to firma "kogucik"
~paragon
Można z urzędu wszczynać dochodzenie?.
~Zbylut
zażądać odszkodowania, gdyż to jest oszustwo z premedytacją, a nawiasem widać naszą wirtualną zd...
~Zbylut
parodia: polityczna, propagandowa, gospodarcza, produkcyjna Polski.
~KP
A co może sie kryć pod nazwą Specjalista ds. Sprzedaży albo Konsultant? Przecież chyba każdy myśl...
~aga
no to ladnie :P
dodaj komentarz »wszystkie wątki »