Przejdź do głównej części strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Emerytury: Musimy dłużej pracować
×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

W przyszłym roku niższa podwyżka emerytur i rent

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Jeśli sprawdzą się rządowe prognozy, w 2014 r. świadczeniorcy mogą się spodziewać niewielkiego, bo tylko 2-procentowego podniesienia swoich wypłat z ZUS. Wzrośnie wysokość m.in. świadczenia przedemerytalnego i renty socjalnej. Przeciętnie o niespełna 40 zł.

W przyszłym roku niższa podwyżka emerytur i rent
W przyszłym roku niższa podwyżka emerytur i rent /© Panthermedia

W marcu każdego roku ZUS waloryzuje emerytury, renty oraz inne wypłacane świadczenia. Podwyższa je o wskaźnik wyliczony w sposób określony przepisami ustawy emerytalnej. Wyjątkowo w 2012 r. podwyżka miała charakter kwotowy (prawie wszystkie świadczenia zostały podwyższone o jednakową wartość), ale w 2013 r. powrócono do procentowej metody. Wszystko wskazuje na to, że i w 2014 r. taki sposób waloryzacji zostanie utrzymany.

Inflacja i wzrost płac

Pierwszym czynnikiem, który decyduje o wysokości wskaźnika waloryzacji, jest poziom inflacji w poprzednim roku kalendarzowym (tj. średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem lub dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów - w zależności od tego, który z nich jest wyższy). Zależy on również od realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym. Przepisy gwarantują bowiem, że musi on zostać zwiększony o co najmniej 20 proc. realnego wzrostu płac. Zwiększenie wskaźnika waloryzacji może być jednak wyższe, jeśli uzgodni tak Trójstronna Komisja ds. Społeczno-Gospodarczych. Negocjacje w tej sprawie odbywają się w czerwcu każdego roku poprzedzającego podwyżkę. Przed ich rozpoczęciem rząd przedstawia partnerom społecznym komisji informację o prognozowanych wielkościach makroekonomicznych, w tym o wielkości wskaźnika inflacji. Jeśli w terminie 14 dni od przekazania tych informacji komisja uzgodni w drodze uchwały wysokość zwiększenia wskaźnika waloryzacji, minister pracy i polityki społecznej ją ogłasza.

Jeżeli jednak Trójstronna Komisja ds. Społeczno-Gospodarczych nie uzgodni stanowiska w przewidzianym terminie, Rada Ministrów, w ciągu 21 dni od zakończenia negocjacji wydaje rozporządzenie, w którym określa takie zwiększenie.

Brak zgody

Tak jak w poprzednich latach, również i w czerwcu br., w ramach Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych, przeprowadzane były negocjacje dotyczące zwiększenia wskaźnika waloryzacji emerytur i rent. Strona rządowa zaproponowała pozostawienie zwiększenia tego wskaźnika na poziomie ustawowego minimum wynoszącego 20 proc. realnego wzrostu płac, argumentując to przede wszystkim trudną sytuacją finansów publicznych. Przedstawiciele związków zawodowych nie zgodzili się z przedstawioną propozycją. Uważali, że wysokość takiego zwiększenia w 2014 r. powinna kształtować się na poziomie 50 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w 2013 r. W trakcie dwóch posiedzeń komisji, które miały miejsce 24 i 26 czerwca br., strony nie doszły do porozumienia.

W związku z nieuzgodnieniem przez komisję omawianej kwestii wysokość zwiększenia określiła Rada Ministrów w drodze rozporządzenia. Tak jak należało przypuszczać, zostało ono ustalone na minimalnym ustawowym poziomie wynoszącym 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w 2013 r.

Tylko 2 proc. więcej

Taka decyzja sprawia, że emeryci i renciści nie mogą liczyć na zbyt wysoką podwyżkę swoich świadczeń w 2014 r. Jeśli sprawdzą się makroekonomiczne prognozy rządu (średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów w 2013 r. na poziomie 101,9 proc. oraz realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2013 r. w wysokości 1,2 proc.), wskaźnik waloryzacji w 2014 r. wyniesie 102,14 proc.

