
Villa Monaco przy ulicy Zbyszka Cybulskiego na warszawskim Mokotowie jest sześciopiętrowym apartamentowcem, z rozbudowanym obszarem wspólnym dla jego mieszkańców: strefą fitness, sauną, klubem, basenem. Cena 1 mkw. waha się tu (26 - 45 tys. zł) w zależności od standardu i powierzchni lokalu; około 500 mkw. ma największy. Kiedy kilka lat temu deweloper zaczynał przyjmować rezerwacje, prasa pisała, że właścicielami superluksusowych mieszkań mieli zostać m.in. tenor José Carreras, córka Jana Kulczyka Dominika Lubomirska i Sandra Walter. Stawki w Villi Monaco jednak nie są najwyższe na rynku.
W Opera Residence w centrum Warszawy za 1 mkw. luksusowego mieszkania już w 2004 r. trzeba było zapłacić od 35 do 50 tys. złotych. Budynek, jak na położenie w śródmieściu, jest wyjątkowo kameralny: mieści zaledwie 30 apartamentów na siedmiu piętrach. Mieszkańcy mogą korzystać z oranżerii, dwóch saun i basenu. Dostępu do obiektu całą dobę broni konsjerż, który pełni także rolę pomocnika od spraw wszelakich, włącznie z rezerwacją biletów.
Oba apartamentowce znajdują się na czele stawki "Top 10" najlepszych lokali w Warszawie, przygotowanej przez Noble Bank (usługi private banking). - Pierwszy z budynków leży tuż przy parku ze stawem, drugi w sąsiedztwie Ogrodu Saskiego i Opery Narodowej - opisuje Marcin Grudzień z zespołu ds. nieruchomości tego banku. - Mają nie tylko doskonałą lokalizację. Istotne jest także to, że atrakcyjnego widoku z okna nie zasłoni żaden budynek, bo po prostu nie ma dla niego miejsca. W znacznym stopniu to właśnie położenie podbija ceny metra kwadratowego mieszkań.
Pośrednicy oferujący najdroższe apartamenty na rynku muszą być przygotowani na długą listę zastrzeżeń stawianych przez majętnych klientów. Nabywcę potrafi zniechęcić zbyt małe lub za duże nasłonecznienie, to co widzi za oknem, nadmierny hałas w okolicy albo brak odpowiedniej infrastruktury w sąsiedztwie. Inne cechy luksusowych domów nie różnią się już tak bardzo w ofertach - tak pod względem powierzchni lokali, jak i usług dodatkowych proponowanych przez deweloperów (sauna, basen, klub fitness czy ekskluzywne sklepy). Potwierdza to Marcin Grudzień:- Cały rynek prestiżowych inwestycji w Warszawie coraz bardziej odpowiada światowym standardom.Rzeczywiście, najlepsze nieruchomości zostały zaprojektowane przez architektów o światowej renomie, mają wykończenia z materiałów najwyższej klasy i duże powierzchnie wspólne.
Właśnie tymi walorami górują apartamentowce przez duże A nad budynkami o "zaledwie" podwyższonym standardzie. I za to klienci gotowi są płacić horrendalne stawki. W Polsce jest to nawet trzy razy więcej niż kwota, jaką trzeba wyłożyć za średnią cenę metra kwadratowego mieszkań na lokalnym rynku. Za granicą będzie to pięciokrotność, zaś gdy szybko rośnie grupa milionerów - nawet dziesięć razy więcej, jak w Hongkongu, Moskwie czy Kijowie.Do ceny dochodzi niewątpliwie ekstramarża za poczucie nabywcy, że ma rzecz unikatową. I choć wtedy nieruchomość jest często zbyt droga w porównaniu z realną wartością gruntów oraz materiałów, nikt raczej się nie targuje.
- Nawet jeżeli inwestor kieruje się snobizmem oraz chęcią pokazania otoczeniu, że stać go na najdroższe towary dostępne na rynku, nie zmienia to sedna sprawy - zauważa Robert Chojnacki, prezes zarządu firmy doradztwa inwestycyjnego i finansowego redNet Property Group. - Akceptowana jest każda cena apartamentów i są one kupowane bez względu na zmiany w rynkowej koniunkturze.To właśnie wpisuje się w paradoks Veblena: rosnący popyt na dobra luksusowe mimo wzrostu ich cen. Na rynku nieruchomości już od wielu miesięcy wieje chłodem - ceny mieszkań i gruntów stoją w miejscu lub w mniej atrakcyjnych lokalizacjach wręcz spadają. Teoretycznie w pierwszej kolejności korekta powinna dotknąć najdroższych lokali. Tymczasem apartamentowce są niewzruszone i nie poddają się rynkowym trendom..



~margo
polecam inwestycję na starym mokotowie Perła Mokotowa, wspaniałe apartamenty oraz urzekająca loka...
~karolek
~eryk
cena cena...wszystko rozumiem. Ale to ciagle tylko warszawka! Kto jest sklonny placic takie pieni...
~Jagiełło
Ci azjaci nie są wstanie poznać się na luksusie.
Musi im to adwokat potwierdzić.
I jak mają certy...
~blebleble
chora cena
W Brazylii za 10 000 / m2 można kupić superluksusowy apartament na plaży z wypasioną ...
~ola
Tyle ze wiekszosci nie stac na slamsy bo bank mowi ze nie mamy zdolnosci kredytowej.....
~joachim.starok@a...
TEN WASZ LUKSUS TO TAKI STANDARCIK ZACHODNI
NIE WIEM CZY KTOS BY SIE TAM CHCIAL OSIEDLIC
dodaj komentarz »wszystkie wątki »