Gdyby emerytury i renty zostały podwyższone takim współczynnikiem w marcu 2014 r., uprawnieni otrzymaliby średnio niespełna 40 zł podwyżki, uwzględniając, że przeciętne świadczenie wynosi obecnie 1863,08 zł. To oczywiście kwota brutto, od której trzeba jeszcze odjąć zaliczkę na podatek dochodowy oraz składkę zdrowotną. Na jeszcze niższą kwotę mogłyby liczyć osoby uprawnione do minimalnych świadczeń (patrz tabela).

Nieznacznie więcej otrzymałyby osoby uprawnione do minimalnych rent wypadkowych. Pobierający najniższe świadczenie z tytułu całkowitej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem lub chorobą zawodową oraz najniższą rentę rodzinną wypadkową otrzymaliby 1018,72 zł (o 21,34 zł więcej od obecnych 997,38 zł). Z kolei osoby uprawnione do najniższej renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem lub chorobą zawodową mogłyby liczyć na wzrost świadczenia o 16,38 zł (do 781,88 zł z obecnych 765,50 zł).

Inne podwyżka

Od 1 marca 2014 r. wzrosną również świadczenia przysługujące w stałych ryczałtowych kwotach. Jeśli wskaźnik waloryzacji wyniesie 102,14 proc., przyszła kwota nowo przyznawanego świadczenia przedemerytalnego osiągnie 996,66 zł (wzrost o ponad 20 zł z obecnych 975,78 zł). Z kolei renta socjalna (stanowiąca 84 proc. najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy) zostałaby podwyższona do kwoty 713,11 zł (wzrost o niecałe 15 zł z obecnych 698,17 zł). W tej samej wysokości od 1 marca 2014r. przysługiwałoby świadczenie pieniężne dla cywilnych niewidomych ofiar działań wojennych.

W ramach waloryzacji, która będzie miała miejsce w 2014 r., podwyższone zostaną również kwoty dodatków do świadczeń (patrz tabela).

Zmniejszenie wypłat

Od 1 marca 2014 r. zostaną również podwyższone kwoty maksymalnego zmniejszenia emerytury i renty w wyniku osiągania przychodu z działalności zarobkowej. Jeśli wskaźnik waloryzacji wyniesie 102,14 proc., wzrosną one do:

- 560,87 zł - dla emerytury i renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy,

- 420,68 zł - dla renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy,

- 476,77 zł - dla renty rodzinnej, do której uprawniona jest jedna osoba.

W ramach przyszłorocznej podwyżki wzrośnie też gwarantowana kwota świadczenia i zasiłku przedemerytalnego zmniejszanego wskutek osiągania przychodu przekraczającego 25 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, a nie wyższego od 70 proc. przeciętnej płacy. Jeśli sprawdzą się wspomniane prognozy, kwota takiej gwarancji wyniesie 498,32 zł.

Marek Opolski

Podstawa prawna

Art. 88-89 i art. 94 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 153, poz. 1227 z późn. zm.)

Rozporządzenie Rady Ministrów z 16 lipca 2013 r. w sprawie wysokości zwiększenia wskaźnika waloryzacji emerytur i rent w 2014 r. (Dz.U. z 2013 r. poz. 816)

30 lipca 2013 (nr 146)

Źródło informacji: Dziennik Gazeta Prawna

Więcej o:
2014,
emerytury i renty,
emerytura,
waloryzacja rent i emerytur,
renty,
Dziennik Gazeta Prawna
 

Ankieta

Czy zakup pociągów Pendolino ma ekonomiczny sens?





Czy zakup pociągów Pendolino ma ekonomiczny sens?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Tak

 
8%

Nie

 
86%

Trudno powiedzieć

 
4%

Nie mam zdania

 
2%Głosów: 18387

Zagłosuj w innych ankietach »

Jakie zmiany w systemie emerytalnym?


  • Premier Tusk nie wierzy w mądrość Polaków? Premierowi Tuskowi zabrakło wiary w mądrość Polaków? Premiera Tuska walka z wiatrakami Premier chce ratować nasze emerytury czy finanse państwa? Polacy żyją za długo Premier Tusk ośmiesza się w "emerytalnym boju" »

Skomentuj artykuł: Emerytury: Musimy dłużej pracować

Wasze komentarze (73)

Dodaj komentarz

~j23 -

Gdyby Irlandczyk, Grek czy Niemiec zarabiał 1500 Euro i 5.50 Euro wydawał na litr paliwa, 20 Euro na kino i 250 Euro na średniej klasy buty, 5 tys. Euro za metr kw. mieszkania i 60 tys. Euro za średniej klasy nowy samochód, to na ulicach panowałaby regularna, krwawa wojna! Polska płaca minimalna 334 Euro, minimalna płaca w Irlandii 1462 przy zbliżonych kosztach życia. Polacy to naród na świecie , od zawsze okradany i poniżany, i nawet nie zdający sobie z tego sprawy (vide wyniki wyborów). A teraz jeszcze będziemy się dokładać do wymienionych wyżej państw. Bo nas stać a oni mają mityczny kryzys. To co jest w Polsce to nawet nie można nazwać kryzysem, to jest od zawsze dno i dwa metry mułu!!! Polak jest tanim wyrobnikiem UE, a Polska rynkiem zbytu dla towarów drugiej i trzeciej kategorii po cenach wyższych niż w UE !! LUDZIE OTWÓRZCIE OCZY Gdybym był okupantem i chciał zniszczyć naród to wyganiałbym młodych ,mądrych ludzi zagranicę za chlebem na emigrację, podnosiłbym podatki i wprowadzałbym nowe, dawał podwyżki i kolejne przywileje resortom siłowym, stawiałbym 500 nowych radarów, wzmacniałbym inwigilację obywateli, likwidowałbym państwowe szkolnictwo i służbę zdrowia oraz ograniczałbym do nich dostęp, oddałbym banki, media i handel obcym i wrogom Polski, wyśmiewałbym ich wartości i religię, skłócałbym młodych ze starszymi ,aby przez odwróconą hipotekę przejąć za bezcen ich mieszkania i domy, zachęcałbym ich kobiety do feminizmu ,prostytucji i aborcji ,aby nie nadawały się na dobre matki i żony, zadłużałbym ich bezpośrednio oraz pośrednio przez państwo i gminy, aby nie mogli się temu sprzeciwiać, likwidowałbym ich przemysł ,a w zamian budowałbym ogromne stadiony na kredyt, aby przynosiły straty, dopuszczałbym do sejmu złodziei i degeneratów transwestytów i pederastów, itd. Obejrzyj się wokoło!!!!!! niech każdy Polak wklei to raz pod jakimś artykułem.

~Buntownik -

Tak związki zawodowe podniosły ale sobie wynagrodzenie.

~delon -

...świadczeniorcy ????????????? A któż to taki???

~Romek -

Czego sie spodziewaleś/aś DROGI NAM GOŚCIU EMERYCIE, że uszanują Twoją pracę w Polsce tej Polsce jaka by ona nie była czy PRL czy Naijaśnieszsz RP- za meandry polityczne TY i ja musimy płacić! Ruszy się oj ruszy na jesieni! Ten kraj jest ziemią niczyją czego but i czołgi A.H. nie zniszczyły to nas zagłodzą i puszczą z torbami na dziady! Pierwszego sierpnia o 17.00 wybija godzina" W". Pamiętaj rodaku i powstań z kolan!!!.

~Orban -

Bieda to będzie jak POumierają emeryci PRLowscy z 3000 zł emerytury i znowu trzeba będzie wieszać kułaków i dobrodzieji po 89rocznych

~nona -

Śmiesznie niskie podwyżki emerytur i rent.Gdyby nie było rewaloryzacji w przyszłym roku może by było to mniej denerwujące.

~ttt -

Z kolei renta socjalna (stanowiąca 84 proc. najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy) zostałaby podwyższona do kwoty 713,11 zł (wzrost o niecałe 15 zł z obecnych 698,17 zł). W tej samej wysokości kalkulator

~mimi -

Emerytury nie powinny być rewaloryzowane wo-gule, bo w nowym systemie emerytalnym obecni pracujący do 67 będą mieli o połowę mniejsze emerytury.To z podatków obecnie pracujących są wypłacane emerytury.

~cycki cacy -

to i wpływy kleru wzrosną symbolicznie.. Szkoda.

~Emeryci i renci -

Ponad 11 lat temu Hanna Suchocka też sięgnęła po renty i emerytury najuboższym, za co dostała pokutę na ambasadora w Watykanie. Obecnie wraca, może się oczyściła ?